05 Stycznia 2006

Wąskie gardła…

autor: gagatka, dział: Zakupy, godz. 15:25

Już chciałam napisać, że w końcu sparzyłam się na internetowych zakupach… ale jednak nie ? nadal pozostaję więc prawie-bezgraniczną entuzjastką.

Zamówiłam dużą paczkę w pewnej e-aptece. Na każdym leku mam kilka złotych oszczędności, a jak robię hurtowe zaopatrzenie to i przesyłka gratis. Nic tylko chorować! Przyszło w ciągu 5 dni, obdarzyłam więc listonosza płomiennym uśmiechem, podpisałam gdzie trzeba i poszłam rozpakowywać. Nawet dodali mi próbki kosmetyków!
Co z tego, kiedy zamiast dwóch opakowań tabletek, na których mi najbardziej zależało, dostałam tylko jedno… Oczywiście w swojej bezgranicznej naiwności nie otwierałam paczki przy doręczeniu, więc pewnie teraz mogę się ugryźć… No, ale mimo wszystko postanowiłam zadzwonić.
Pan w słuchawce od razu skojarzył, przeprosił i przyznał, że oczywiście, właśnie się doliczyli, że źle wysłali i zaraz naprawią błąd. OK. Myślę sobie, każdy może się rąbnąć.
Ponad dwa tygodnie minęły i paczki niet. Piszę więc maila z wyrzutem, a oni mi na to, że wysłali już dawno… Trochę zrezygnowana dzwonię na pocztę, a tam nasz poczciwy stary urząd przyznaje, że „zostali zasypani przesyłkami” i nie mogli się na czas oporządzić…No comment.
Na drugi dzień jednak (magia lobbingu?) paczuszka przyszła ( z czekoladkami za zwłokę!), a ja teraz tak sobie marzę, czy kiedyś nie będziemy zależeć od Pocztowców, PeKaPe, Tepsy i innych cudownych reliktów…

1 komentarz »

  1. komentarz: by kasienka 20.01.2006 13:11  

    a to ciekawe… od razu polubiłam pocztę ;]

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>