20 Stycznia 2006

Szron na głowie i takie tam

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 14:29

Ano, Mi ma rację. W okolicach trzydziestki nasz wierny organizm jaja sobie z nas zaczyna robić na potęgę. Jeszcze do niedawna można było umówić się z przyjaciółkami na Wielkie Żarcie.

Na czym polega WŻ? to chyba wiedzą wszyscy, tylko może nieco ładniej nazywają. Otóż potrzebujemy do tego psiapsiółki (może być kilka, ważne żeby się nie gryzły), waluty w portfelu i wolnej chaty. Z psiapsiółkami idziemy do najbliższego hipermarketu, kupujemy górę półproduktów na pizzę, spaghetti, grilla czy co tam nam w duszy gra, ponadto drugą górę chipsów, czekoladek, ciasteczek, orzeszków, pepsi, piwa, soków, wina, płacimy składkowo i jedziemy z tobołami do domu. W domu zajmujemy się przygotowaniem żarcia, plotkami, konsumpcją, znów plotkami, oglądaniem filmów, jednym słowem miło spędzamy czas. Jak sobie teraz przypomnę, ile potrafiłysmy zeżreć to nachodzi mnie jedna refleksja- że też się nie porzygałyśmy… Ano, nie. Organizm był przez nas niecnie wykorzystywany, niewiele trzeba było w niego ładować (w sensie kosmetyków), a po całonocnej orgii plotkowo- jedzieniowej wyglądałyśmy jak młode boginie i bez problemu mieściłyśmy się w swoje spodnie rozmiaru 36. Lub niżej.
Niestety, dobre czasy się skończyły. Obżarstwo okołoświąteczne zaowocowało dodatkowymi centymetrami tu i ówdzie, i mimo stosowania kuracji ŻM rzeczonym centymetrom u nas dobrze i milutko. Coś czuję, że bez metod drastycznych (siłownia) się nie obędzie. Już nawet umówiłam się z naszą graficzką, że będziemy współnie dbać o formę i piękne kształty, jak dobrze pójdzie zaczynamy od lutego. Na razie mamy upatrzony fitness club ;)
To samo z piciem. Gdzie te czasy kiedy człowiek na studiach imprezował cały wieczór, większość nocy, a wczesnym południem szedł przytomny na wykłady. Organizm, bestyja wstrętna, zaczyna wykazywać podły charakter. Nic nie zostało zapomniane jak się okazuje i nic nie będzie darowane. Każda porcja frytek, każda pizza, każda wizyta w knajpie została gdzieś tam w środku zapisana i powoli nadchodzi czas zapłaty. Z procentami.
BTW dziś na Onecie wielkie halo, bo „okazało się”, że w sklepach odzieżowych trafiają się lustra „wyszczuplające”. Wielkie mi odkrycie. Jeśli przed domowym lustrem wyglądam jak wyglądam, czyli zasadniczo nieźle, ale do figury Kate Moss mi daleko, to delikatnie rzecz ujmując, dużą naiwnością jest wiara, że dzięki dwudziestominutowemu spacerowi do miasta zrzuciło się dobrych kilka kilogramów. A na Onecie rozpacz, głosy że sprzedawcy oszukują plus – ze strony sprzedawców- wzajemne podrzucanie sobie świń. To nie my, to konkurencja, my jesteśmy jak ta dziewica. Taaaaa. Rotfla porannego zaliczyłam za sprawą rzeczniczki H&M, która twierdzi, że wyszczuplanie to wynik usterki, a nie celowego działania. Rozumiem popłoch, ale mogło dziewczę coś sensownego wymyśleć.

6 komentarzy »

  1. komentarz: by mi:) 20.01.2006 16:02  

    tez czytalam o tych lustrach i jakos nie zszkowalo mnie to specjalnie, bo ze szczuplejsza jestem w butikach GM zauwazylam juz dawno. (dlatego tez lubie te ich „usterki”) a co do imprez to jak sobie przypomne, ze kiedys bez snu, wpadalam tylko do domu by sie przebrac i lecialam do szkoly, to robi mi sie slabo. teraz nie przezyłabym tego na pewno, a z pracy odebralby mnie nie chlopak, a pogotowie:) Coz pozostaje? Zaakceptowac i uczyc sie nowej sytuacji? Tak do 40ki, bo potem kolejna histeria zwana nadchodzącym przekwitaniem. Ech zycie:)

  2. komentarz: by ama 20.01.2006 16:50  

    A my tu sobie z sąsiadeczką Hanią urządzamy wieczorki bardziej pitne niż zjadliwe, gdyż obie założyłyśmy sobie aparaty prostujące krzywe nasze dorosłe już uzębienie i to, że jeść orzechów nie możemy, rekompensujemy sobie dobrym winkiem i wieloma miękkimi dodatkami (sałatka, tosty), przeglądając gazetki, prowadząc 4 wątki naraz i wciąż łapiąc się na tym, że któregoś nie dokończyłyśmy. Uczty trwają do grubo „po północy”, rano makijaż trochę gorzej wychodzi niż zwykle, ale zawsze sobie mówię że to usterka :) . Bardzo lubimy te nasze wspólne uczty, tylko gdzieś ostatnio mi się Hania zapodziała…

  3. komentarz: by gagatka 20.01.2006 17:17  

    No niestety z tym WŻ to myślę, że już nastały zmiany pokoleniowe. Moje nastoletnie uczennice angielskiego w życiu by sobie nie pozwoliły – one są świadome i wiedzą ile chipsy mają kcal! Tak mi powiedziały! Na babskich pogaduchach króluje herbatka Pur-ehr, czy jak tam piszą, i ewentualnie mandarynki… – ot taka mała smutna refleksja…

  4. komentarz: by Karol Błażewicz 20.01.2006 22:12  

    Jakimś cudem też czytałem te „nowości” i mam pytanie, dotyczące owych luster: po co komu one?? Przecież jak nieco tłuszczyku wypływa między spodniami/spódniczką a bluzką, to żadne lustra tego nie zmienią! A tylko jakieś wyrafinowanie profilowane odchudzają optycznie uda nie robiąc z łydek patyków. Nie mówię o takich perfidnych zwierciadłach, które mają zmienne ustawienia i mogą w zależności od potrzeb powiększyć/zmniejszyć biust – te mogłyby zrobić furorę ;-)

  5. komentarz: by gagatka 21.01.2006 11:24  

    Pozwól Karolu, że cię oświecę w kwestii kobiecego bzika pt. „ja w tym grubo wyglądam”. Nie musi nigdzie tłuszczyk wypływać, jak to poetycko ująłeś. Włoży babka dżinsy, dopnie i może okazać się że w lustrze widzi niebieskawe balerony. A jak optycznie jej się w oczach zamiesza, że niby są dłuższe te nogi i bardziej zbieżne to pomysli że jest sexy i kupi…

  6. komentarz: by Asia 21.01.2006 11:51  

    mi:) – ojjj, tak. Kiedyś szło się do pracy z litrem soku pomidorowego i było git. A teraz? ostatnio rozpaczliwie ratowałam się owocami, oscypkami i różniastymi sokami. Guzik pomogło, wrrrr.

    Gagatka, te Twoje dziewczyny to biedne jakieś są. Boszzzzz, żeby w wieku nastu lat być tak obrzydliwie rozsądnym? na psy ten świat schodzi, panie dzieju…

    Karol, z tymi lustrami to dobrze kombinujesz :D

    A i chyba wiem jakie będzie kolejne odkrycie dziennikarzy Zycia Warszawy… bo czy oni wiedzą o Straszliwym Oświetleniowym Oszustwie w sklepach/działach mięsnych? ;)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>