30 Stycznia 2006

kto ty jesteś? smutas mały…

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 11:34

Zanim ktokolwiek odsądzi mnie od czci i wiary i wykasuje mój pesel z rejestru ubezpieczonych chciałam powiedzieć, że smutno mi bardzo z powodu tego, co zdarzyło się w sobotę w Katowicach…

Tutaj zrobiłam minutę ciszy i przepraszam bardzo, ale będę żyła dalej. Tak się składa, że codziennie docierają do mnie wieści ze świata, choćby skąpe, i dostrzegam zaiste, że ten padół nie jest beczką śmiechu i beztroski. A na dodatek, też się składa, że zdarzają mi się osobiste wyboje – tu w pełni zgadzam się z kumą Asią, że w zeszłym tygodniu chyba wpadliśmy w kosmiczną dziurę. I nawet sobie po polskiemu ponarzekam: brata w szpitalu wymęczyli, bo mu kolanko poszło, rachunek za energię przyszedł z niedopłatą 3 tys, alergia na mnie wstąpiła tajemnicza, domowy front wojenny był pod ostrym ostrzałem….starczy chyba?
Sedno tej pisaniny jest takie, że nie wolno rozpaczać, zamierać w bólu, leżeć krzyżem trzy dni, bo słońce jeszcze będzie, pieniądze się znajdą, rany zagoją, miłość zwycięży! Patos – a jak! – ale drogi narodzie, to jest patos na życie, hymn, nie epitafium do cholery!
Tymczasem patrząc na to, co się dzieje w mediach już po raz wtóry stwierdzam, że nam nic tak nie leży jak męczenie się. Narzekać, żałować, chlipać, zawodzić, drzeć szaty – za potop szwedzki, rozbiory, targowicę, powstania, obozy…

Miałam się kiedyś przyjemność uczyć hiszpańskiego od Peruwianki. Kraj to bardzo katolicki, więc kiedy kobita przyjechała do Polski ucieszyła się, że będzie mogła wiarę u nas dalej pielęgnować we wspólnocie. A że było Boże Narodzenie poszła do kościoła… „Ktoś umarł? Koniec świata?” Przerażona odsiedziała godzinę na mszy, gdzie tłum smutnych twarzy zawodził niemiłosiernie… Bo oni w Peru się cieszą! Że Bóg się narodził; że jest fiesta, że dzień w olny z rodziną można spędzić; nawet zmarłych czczą śmiechem, radością i figurkami cukrowymi.

I nie mówcie mi, że tradycja, że mentalność, że Hitler i Stalin… „Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej…”

9 komentarzy »

  1. komentarz: by zielony motylek 30.01.2006 13:33  

    ostatnio śmierć jest wszędzie, jest zbyt blisko i namacalnie. boję sie, że może nam spowszednieć. było by bardzo źle.

  2. komentarz: by mi:) 30.01.2006 14:33  

    w pelni się zgadzam, łez zadnych na swych policzkach nie zarejestrowalam i mimo tak duzej tragedii wciaz potrafie sie usmiechac i ZYC DALEJ. cud????

  3. komentarz: by Asia 30.01.2006 15:08  

    Ee, nie no, w doła wpadłam, i owszem, ale już z niego wyłażę. Przy pomocy świeżutko zakupionego „Hellfire” (taki stareńki dodatek do „Diablo”, ale ja sentymentalna jestem) i czekolady Milki cynamonowo- śliwkowej. Udała im się ;)

  4. komentarz: by dusicielka 30.01.2006 23:36  

    Najbardziej denerwuje mnie to rozrywanie ran przez 3 dni. bo prezydent kazal. czarne wstazki. czarne portale. czarne wiadomosci. i kaciki ust prezenterow ustaowo w dol.
    po tych trzech dniach okaze sie ze soki w drzewach pulsuja, trawa pod ziemia nie zamarzla, i legna sie juz nowe problemy. rodzi sie nowa masakra gdzies dalej.
    Przez to rozrywanie ran nie mozna przezyc niczego w samotnosci. Nie da sie zalowac bardziej niz wszystkie kanaly w tv. czlowiek juz nie jest wazny. wazna jest telewizyjna ramowka.
    i nie rusza juz smierc 70. tak jak nie rusza smierc 300 i 1000. co innego cos co moze nas dotknac. powrot czarnej odry albo gruzlica kontratakuje.
    zejdzie juz z chorzowa. dopoki jest w odbiorcach odrobina wrazliwosci i zdolnosci do samodzielnego czucia.

  5. komentarz: by gagatka 31.01.2006 07:54  

    no właśnie, chciałabym wierzyć że po ym wszystkim zostaje jeszcze nam własna wrażliwość i wyczucie… Pal, diabli Małysza – jak wygrywał to byliśmy pojeni suuuuukceeeem – „ale wylądował!!!!!!!! fenomenalny” totalna medialna paranoja.
    Ale to co jest teraz to już zakrawa na schizmę – cieszę się tylko że i wy to widzicie…

  6. komentarz: by mi:) 31.01.2006 15:36  

    jesu, u dusicielki zamiast poratle przeczytalam, ze PORTFELE a ze skoro sam prezydnet kazał to malo nie dostalam zawalu, bo portfel mam brązowy…

  7. komentarz: by karolayna 31.01.2006 20:31  

    A ja zapalam znicz [*] dla ludzi których dotknęła ta tragedia.

  8. komentarz: by gagatka 01.02.2006 10:40  

    Ej mi, ten portfel to i tak lepiej dobrze schowaj. Czarne są bardziej zgrzebne i żałobne – jeszcze Ci każą zapłacić podatek od optymizmu…

  9. komentarz: by mi:) 01.02.2006 14:40  

    hm to w zasadzie musialabym sie schowac cala bo za malo czarna jestem ogolnie. jeszcze te wlosy roswietliłam jak gupia jakaś:)))

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>