13 Lutego 2006

Życie jest piękne ;)

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 22:24

Chyba już wiem skąd mi się wzieło wczorajsze mirmiłowanie. Otóż, dzisiaj w opiekę nad Żabą wrobiliśmy (za drobna opłatą) moją siostrę a jej ciocię. Nie będę owijać w bawełnę, Matka- Polka ze mnie marna.
Bowiem wreszcie, po dwóch tygodniach, poszłam do pracy na pełne 8 godzin. Normalnie błogość. Odpisałam na wszystkie maile, przeleciałam newsy, zrobiłam po kolei co miałam do zrobienia, rewelka jednym słowem. W międzyczasie mały spacerek, niby nic, a dotleniony organizm przestaje się buntować.
Na dobre zakończenie dnia pizza własnego wyrobu (drożdże + mleko+ mąka+ trochę ciepłej wody+ sól + przyprawy plus duużo dobrości na wierzch), zżarliśmy w czwórkę blachę, a o figurę marwić będziemy się na wiosnę.
Z dobrych rzeczy udało się ostatnie polowanie zakupowe, kupiłam sobie w Cubusu dwie bluzeczki na nieco cieplejsze dni, kupiłam Żabie 5 par body, w radosne żyrafy, faeries i inne cuda, podkładu co prawda nie kupiłam, ale tylko dlatego że nie było tak jasnego jak chcę. Może inaczej- był, ale niemiłosiernie „zajeżdżał” alkoholem. Podejrzewam, że sprzedawczynie chciały bidula zreanimować, ale kapkę przesadziły. No, chyba że Revlon tak ma że śmierdzi, to przepraszam ekspedientki za niecne podejrzenia. Podkładów przetestowałam naście, jak na koniec mi wyszło że w sumie najodpowiedniejszy będzie ten używany obecnie (a którego chciałam zmienić, bo ciut za ciemny się zrobił) to spasowałam i odpowiedni odcień kupiłam na allegro. Zobaczymy.
Z innych ciekawych nabytków- dwie książki na tematy wrocławskie. Nic nie poradzę, we Wrocku zakochałam się od pierwszego wejrzenia i nieustannie staram się go lepiej poznać, cichcem dowiedzieć się jak najwięcej na jego temat, porównać jego obecny wygląd z tym sprzed lat… To ostatnie zresztą mnie najbardziej fascynuje. Miasta, w których mieszkałam dotychczas zostały łaskawie potraktowane przez ostatnią wojnę, jak chałupę wybudowano w wieku XIX to stoi tam gdzie stała, i pewnie postoi jeszcze dobrych kilka lat. Wrocław tego szczęścia nie miał.
Jest świetna strona w necie na której zgromadzono potężną ilość zdjęć Dolnego Śląska, jak ktoś ma chęć i czas to zapraszam do obejrzenia ;)

7 komentarzy »

  1. komentarz: by Karol Błażewicz 13.02.2006 23:32  

    Śmiem zapytać o pizzę: ciasto robisz wysokie (np. 3 cm) czy niskie? A przyprawy to sól, pieprz i ..?

  2. komentarz: by Asia 13.02.2006 23:38  

    Ciasto raczej średnie, centymetr- półtora, zależy jak wyrośnie ;) A przyprawy (do ciasta) to sól, oregano, bazylia… takie naziołowane ciasto jest o niebo lepsze od tradycyjnego.

  3. komentarz: by Paweł Tkaczyk 14.02.2006 07:58  

    To prawda, Wrocław pięknym miastem jest :)

  4. komentarz: by Asia 15.02.2006 00:50  

    „Wrocław się uśmiecha, Wrocław trochę drwi, Wrocław nie opada z sił” że zacytuję Janerkę ;)

    BTW Paweł, Ty się czasami na pl.comp.grafika nie udzielasz?

  5. komentarz: by Karol Błażewicz 27.02.2006 01:21  

    To ja jeszcze słówko o pizzy: z zielonym groszkiem na wierzch (lub prawie ni wierzch, czyli np. pod ser) jest mmmmmmmmmmmm Po prostu OBS (orgazm bez stosunku – tak, faceci myślą tylko o jednym ;-) ) I jak smacznie pęka w ustach :) Dobrze, że jeszcze kawałek został, to sobie zrobię pyszną przekąskę o 3 w nocy

  6. komentarz: by Asia 27.02.2006 10:10  

    Ooo, z groszkiem jeszcze nie próbowałam… a mrożony czy konserwowy?

  7. komentarz: by Karol Błażewicz 27.02.2006 19:20  

    A konserwowy – taka mała puszeczka. W nadchodzący weekend zamierzam powtórzyć te kulinarne uciechy. Chyba się zakochałem … W końcu pizza jest rodzaju żeńskiego :D

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>