27 Marca 2006

Piernikowe Miasto

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 23:18

Widzę, że miniony weekend upłynął nam pod znakiem rozjazdów. Gagatka wyruszyła na południe, zatem ja udałam się na północ. Równowaga w przyrodzie została zachowana.
Sama podróż to osobny poemat, jak ktoś ma własne stworzonko w wieku nastu miesięcy to wie o czym mówię, jak nie ma: wszystko przed nim. Powiem tyle, że 300 km jakie dzielą Wrocław od Torunia przebyliśmy w 8 godzin. I absolutnie nie oznacza to, że skrupulatnie przestrzegaliśmy ograniczeń prędkości i innych takich urozmaiceń. Są chwile, kiedy w samochodzie nachodzi mnie myśl, iż pociąg byłby jednak lepszym rozwiązaniem. Ale jak się na spokojnie zastanowić, to chyba niekoniecznie.
Przy okazji odkryliśmy ciekawe miejsce obiadowe- między Przygodzicami a Antoninem jest smażalnia ryb „Górecznik”, plus plac zabaw dla dziatwy przedszkolnej, plus mini zoo (obejrzymy następnym razem, teraz było jeszcze zbyt chłodno) plus liczne wyrzeźbione w drewnie figury marynarzy, wojów i innego tałatajstwa, co to nawet rękę podają na powitanie. Rybki też niczego sobie…
Ale wracając do Torunia- mam do tego miasta ogromny sentyment. Studia, nielubiane i nietrafione, ale po pewnym czasie wspomina się je miło. Praca, w której spędziłam trochę czasu, świetni ludzie których tam poznałam i z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Znajomi i przyjaciele, poznani w różnych dziwnych miejscach i okolicznościach, z którymi generalnie kontakt też jest do dziś. Czasem silniejszy, częściej słabszy, ale jest.
Samo miasto, mimo iż nie ma takiej rangi jak w czasach województwa toruńskiego pięknieje w oczach. Widać że nad starówką ktoś intensywnie pracuje, ktoś, kto zna się na rzeczy. A Stare Miasto w Toruniu jest niesamowite. Trudno to opowiedzieć, tam trzeba się przejść samemu, zahaczyć o ratusz, ulicę Podmurną, ruiny zamku krzyżackiego… No, ale zabytki stoją sobie od dawna i pewnie postoją jeszcze drugie tyle. Co zmieniło się od „moich” czasów toruńskich? przybyło lokali. Jest coraz więcej sklepów, knajp, restauracyjek specjalizujących się w kuchni domowej. Nasza ulubiona oberża na Rabiańskiej (niegdyś „Czarna Oberża”) trochę na psy zeszła, ale nadal warta jest uwagi. Ponoć w „Manekinie” można się załapać na świetne naleśniki, nie wiem, tym razem znów nam czasu nie starczyło.
Powyższe zachwyty absolutnie nie oznaczają, że chciałabym się przenieść z powrotem do Torunia. Nie, Wrocław zbyt mi się podoba, zbyt fajnie się w nim mieszka, Toruń zrobił się mały, tam wszędzie da się dojść na piechotę (owszem, trasa Gagarina- Rubinkowo III jest dla straceńców, ale też do zrobienia), a miasto ma swój urok. I raz na kwartał zamierzam nadal do niego zaglądać.
Sławetnej ptasiej grypy nie widać, fakt, mniej gołębi się szwęda po rynku, ale najpoważniejszym akcentem byli śmiertelnie znudzeni panowie pilnujący tajemniczych mat na drogach wyjazdowych z Torunia.

I jeszcze miły obowiązek, czyli rozstrzygnięcie konkursu marcowego. Tym razem upominki od e-lady.pl wędrują do mi:) oraz do FuFu, które najbardziej nietypowo podeszły do tematu prezentów spod znaku 8 marca. Obie panie proszę o podanie kontaktu do siebie na maila e-lady@e-lady.pl ;)
Następny konkurs już wkrótce…

9 komentarzy »

  1. komentarz: by Łukasz Horodecki 28.03.2006 03:02  

    Oj tak, naleśniki z „Manekina” zdecydowanie warte są bliższego poznania!

  2. komentarz: by mi:) 28.03.2006 10:35  

    namówiłaś mnie! jadę! aż wstyd, że dotąd tam nie byłam. Moja babcia miała tam kiedyś jakiś dworek czy pałacyk. Niestety po wojnie przepadł. Ale wiem jak wyglądał, pamiętam wnetrza z jej opowieści:)

  3. komentarz: by gagatka 28.03.2006 14:06  

    Ja też jestem toruniofilką… i nie chodzi o pierniki wcale. Jest tam obok pomnika taki pub „Pod Aniołem”… – ach, łezka mi się w oku zakręciła nad miłością świeżą i niepełnoletnią…
    No a poza tym lubię te Krzyżackie solidne mury, że nie wspomnę o atrakcjach planetarium.Ale masz rację, że po kilku dniach aglomerasy czują że zbyt małe to miasteczko…
    Swoją drogą po zachwycie nad Poznaniem mam ochotę na Wrocław. wstyd przyznać ale nie byłam…..

  4. komentarz: by isaura 28.03.2006 17:12  

    Obiecuję, że jak się tam zjawię, to wpadnę w każde wymienione miejsce :)

  5. komentarz: by Asia 28.03.2006 18:54  

    No ba…. „Pod Aniołem” spędziło się niegdyś bardzo dużo czasu, tak samo jak w knajpie mieszczącej się w Krzywej Wieży. I w Irish pubie, i na Mostowej, i w Zezowatym Szczęściu- jednym słowem klimatycznych miejsc w Toruniu jest pod dostatkiem.
    mi:) zajrzyj do Torunia koniecznie, najlepiej w okolicach wakacji. W czerwcu jest song of songs i pełno kolorowych ludzi na ulicach, jakoś w lipcu jest Lato Filmów, i też wesołego narodu od cholery i ciut ;) I nie zapomnij zajrzeć na bulwary
    Gagatko do Wrocławia zapraszam nieustannie, jak by co nocleg w warunkach bojowych i oprowadzenie wycieczki mogę zaoferować ;)

  6. komentarz: by primavera 29.03.2006 12:27  

    Do Wrocławia mam rzut beretem, do Torunia jakies 2,5 rzutu i… wstyd przyznac, ze w Toruniu jeszcze nie byłam. Tym bardziej,że piernik to jak dla mnie najlepsze ciasto na swiecie. Trzeba sie będzie zmobilizować i na torunskie pierniki w sercu Torunia wybrać :)

  7. komentarz: by Kasiulek 29.03.2006 13:09  

    Na mapie miast, które chciałabym odwiedzić, Toruń jest na pierwszym miejscu, niestety widziałam go tylko z okna samochodu, a to się nie liczy :) Wrocław, moje kochane, rodzinne miasto :)

  8. komentarz: by Asia 29.03.2006 20:53  

    Oooo tak, toruńskie pierniki są bezkonkurencyjne, a już najlepsze to te prosto ze sklepów firmowych w Rynku i na Żeglarskiej. Nie powiem ile ich ostatnio kupiliśmy :)

  9. Pingback: by ..:: e-Lady.pl ::.. » Istotny konkurs na istotne logo 04.05.2007 19:14  

    [...] Nie, to nie jest kolejny końkurs e-lady’owy, bo tym zajmuje się Gagatka (o tutaj, o). Jak wiadomo, kilka polskich miast rywalizuje o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Anno Domini 2016. Wśród nich jest Toruń, miejsce z wielu powodów mi bliskie. [...]

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>