25 Maja 2006

Polecanki wrocławskie

autor: Asia, dział: E-lady poleca, godz. 00:26

Polska północna już rozszyfrowana, czas na poufne przekazanie sprawdzonych adresów w Festung Breslau. Problem zasadniczy w tym, że jako kobieta pracująca i wyjeżdżająca w weekendy poza miasto nie do końca byłam w stanie przetestować wszystko osobiście. Ale mały risercz wśród krewnych i znajomych królika zdziałał cuda.

Dlaczego w ogóle się za to zabrałyśmy? Idea jest szczytna, mianowicie zebranie w jednym miejscu dobrych adresów. Takich miejsc, do których ze spokojnym sumieniem wysłałybyśmy siostrę i mamę, i nawet przyjaciółkę, bo przecież zawiść jest nam obca totalnie. I nic nie szkodzi, że po wizycie w salonie fryzjerskim na przykład będą wyglądały równie ładnie jak my.

Jeśli chodzi o mistrzów nożyczek i grzebienia, wśród licznych adresów najczęściej powtarzała się nazwa “Carlo Biani“. Jeden lokal jest na ul. Biskupiej 8b (boczna od Oławskiej), drugi w Rynku nad Pizza Hut, czy jest to sieć czy konkurencja nie wnikamy (zdania wśród znajomych dziewczyn są podzielone, ale obstawiamy konkurencję), w każdym razie są warci grzechu. Znają się na swoim fachu, zanim ostrza pójdą w ruch to porozmawiają, uwzględnią nasze preferencje a nie tylko własne artystyczne widzimisię, na kilkanaście odpytanych osób tylko jedna była z wizyty niezadowolona.
Dużo dobrego mówi się też o “Szalonych Nożyczkach” (pl. Piłsudskiego 11), lokalik niepozorny, wręcz skromny, ceny jak na Wrocław bardzo znośne, a mają stada wiernych klientek.
Salonów i saloników fryzjerskich jest we Wrocławiu dobrych parę setek, więc jeśli macie namiary na jakiś ciekawy to bardzo proszę o podzielenie się z nami tą wiedzą. Na przykład taka Pracownia Fryzjerska na ul. Malarskiej- pani która tam pracuje dokonuje ponoć cudów na polu ratowania fryzur spapranych przez swych kolegów po fachu. Co prawda Leszka Czajki we Wrocławiu nie mamy, ale na ulicy Szewskiej 74 mieści się salon fryzjerski firmy “Michał Krzyszycha & Team”, o którym dziewczyny z Wro wypowiadają się ciepło.

Gdy na głowie mamy już względny porządek, należy pokrzepić czymś ciało, dwie godziny na fryzjerskim fotelu to nie w kij dmuchał. Z wrocławskich przybytków sztuki kulinarnej trudno wybrać takie naj naj, ale za co mogę dać głowę: za Kurną Chatę na Odrzańskiej, a sądząc po tłumach jakie widuje się tam niemal o każdej porze dnia nie jestem w swym uczuciu odosobniona. Standardowy zestaw zamawiany przez 3/4 odwiedzających to pieczone ziemniaki z sosem, ale brokuły w sosie grzybowym zapiekane z żóltym serem też dają radę. Pizzerie mam ulubione dwie: Oregano na Kuźniczej i Pod II Strusiem na ulicy Ruskiej. Bardziej klimatycznie jest w tej pierwszej, ale pizze przyrządzają w obu lokalach równie dobre. Z ulicy Ruskiej parę kroków dzieli nas od Mexico Baru (ul. Rzeźnicza 34). W sumie nie wiem czemu nie wymieniłam go na pierwszym miejscu, jedzonko przepyszne, osobiście polecam wszystkim tortille- w zestawie 3 sztuki (do wyboru z mięsem, wegetariańska, z brokułami, z pieczarkami, z serem i z czymś jeszcze, można brać zestaw mieszany), plus sosy, plus sałatka, uhhh, strasznie dużo tego ;) Dla wegetarianek wart zapamiętania adres to bar Vega w Rynku, a dla amatorek naleśników “Pastelowa” na ulicy Ruskiej.

Gdzie po Wielkim Obżarstwie można zadbać o linię? na przykład w Bodyfit na pl. Maxa Borna (albo na ul. Pretficza, mają dwa ośrodki we Wrocławiu). Bez przesady można powiedzieć że każdy znajdzie coś dla siebie, w zależności od stopnia zaawansowania i zdeterminowania. Albo w Radissonie na ulicy Purkyniego, tuż obok Panoramy Racławickiej. Przy okazji otwierania Galerii Dominikańskiej głośno było o siłowni jaka mieści się na jej wyższych poziomach, niestety nikt z moich tam nie zagląda więc się nie wypowiem, ale z tego co wyczytałam na forum porządna jakość w porządnej cenie.

Z salonów kosmetycznych ciekawie wygląda Wyspa Piękna (ul. Armii Krajowej 10b), niezłe ponoć są Metamorfozy (ul. Rejtana 11) i Upiększalnia (ul. Jarzębinowa 15a), ale szczerze mówiąc nie trafiłam jeszcze na moją idealną kosmetyczkę we Wrocku. I tutaj tradycyjny apel o podzielenie się namiarami ;)

Od kosmetyczek niedaleka droga do drogerii- mój faworyt to Pod Złotym Pucharem na Rynku. Mają tam niemal wszystko z półki cenowej która mnie interesuje, miewają ciekawe promocje, a pracujące tam panie są sympatyczne i znają się na rzeczy. Drugie ulubione miejsce zakupu różnych kolorowych rzeczy to niepozorne stoisko na parterze DH Kameleon na Szewskiej. Tu już jakiś czas nie byłam, mam nadzieję że nie zlikwidowali…
O molochach typu Sephora czy Douglas nie wspominam, chociaż często tam zaglądam. Po kosmetyki “apteczne” idę na ul. Oławską, do Apteki Zielony Bluszcz, z uwagi na ceny i na asortyment.
A jak już się nałażę po tych wszystkich sklepach, fryzjerach, kosmetyczkach i fitnessach to idę na lody na Komandorską. To się chyba nazywa Coctail Bar, adres bodaj Komandorska 6. Wrocławianie wiedzą w czym rzecz, najlepsze lody i najlepsza kawa mrożona we Wro. IMVHO oczywiście.

C.D.N.

Liczba komentarzy: 8 »

  1. Komentarz: autor anusiag 26.05.2006 09:59  

    A ja chcialam zareklamowac bardzo niepozorny zaklad fryzjerski na Maslicach - nie pamietam ulicy niestety, miesci sie w nowym mini-blokowisku kolo ulicy zdaje sie Krolewieckiej. Ceny sa bardzo niskie, chodzilam tam regularnie gdy jeszcze mieszkalam we Wroclawiu, od 5 lat jestem za granica, ale przy kazdej wizycie staram sie odwiedzic. Sa tani i rewelacyjni (robili mi nawet fryz na slub). Przyznam wprawdzie, ze ostatni raz bylam tam rok temu, bo do Wrocka wpadalam tylko na pare dni i nie zdazylam sie umowic, ale w lipcu wyprobuje i dam znac na tych lamach;-)

  2. Komentarz: autor Asia 28.05.2006 22:03  

    dzięki wielkie za namiar ;)
    Od siebie dodam jeszcze, że na pl.rec.uroda aktualnie polecają panią Agatę z Gabinetu Kosmetyki Naturalnej (ul. Ślężna 27) Kosmetyki Dr. Rimpler, ceny atrakcyjne: standardowe czyszczenie 60 zł, z algami 70, a z algami i masażem 80.
    Natomiast w jednym z ostatnich numerów “Urody” reklamują salon fryzjerski Unique z ulicy Kazimierza Wielkiego.

  3. Komentarz: autor Ania 19.10.2006 16:48  

    Ja nie polecam salonu Unique.Byłam tam jeden raz ale przyjęcie mnie przez tamtych państwa nie byłomiłe.Fryzjer który mnie obcinał co chwile odchodził ode mnie pozostawiając mnie tak na kilka chwil, tylkomnie obciął a czesanie mnie pozostawił innej osobie.za 100 zł taka obsługa, ale chyba tylko dla stałych klientów. Nie polecam tego salonu. No chyba że jesteście stałymi kientkami.

  4. Komentarz: autor ama 19.06.2007 16:50  

    A macie taką mapkę jak my?
    –> Zielona Góra - można dodawać komentarze i dodawać nowe miejsca ;) Jest to mapa miasta z umieszczonymi ciekawymi miejscami. :)

  5. Komentarz: autor Ania 25.09.2007 09:07  

    Witam, ja bardzo polecam salon kosmetyczny przy Ul. Rejtana - Metamorfoza. Bardzo byłam zadowolona z kosmetyczki , która robi fantastyczne zabiegi na twarz i cale ciało, jest tam mila obsługa i fajna atmosfera.Jest tam także bardzo czysto i sterylnie, zwracam na to uwagę gdyż nie każdy salon we Wrocławiu może sie tym poszczycić. Polecam Panią Anie.

  6. Komentarz: autor żałosne! 10.12.2007 22:55  

    Samo się reklamują jako klientki !! Myślę że to dawno już było poruszane na forum i myślę że ten post to też podpucha ! Nie dajcie się wrabiać w autoreklamy !!

  7. Komentarz: autor syllwia 18.12.2007 23:00  

    Zdecydowanie nie poleca Le Grand
    Jecek tatar długo tam pracuje ale nie wie po co nic nie potrafi .
    Aneta też ciamajda.
    Marirttta pierwszym razem włosy super no cud, drugim aż mi wstyd za tydzień poszłam do innego salonu koszmar,
    pracowała tam jeszcze Ania Malczewska ta wiecznie na jedno kopyto teraz pani Malczewska obecnie pracuje w “NENA” nie polecam
    Le GRand to generalnie kawiarnia .
    Uniqe również roztrzepani,
    biegają latają ten mi myje włosy
    inyy farbuje
    potem ktoś inny układa czy to nie żenada
    LAURENT nic dodać nic ująć również płacimy za ….co za gadanie iii obgarywanie jak to pani fryzjer inny zle zrobił włosy
    a w efekcie po wyjściu mamy torbe kosmetyków i pusty portfel obciachowe włosy i… druga wizyta okazuje sie jednak te kosmetyki przepielągnowały pani włosy polecam teraz inne i znów wydatek i ostre ciecie
    czyli 5 wizyt i co łysa mam wyjść smiechu warte

  8. Komentarz: autor Małgosia 14.10.2009 15:50  

    Dla mnie zwykle ostatnią deską ratunku był Le Grand i tam ratowali mnie z opresji ;) i poprawiali humor. Kiedyś szaleństwa na głowie robił mi Marcin H. - to był totalny odlot. Polecam odważnym!!!
    Przed ślubem, po pierwszej próbnej fryzurze w innym miejscu byłam załamana i wtedy dostałam się do Marty właśnie w Le Grandzie. Zrobiła mi cudo na głowie :) Czesałam się potem u niej na wesele koleżanki, zrobiła mi jeszcze większe cudo - niestety póki co jest niedostępna, bo lada chwila zostanie Mamusią. Ale żeby nie było tak pięknie, to trafiłam ostatnio do Anety. Chciałam mieć fajną fryzurę z pazurem, bo znudziły mi się długie włosy - i jakież było moje rozczarowanie! Wyglądam jak grzeczne dziewczątko, co totalnie mi nie pasuje. Mam owszem poprawnie ścięte włosy, ale nie ma w nich krzty charakteru. A wydawało mi się, że określenie z pazurem jest wystarczająco jasne.
    Jak już idę do fryzjera i wydaję 100 za strzyżenie, to wymagam chociaż jakiegoś zaangażowania, pomysłu, a nie wyćwiczonej, najprostszej i najszybszej fryzury - litości!!!
    Byłam tam w zeszły piątek, dzisiaj jest środa i idę testować kolejne miejsce. 5 dni przerwy jest tylko dlatego, że tu gdzie idę nie było wcześniej miejsc.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>