TVN stajl
Naprawdę kiedyś myślałam, że to „stajl”, ale mnie szybko uświadomiono, żeby się nie popisywać, że znam angielski. Łyknęłam więc TVN Style swojsko brzmiące i dziś widzę, że słusznie…
Ostatnio media (Gazeta Wyborcza, wirtualnemedia) szumnie propagują wyjście na prostą kanału, który z założenia miał marne szanse w Polszcze (IMHO) – bez klanów&plebanii, bez polityki, bez ojca dyrektora, bez sportu i wstrząsających przygód prawdziwych śledczych.
Jako amatorka burżuazji, stylowania i rozkoszy próżnych trzymałam kciuki od początku – z uwielbieniem prawdziwym dla bosssssskiej Nigelli, co gdy gryzie to faceci piszczą z radości, i pewnym zażenowaniem, gdy jakieś bubki łaziły po ulicach i krytykowały nasz polski street wear. („to by pasowało, ale ta pani jest za gruba”….płacz się zbierał). Były fajne wywiady, trochę światowej mody i mnie się podobało.
Ale, co dobre można ulepszyć, więc się szefostwo nieukontentowane oglądalnością szarpnęło na zmiany formuły, jak to mówią znawcy, i dostosowało program do oglądających – cytuję GW – które „używają kosmetyków takich marek jak Nivea i Avon; wolą wydawać oszczędności na wakacje z dziećmi niż na siebie.” Nie wiem, czy wolą, czy je nauczyli być matkami polkami, ale to inna para kaloszy…
W efekcie mamy „Jak się nie ubierać” z BBC, „Lekcję stylu” Pani Kwaśniewskiej i nieco niestrawną moim zdaniem „Tessę”, która ma się do Nigelli jak polonez do beemki. Te gotują, te jeżdżą.
No, ja osobiście życzę wszystkiego najlepszego. Mam tylko nadzieję, że nie zrobi się to TVN Style-kurek-domowych i uda się zachować zasadę: dla każdego coś miłego. Zyski mają być – i chwała – ale trochę haute couture też by mogli zostawić na deserek…
komentarz: by maverick 30.05.2006 16:20
No, jak na rozruch kanału to jest całkiem do rzeczy. Szczególnie cieszy, że do kręcenia felietonów wzięli chłopaków ze studia 3, którzy pięknie i dynamicznie nawijają z ręki. Jedyne do czego mógłbym się doczepić, to zbytnio przegadane programy w studiu.
No, co? faceci też lubią programy o modzie i to nie ze względu na modelki (wieszaki, o które można by zęby rozbić podczas gry wstępnej).
A propos zębów: takiej Nigelli to bym się dał ugryźć
komentarz: by gagatka 31.05.2006 09:28
maverick/: Fakt, że kręcone jest nie „po polsku”
i miło się patrzy. A to, że faceci lubią programy o modzie to dobrze, a jeszcze lepiej, że niekoniecznie podobają im się chudzielce:) Ale może TVN Style powinien też coś zrobić specjalnie dla Was? Z Nigellą oczywiście!
komentarz: by Aimee 31.05.2006 13:54
nigella jest sam seks
i jest tak cudownie ludzka w tym swoim podjadaniu z lodówki o północy 
jest mniej udana, i wystarczyły 3 odcinki, żeby się o tym przekonać.
nie rozumiem, czemu wszyscy tak się czepiają What not to wear. Oglądałam to wielokrotnie na BBC i najczęściej zabiegi dwóch prowadzących były całkiem wskazane, a na pewno nie prowadziły do „zatracenia osobowości” bohaterek programu, co usiłowała wmówić recenzentka z POLITYKI. przeciez one tez nie maja doskonałych ciał i podkreslaja to w każdej czołówce.
polska wersja, mimo zdecydowanie stylowej Joli Kwaśniewskiej
ale łoryginał – ja przynajmniej – oglądam z przyjemnością
komentarz: by gagatka 01.06.2006 12:44
Aimmee : no właśnie to jej podjadanie z lodówki…. zaokrągla figurę ale dodaje wdzięku:)