czego to ludzie nie vymyślą…
Przepraszam za to V vszechobecne ale mój komputer vyłączył nagle „dablju” – muszę poczekać aż dyżurny informatyk brat vróci do domu…chyba muszę lecieć po jakieś lody
Z drugiej strony może jest to jakiś znak? V na znak zvycięstva biało-czervonych v środę? he,he… in chyba nic już nie pomoże…
Vracając do tematu – boszzzzz, czuję się z tym V jakbym ciągle u czeskich knedliczki vchłaniała – vynalazki ludzkie napavają mnie nieodmiennie zdumieniem. Mam oczyviście svój zestav nominacji do Nobla, bez których życia sobie nie vyobrażam kompletnie, tj:
1. prysznic
2. soczevki kontaktove
3. internet
4. lodóvka
5. rover
ale postęp myśli ludzkiej prześciga moje potrzeby codzienne.
Vczoraj na przykład tovarzyszyłam przyjaciołom przy upravianiu radosnej dyscypliny pt. „skimboard” – to taka nievielka deska jak do surfingu z którą się biegnie, vrzuca do płyciutkiej vody i vskakuje v locie. Very karkołomne – zapevniam. Ja jeszcze nie opanovałam vindsurfingu, nie móviąc o kitesurfingu (z latavcem) o tu ciągle jakieś novości…
Absurd – do tego zavsze się v końcu dochodzi – uvidacznia się np. v gastronomii. Czytałam ostatnio o tzv. „molecular gastronomy” która zmusza chefóv do gotovania vłasnych mózgóv v pędzie za elementem zaskoczenia: otóż v nowojorskich knajpach można już dostać mojito v puszce z której sprayem vpuszczamy sobie do buzi drinka v piance… z kolei martini miksuje się z sokiem z oliwki, vermutem, dżinem i gumą ksantanową oraz chlorkiem vapnia (pojavia się i znika:) po czym v dziwnym procesie chemicznym formuje się grudki v kształcie olivki. Takie cuda servują ci na sucho v kieliszku a jak to połkniesz to zamienia ci się v ustach v płyn…
Z innych dzivności – zanim mój laptop oszaleje całkiem z upałów – povraca vynalazek samobója, którego umieją wykorzystać narody obyte z piłką, podczas gdy narody nieobyte uciekają dzielnie przed dziennikarzami….
Viva Polonia!
komentarz: by mi:) 12.06.2006 11:01
Ja pravie oszalałam z braku upałóv, vięc mam nadzieję, że temperatura się jeszcze bardziej rozkręci. A v zestavie nominacji do Nobla zamiast soczevek, których po vłożeniu NIGDY bym już sobie nie zdjęła, dałabym nagrodę dla Stvórcy za truskavki. (należałoby też rozvażyć funkcję drzemki v telefonie:)))
komentarz: by gagatka 12.06.2006 12:02
mi : nie no Stwórcy (już działa:)) to nawet nie oceniam – natura jest jednym wielkim cudem! ale truskawki maczane w czekoladzie/ bitej śmietanie to już ludzkie spryciarstwo:)