Hak na upały
Wrocław od zawsze poddaje się ostatni, także w kwestii upałów. I mniejsza, że za oknem jest jakieś 30 stopni, a miejscem o najbardziej sprzyjających warunkach klimatycznych są piwnice, szczególnie w kamienicach, z których najchętniej by się nie wyłaziło. My się zimy nie boimy, lata tym bardziej, bo my na niego haka swego mamy.
A że nie jesteśmy egoistycznymi prosiakami, to się z Wami doświadczeniem podzielimy. O.
Człowiek zasadniczo latem dnie całe spędza albo w domu, albo w pracy, albo szwendając sie po dworze.
W tym ostatnim przypadku należy się czym prędzej udać nad jakąś wodę, a jak wody zdatnej do kąpieli w okolicy niet, to bierzemy namiar na najbliższe centrum handlowe. W tym molohu udajemy się w okolice chłodni z jogurtami ewentualnie mrożonkami i rozkoszujemy się sprzyjającym mikroklimatem. Ochroną się nie przejmujemy, z nadzieją ze po jakiejś godzinie stracą zainteresowanie (ewentualnie dołączą do nas, bo w tych czarnych ciuszkach musi być im naprawdę ciężko).
W domu problem rozwiązuje się sam. Zimny prysznic najlepszym przyjacielem człowieka, wbrew temu co prezentują sobą niektórzy pasażerowie komunikacji miejskiej. Gdy temperatura powietrza przestaje się nadawać do życia, pod rzeczony prysznic najlepiej włazić co godzinę, półtorej. I to ma być naprawdę ZIMNY prysznic, bez dodatków w postaci ciepłej wody, tak zimny, żeby po wyjściu spod niego człowiek miał wrażenie, iz kafelki pieką go w stopy. Po cichu Wam powiem, że świetnie się sprawdza żel pod prysznic Fruttini o zapachu miętowo- grejpfrutowym. Genialnie chłodzi…
W lodówce niezbędny jest zapas kostek lodu, których używa się absolutnie do wszystkich możliwych rodzajów drinków oraz przynajmniej jeden dzban z mrożoną herbatą. Ostatnio bardzo polubiłam egzotyczne soki Fortuny (było już o nich gdzieś wcześniej), do takiego sączenia wieczorowego są i-de-a-lne. Minus jest taki, że widziałam je tylko w jednym sklepie.
Ekspresem, metodą domową można sobie zrobić kawę mrożoną (kawa rozpuszczalna + cukier+ minimalna ilość gorącej wody, uzupełniona zimnym mlekiem, kostkami lodu, lodami waniliowymi i bitą śmietaną. Ewentualnie kropla ajerkoniaku albo amaretto).
W przerwach między żłopaniem hektolitrów rzeczonej kawy i siedzeniem pod prysznicem dobrze mieć pod ręką wentylatorek, plus jakiś swobodny, przewiewny strój i da się żyć.
Co tu ukrywać, najciężej jest w pracy. Klimatyzacja genialnym wynalazkiem jest, wiadomo, Nobel dla ludzia który to wynalazł i dozgonna wdzięczność wszystkich pokoleń. Ale jedna klimatyzacja sprawy nie załatwi. Wentylatorek ułatwia nieco życie, w charakterze wsparcia wspomnianego ustrojstwa, ale to też nie jest to o czym marzą pracownicy. Lodówki w pracy nie mamy i przyznam, że intensywnie zaczęliśmy się zastanawiać nad jej kupnem. Tylko czy warto na te kilka upalnych tygodni?
No ale nic, regularnie schodzimy do pobliskiego sklepu po zapas lodów oraz czegoś chłodnego do picia. BTW w kategorii gotowych herbat mrożonych, Nestea bije na głowę Liptona Ice Tee. Ja tam szefów martwić nie chcę, ale wydajność pracowników jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury za oknem. Na ich miejscu wysłałabym pracowników na dwudniowe wagary, na koszt firmy oczywiście. Wpłynęłoby to nad wyraz korzystnie na nasze moralne, no ale zanim firmy z pracownikami się dorobię, to trochę wody w Odrze upłynie. Tyle dobrego że w mundurkach i innych krawatach siedzieć nie musimy, wręcz przeciwnie.
Temat jedzenia pomijam, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie gotuje potężnych obiadów gdy na termometrze słupek dobija do trzydziestu paru stopni. Są tacy, co żywią się wyłącznie lodami (ja na przykład), ale co jeszcze się sprawdza? Chłodniki. Obowiązkowo z czosnkiem i dużą ilością koperku. Truskawki w ilościach hurtowych. Arbuzy kupowane i jedzone na tony.
A Wy macie jakieś fajne sposoby na upały?
komentarz: by gagatka 25.06.2006 10:04
absolutnie schłodzone arbuzy! ostatnio eksperymentuję z sałatką arbuz zimny+feta i dodawszy niezbędnik w postaci lodów mam menu absolutnie zapełnione…
Do picia odlewam sok z ogórków małosolnych własnej roboty (z czochem i koprem) wstawiam do lodówki (o ty który stworzyłeś lodówkę!!!!) i piję na umór…
Z lodowych ochładaczy polecam wrzucanie kostek za kołnierz – swój i kolegów… bardzo wesołe, a czasem spojrzenia też mogą mrozić:)
komentarz: by Blue 25.06.2006 11:56
Fajnych sposobów na upał nie posiadam, w upały zajmuję się marudzeniem i umieraniem
Ale z drugiej strony, ile można…
Wtedy najlepiej zaszyć się w kinie albo w centrum handlowym, ale zawsze lepiej w okolicy sklepów, niż półek z mrożonkami, bo przynajmniej jest na co popatrzec
komentarz: by Asia 25.06.2006 20:17
Gagatko o tak, arbuz i lodówka to moje ulubione ostatnio połączenie. A sok z małosolnych dotychczas sprawdzał mi się w innych okolicznościach rewelacyjnie, więc może i teraz warto…
komentarz: by mi:) 26.06.2006 13:22
no proszę, a ja dzisiaj rowniez o uplalach i (niestety) niedogodnosciach publicznego transportu latem:))) jesli chodzi o upaly najlepiej gasze pargnienie GORACA gorzka hebrata, albo malutka szkleneczka zimnego piwa (nie w pracy:)) Polecam tez duzo pomidorow, bo potas zapobiega odwodnieniom i ogorki malosolne, ktore nie wiem na co maja pomoc, ale wlasnie zajadam i bardzo mi po nich dobrze. Ponadto mgielka do ciala – najlepiej o zapachu zielonej herbaty i zimny kefir Danone – to juz nie do ciala, no chyba, ze ktos lubi:)
komentarz: by mi:) 26.06.2006 13:26
ach no i jak moglam zapomniec i dwoch rzeczach, ktore ostatnio czesto praktykuje! BASEN i sauna, a po niej zimny prysznic i najlepiej znow basen, oraz wieczorny seansik w grocie solnej. Jak ma juz byc tak goraco, to niech chociaz troche bedzie jak nad morzem:)
komentarz: by Asia 26.06.2006 13:50
mi:) kefir to może nie do końca, ale maślanka jest w upalne dni niezbędna. Do obkładania opalonych plecków na przykład.
Asia z różowymi
komentarz: by Pepe 28.06.2006 10:45
Na upały proponuję wsiąść na rower i się rozpędzić — nawet jeśli nie ma wiatru, to nie czuje się gorąca
Dla leniwych auto — kabrio najlepszy, ale ponieważ nie mamy takich zabawek w większości, to otwieramy szeroko okna (po obu stronach auta, żeby był przewiew) i na autostradę ;P