25 Sierpnia 2006

Wątek piracki

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 21:40

Ponieważ teoretycznie mamy jeszcze lato i wakacje (praktyka czyli to co za oknem sugeruje zupełnie co innego) więc czas na wpis lekki, łatwy i przyjemny. Nie będzie o legalnym oprogramowaniu, będzie o kapitanie Jacku Sparrowie i jego zakazanej załodze.

eLady w końcu obejrzały sobie drugą część Piratów z Karaibów, zatem na blogu powieje kulturą. Popularną oczywista.

Cóż o drugiej części „Piratów” można napisać nowego? Niewiele. W końcu mówimy o filmowym hicie lata 2006, wszystko już było, wszystko oceniono, omówiono, pochwalono i skrytykowano.
„Skrzynia umarlaka” jest ciut gorsza od „Klątwy Czarnej Perły”. Brak mocnego rozpoczęcia, Keira, to znaczy Elisabeth, siedząca w deszczu i smętnie spoglądająca w dal, do pięt nie dorasta kapitanowi Jackowi S. wpływającemu do portu na pokładzie tonącej łajby. Tak tylko czekałam aż się rozlegną się takty „November rain” Gunsów, ale to nie ta bajka i nie ten czas.

Aktorzy znani z poprzedniej części zasadniczo trzymają poziom, Jack Sparrow jakby nieco mniej zawadiacki a chwilami nostalgiczny, Will zyskał szczątkowe jaja co mnie bardzo cieszy, Elisabeth się nieco zaokrągliła, a po za tym wreszcie jej piracka dusza dochodzi do głosu. Z nowych bohaterów numero uno to mieszkająca na moczarach wiedźma – faaaajniutka, tajemnicza jak na porządną wiedźmę przystało, z różnymi intrygującymi artefaktami w chałupie i znająca się na swoim fachu. Ciekawy jest agent-zabójca pozostający na usługach kompanii wschodnioindyjskiej, wprawdzie mało go było w „Skrzyni umarlaka” ale mam nadzieję że w trzeciej części jego rola będzie nieco bardziej rozbudowana. I oczywiście pan morza i władca krakena czyli Davy Jones.

Reżyser i scenarzyści ewidentnie naoglądali się swego czasu komedii z braćmi Marx, bowiem część filmu pod tytułem Jack S. królem dzikich zawierała sporą dawkę klasycznych gagów. Na skórce od banana nikt się szczęściem nie przejechał, ale było sporo ganiania się po planie, była radosna walka na toczącym się przez dżunglę młyńskim kole, jednym zdaniem działo się. Najlepszy dowód to fakt, że ponad dwie godziny seansu zleciały niepostrzeżenie, choć zdarzały sie dłużyzny. I oczywiście wszyscy widzowie grzecznie pójdą na trzecią część filmu, bowiem akcję ekipa pozostawiła w idealnym zawieszeniu.

Swoistym bonusem dla wszystkich którzy zakochali się w „Klątwie Czarnej Perły” były liczne nawiązania- od Elisabeth „przybyłam negocjować” Swann po zielone jabłka w ręku kapitana Barbossy. Miłe to, nie powiem, ale do wyłapania w komplecie chyba dopiero za drugim podejściem.

10 komentarzy »

  1. komentarz: by gagatka 26.08.2006 13:44  

    Dodam, że w „dwójce” jest scena, o którą Keira ponoc błagała producentów, czyli pocałunek Elisabeth z kapitanem Sparrowem. Też bym błagała :) a jeden z morałów opowieści – że mężczyźni, w przeciwieństwie do zakochanych kobiet, często nie wiedzą czego chcą bardzo IMO trafiony!

  2. komentarz: by FuFu 26.08.2006 20:27  

    Hmmm…. poszłam do kina, bo mi kazali – jedynki nie oglądałam. Podobało mi się wszystko prócz zakończenia. Aaaaaaaaa! Nienawidzę takich zakończeń-niezakończeń :/

  3. komentarz: by Asia 26.08.2006 22:38  

    Gagatka mmmmm… ja chyba też :) A tak swoją drogą, że Deppowi za tę rolę Oskara nie dali to draństwo czystej wody…
    FuFu po DVD z „Klątwą Czarnej Perły” biegiem marsz! ;)

  4. komentarz: by Blue 27.08.2006 17:03  

    Asia – cóż zrobisz, nic nie zrobisz…

    Ja powiem tylko, że jako wielka fanka pierwszej części drugą jestem trochę rozczarowana. Zakrztusiłam się ze śmiechu, gdy Elizabeth w pełnej melodramatyzmu scenie wyznała Sparrowowi, ze ‘jest tak bardzo gotowa do małżeństwa’, kiwałam nad nią głową z politowaniem, gdy biegała za facetami po plaży i rzucała w nich piaskiem. Żal mi trochę postaci Sparrowa – w pierwszej części był większym zawiadiaką, w tej jego chowanie się na statku kumpletnie mi do niego pasowało. A i to koło młyńskie mogłoby się na jakimś drzewie roztrzaskac, bo nie wierzę, że by na nic nie wpadło ;) No i zakończenie, wołające o pomstę do nieba (a koncówkę I cz ubóstwiam) – ja rozumiem, że jeszcze trzecia część i w ogóle, ale żeby w taki sposób? No i czemu do licha Barbossa żyje?

  5. komentarz: by Asia 27.08.2006 18:01  

    Blue bo taki już los drugich części, zwykle pomostów między częścią I a III… Z Władcą Pierścieni było identycznie, w sumie z hiciorów to „Imperium kontratakuje” wyłamywało się z tego szablonu.
    Depp a raczej Sparrow w pierwszych Piratach podobał mi się o wiele wiele bardziej, czarujący luzak z niego był, w kontynuacji tego czaru jakby mniej. No i masz rację, scena na plaży z dwójki jakaś taka niewydarzona, jak dzieci w piaskownicy normalnie, już Keira pijąca ze Sparrowem rum była bardziej piracka ;)
    A Barbossa żyje żeby w końcu się jabłek za całą wieczność najeść;)

  6. komentarz: by mi:) 30.08.2006 12:19  

    ja mam do nadrobienia pierwsza czesc jeszcze, bo postanowilam ogladac wykonczona i ze tak powiem odpadlam…:)

  7. komentarz: by Asia 30.08.2006 23:21  

    mi:) no wiesz, odpaść w trakcie popisów kapitana Jacka Sparrowa? tego absolutnie żadne zmęczenie nie usprawiedliwia ;)

  8. komentarz: by mi:) 04.09.2006 14:56  

    idę zpaść się pod ziemię, albo najlepiej zatopić gdzieś na szerokiej wodzie:)

  9. komentarz: by kicia 05.09.2006 15:17  

    Moim zdaniem Elizabeth powinna być z Jackiem, ale niestety trzeba się oswoić z myślą że raczej nie będzie. Już od pierwszej części istnieje wątek miłosny Willa i Lizz więc teraz reżyser i cała reszta nie pozwolą by wszystko poszło na marne. I po tym zdecydowanie zmarniałyby szanse na część 4…

  10. komentarz: by Asia 05.09.2006 16:50  

    mi:) właściwa postawa obywatelska nakazuje udać się czym prędzej po egzemplarz „Piratów…” i nadrobienie zaległości ;) Żadnego topienia się, bo co my bez Ciebie zrobimy?
    kicia a bo to pierwszy taki przypadek, że laska kocha dwóch panów na raz? chociaż jak sobie pomyślę jaką fajną piracka parę stworzyłby Jack i Elisabeth to Willowi życzę żeby się czym prędzej wysuszył/utopił ;)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>