29 Sierpnia 2006

On ma bloga, ty masz bloga…

autor: Asia, dział: WWW sieci, godz. 23:54

mam i ja. Z blogami porobiło się coś takiego jak z gumą Mamba, jeśli oczywiście wierzyć w ciemno reklamie- mają je wszyscy. Co ciekawe ostatnimi czasy silną potrzebę wywnętrzniania się poczuli również wielcy i sławni, przykładem chociażby blogi zakładane na Wirtualnych Mediach. A ja się po cichu zastanawiam…

… kiedy bańka blogowa pęknie.
Zdaje się że w sieci nie udziela się jeszcze tylko Doda i Mandaryna, bo swe zapiski ku chwale potomnych i zainteresowaniu współczesnych publikują nawet ex premierzy. Jak Onet namówi na własnego-najwłaśniejszego bloga jeszcze panów Mazowieckiego i Olszewskiego to świeczkę w intencji portalu przy najbliższej bytności w Częstochowie zapalę.

Tylko że pisać to jedno, a pisać z sensem i wytrwale to zupełnie inna bajka. Z całym szacunkiem dla znanych i lubianych, ale ich zapiski generalnie na kolana nie rzucają. Nie to co blogi mi:) czy Pierwszej, że wyciągnę pierwsze z brzegu adresy. Bo nazwisko to nie wszystko, dobrze jest mieć jeszcze coś do powiedzenia. Bo notoryczne mylenie bloga z pressroomem nikomu na zdrowie nie wyjdzie. Bo - last but not least- żeby poczuć klimat blogów nie wystarczy mniej lub bardziej regularnie publikować swoje przemyślenia. Trzeba poświęcić trochę czasu na leniwe połażenie po blogach, na wczytanie się w zapiski, na rozejrzenie się i odwiedzenie nowych miejsc. Z takiej wędrówki wrażenia ogólne są pozytywne, strasznie dużo interesującego luda w necie siedzi, no ale o tym wiemy nie od dziś ;) Inna zaobserwowana prawidłowość to fakt, iż w komentarzach piszący upodabniają się stylem do autorów/autorek bloga. Podobne konstruowanie zdań, te same wyrażenia… oczywiście nie mam tu na myśli speców płci obojga od “komci” spod znaku “super-blogasek-wpadnij-do-mnie”.

Ciekawość, ile czasu trzeba, żeby się od notatek teoretycznie obcych ludzi uzależnić.

Druga bańka która nam rośnie i rośnie to serwisy społecznościowe. Moje Kochanie siedzące na różnych mądrych forach co i rusz podrzuca mi namiary na kolejny serwis mający ambicję skupiać śmietankę polskiego internetu i robić użytkownikom dobrze za pomocą samych użyszkodników. Cel chwalebny, szczęście życzę, ale jest jedno “ale”. Mianowicie rodacy nasi kochani mają we krwi jakieś takie lenistwo, a może lepszym określeniem byłby “brak aktywności”. Ktoś tam coś robi, super, niech robi, rodak może i zajrzy, ale żeby coś samemu przy tym pogrzebać… to już niekoniecznie.
(powyższe to wersja optymistyczna, klasyczny rodak jeszcze zjedzie twórców serwisu “bo tak” i wda się w kłótnię z tubylczymi użytkownikami w imię wyższych racji).

Krótko mówiąc, problem w tym że serwisy wyrastają nam jak te prawdziwki po deszczach, natomiast liczba społeczników w necie jest w zasadzie stała. Doba ma 24 godziny i mimo moich usilnych próśb i modlitw raczej nic w tej materii się nie zmieni. (chociaż kto, wie, Plutona nam zdyskwalifikowali…). Wniosek łatwy IMHO do wyciągnięcia.

Liczba komentarzy: 11 »

  1. Komentarz: autor karina 30.08.2006 07:04  

    Ale wiesz co… Jakoś w zeszłym tygodniu albo i dwa temu oglądałam fragment “Dzień dobry TVN” i tam analizowali blog Dody! No siedział prof. Bralczyk i mówił o bloga polityków, a potem pokazali fragment bloga Dody (no teoretycznie Dody, bo ja pewności nie mam) i coś tam o tym gadali.

  2. Komentarz: autor Asia 30.08.2006 08:07  

    ha, w takim razie w Sieci udzielają się absolutnie Wszyscy :D

  3. Komentarz: autor gagatka 30.08.2006 09:26  

    Ja myślę, że te wszystkie nakręcone blogomanią produkcje prędzej czy później przejdą prze naturalny darwinowski proces selekcji i zostaną tylko najlepsi, najbardziej kontorwersyjni, najoryginalniejsi… W sumie konkurencja nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
    My damy radę, co nie? :)

  4. Komentarz: autor primavera 30.08.2006 10:11  

    Jeśli do tego naszego blogowego wózka wsiadą obecnie nam panujący prezydent z premierem, to ja wysiadam. Nie zdzierżę po prostu.

  5. Komentarz: autor Asia 30.08.2006 10:42  

    myślę że pan wicepremier jeden i drugi też dałby radę…

  6. Komentarz: autor mi:) 30.08.2006 13:53  

    faktycznie blogów zatrzesienie. niedawno jeszcze upijajac sie z Frywolną wspominalysmy czasy gdzie byla w miare stala i niezbyt duza blogowa rodzina, gdzie komentarze byly od stalych bywalcow, o ktorych wiedzialo sie wiele z ich wlasnych blogow, przez co klimat byl bardziej kameralny. Licze na to, ze czesci w koncu sie znudzi i zapanuje dawny porzadek i mila atmosfera:) i bardzo dziekuje za niezwykle mile wyroznienie, cieplej mi sie zrobilo w ten deszczowy dzien:*

  7. Komentarz: autor lubka 30.08.2006 15:55  

    Czekać nam tylko pozostaje, kiedy Marcinkiewicz dołączy do komciowej bandy. Pozdrawiam.

  8. Komentarz: autor Asia 30.08.2006 16:47  

    lubka niii, osobisty piarowiec na takie cuś mu nie pozwoli. To znaczy taką mam nadzieję ;)

  9. Komentarz: autor Asia 30.08.2006 16:49  

    mi:) też myślę że już niedługoi tego blogowego szaleństwa, dzieci szybko sobie znajdą nową rozrywkę.
    A jeśli chodzi o Twojego bloga, to ostatnio siostrze namiar na niego podesłałam- była zachwycona ;)

  10. Komentarz: autor Aimee 31.08.2006 21:25  

    mój blog ma to szczęście do bycia kameralnym ;) a z tym upodabnianiem się stylu komentującego do autora komentowanego przez niego tekstu to najprawdziwsza prawda i ciekawska ciekawostka :)
    czasem też dziwnie jest, jak się kogoś zna w realu, po czym przypadkiem odkrywa jego blog. to może być zupełnie inna osoba, i styl jej też kompletnie odmienny od mowionego. czasem na korzyść, czasem na nie …

  11. Komentarz: autor Rys_Ukasz 05.09.2006 19:30  

    My tez mamy bloga. Od niedawna. Blog jest zbiezny z duchem naszej akcji. Moze wpadniecie do nas i powiecie “NIE”?

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>