22 Września 2006

Edukacja seksualna…

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 19:47

Znów słyszałam, że ostatnio debatują o seksie. Słowo “debatować” jest tak straszne w tym kraju jak “komisja” i myślę, że choć ostatnim przylądkom prywatnych przyjemności powinni dać spokój…

Bo niby trzeba w szkołach dawać lekcje wychowania seksualnego. Skąd ta potrzeba? Ano 50% młodzików tej całorocznej dyscypliny sportowej finiszuje bez odpowiednich zabezpieczeń. jakichkolwiek zabezpieczeń.

W sumie, problem bardzo poważny - HIV, dzieci w ciąży, noworodki w reklamówkach, straszne fotele w podziemiach legalnej medycyny… Poza tym, jak pisze Dziewczyna, której Jedno w Głowie ryzyko poważnych kontuzji - od wyłamanych barków, przez skurcze i siniaki, a na poczciwych malinkach skończywszy. A my tu mamy hodować zdrowe pokolenia, odporne na żywność genetycznie modyfikowaną, chamstwo i warcholstwo oraz nieustanne porażki 11-ki na zielonej trawce.

Trzeba więc w szkole uczyć, uświadamiać, przygotowywać. Czy ktoś sobie to wyobraża? Ja jakoś ciężko, choć wydawało mi się, że w tych okolicach fantazji mi nie brakuje…

Mają dawać instrukcje jak owinąć banana w woreczek plastikowy? Czy też zniechęcać do bliższych spotkań w ogóle? Jeśli to ostatnie to ponoć wystarczy się wybrać na “samotność w sieci”, gdzie seks jest szczytem… anemii. A może za tym wszystkim stoi jakieś lobby producentów kalendarzyków kieszonkowych? No jeśli tak, to o przyrost demograficzny nie musimy się już bać…

Najlepszym zaś hitem jest pomysł na chronienie młodocianych przed zgubnym wpływem nagich ciał na szklanym ekranie. KRRiT ponoć wykupuje abonamenty na płatne kanały erotyczne, aby móc osobiście ocenić ich szkodliwość.

Idąc tym tropem, wzruszona skłonnością do poświęceń naszych elit, zgłaszam się na ochotnika do próbowania zgubnego wpływu lodów na moralność młodych kobiet. Czekoladowe wydają mi się najbardziej zgubne.

Zaczęłam od seksu - skończyłam na czekoladzie. Może to działa w obie strony? Ma ktoś tabliczkę pod ręką?

Liczba komentarzy: 10 »

  1. Komentarz: autor carstein 22.09.2006 21:17  

    Jeśli obiecam, że przyniosę jedną (bo akurat mam pod ręką), to na czym skończymy? Nie! Stop! Mi nie wolno :)

  2. Komentarz: autor RAFi 23.09.2006 10:36  

    Mnie do “Samotność w sieci” wystarczająco zniechęca osoba aseksualnej Magdy Cieleckiej. A Chyra? Dobry aktor, tylko wszędzie go pełno.

    p.s. Ja mam taką milkę aksamitną. ;)

  3. Komentarz: autor gagatka 23.09.2006 14:25  

    Wszyscy chętni do dzielenia się czekoladą? :)
    PS. RAFi już widzę te alpejskie łąki, te stodoły pełne siana…

  4. Komentarz: autor RAFi 23.09.2006 15:03  

    =)

  5. Komentarz: autor ama 23.09.2006 18:55  

    Sugerujecie, że tak ważny wątek jak erotyczny został skopany w ekranizacji “Samotność w sieci”? Jeszcze nie oglądałam, a nastawiam się na wrażenia nie mniejsze niż w książce. Czyli co?! Rozczaruję się?
    p.s. mam pudełeczko pełne Michałków. Mniam :)

  6. Komentarz: autor gagatka 23.09.2006 19:03  

    ama : No właśnie to co tak urocze było pomiędzy wersami, na ekranie okazało się mdłe i bez i(s)kry… A co do Michałków, to kilku na pewno bym pokąsała :)

  7. Komentarz: autor Asia 23.09.2006 19:28  

    ama zerknij do bloga Pawła Tkaczyka: http://paweltkaczyk.midea.pl/573/ ;)

  8. Komentarz: autor carstein 24.09.2006 19:52  

    Ja już jestem wystarczająco pokąsany :)
    Gdzie się pojawić z tą czekoladą?

  9. Komentarz: autor ama 25.09.2006 21:34  

    :) Paweł się spastwił nad filmem bez reszty…
    Cóż, książka mi się podobała głównie przez wątki erotyczne z iskrą i nie wiem czemu ale zapamiętałam bohaterkę jako brunetkę, a więc Cielecka zupełnie mi do tej roli nie pasuje. Już mi się tak nie spieszy na film.
    Pocieszę się serkiem Valbon, gdyż Michały się skończyły:)

  10. Komentarz: autor rowery 08.08.2007 09:40  

    Książka była dużo lepsza niż film.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>