25 Października 2006

wciąga jak chodzenie po bagnie…

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 09:10

Wciągnął mnie serial. Totalnie, bez reszty i włącznie z nocnymi fantazjami. Mnie – mogącą żyć bez TV, szydzącą z Magdy M i miłości jak M. Zapracowaną i nie mającą czasu na bzdury…

Ale jakoś codziennie znajduję te 40 minut, żeby siąść przed kompem i odlecieć. Nie, to nie Star Trek. I nie przyznam się też do telebzdeli-noweli. Ani nawet do narodowych sitcomów, Kiepskich jak wiadomo.

Moja marihuana to Prison Break. Leci sobie w USA na Foxie, a potem po sieci i ląduje szczęśliwie na moim twardzielu. Opóźniona w rozwoju i wiadomościach ze świata, dostałam od brata prezent w postaci 22 odcinków pierwszego sezonu. Wciągałam je po jednym, dzień w dzień, przez 3 tygodnie, a w każdy wieczór poziom opiatów rósł w moim mózgowiu.

Byłam twarda, bo braciszek połknął całość w 3 dni. Ale ja lubię dozować rozkosz :) Ostatnie dwa odcinki dozowałam sobie z przerwami ze względu bo robiło się gorąco z nerwów…

O czym serial? Jednego kolesia skazują na karę elektrycznego uśmiercenia za morderstwo, którego nie popełnił. Jego brat, Michael, ( objawienie mojego życia – facet z oczami, które mogłyby mnie przekonać do wszystkiego!!!!) opracowuje mega plan: tatuuje sobie całe ciało w plany wiezięnia, tajne kody i wzory chemiczne; zaszywa pod skórą tabletki, wynajduje haki na innych skazanych…
potem daje się zaaresztować napadając na bank i ląduje w ciupie z braciszkiem. Co ci faceci w tym więzieniu wyrabiają….oooooh!

Obcinają sobie palce i inne męskie utensylia, rozmontowują kanalizę, tłuką się ile wlezie, przekupują strażników, oszukują się nawzajem, szantażują i zastraszają, kombinują nieprzeciętnie…

Pomysły odjechane, napięcie w megawoltach, niezły suspens, postacie z charakterkiem i nawet uroczy wątek romantyczny! Oczywiście po amerykańsku, więc jak ktoś trawi tylko teatr telewizji, kino moralnego niepokoju albo zblazowanych panów typu Almodovar to nie polecam.

Właśnie kończę zaległości drugiego sezonu i już obawiam się jak wytrzymam tygodniowe przerwy w dostawie kolejnych emocji. Normalnie mi odbiło.

9 komentarzy »

  1. komentarz: by zblazowana 25.10.2006 10:17  

    Skoro Ciebie wciągnął to juz wiem, ze się nie skuszę.

  2. komentarz: by jarv 25.10.2006 10:36  

    Sezon 1 daje rade – i to mocno. Drugi…. jest juz jakis nie ten teges taki… na razie czekam az sie cos ciekawego wydarzy.

  3. komentarz: by Asia 25.10.2006 11:05  

    mnie tak wciągnęły „desperatki” :D

  4. komentarz: by gagatka 25.10.2006 11:19  

    zblazowana Nie chcesz dać się wciągnąć czy masz takie złe mniemanie o moim guście?

    jarv też poczułam rozczarowanie przy drugim sezonie, chociaż Tee-Bug latający z własną ręką i żrący mapy mnie rozwalił…

    Asiu Tez swgo czasu podglądałam, ale tam za dużo bab… w Prison Break zupełnie na odwrót :)

  5. komentarz: by zblazowana 25.10.2006 12:16  

    Gagatka : zaglądam tu do Ciebie co jakiś czas i jeśli chodzi o Twoje publikowane opinie na temat filmów to zdecydowanie powinnaś ograniczyć się do komedii romantycznych, bo się nieco kompromitujesz, a szkoda.

  6. komentarz: by karina 25.10.2006 14:47  

    Mnie tak wciągnęło Lost. Ale już mi przeszło. A o PB duuużo słyszałam, ale jakoś nigdy nie chciało mi się kliknąć „download”… chyba dziś się skuszę.

  7. komentarz: by RAFi 25.10.2006 21:11  

    A mnie wciągnął The Office. Póki co amerykańska wersja, angielska podobno (wg moich ziomków ;) ) lepsza. =)

  8. komentarz: by Elster 25.10.2006 21:27  

    No powiem Ci szczerze, że Twój opis tego filmu jakoś mnie nie zachęcił więc wnioskuję, że mamy zupełnie inne gusta filmowe… to nic, różnorodność jest potrzebna. Pozdrawiam :) ))

  9. komentarz: by mi:) 26.10.2006 12:16  

    nawet nie zamierzam sparwdzic co to. nie chcę się uzależnic:)))))))))))

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>