20 Grudnia 2006

Jaja w banku

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 23:28

Nie wielkanocne oczywiście, bo i pora nie po temu, tylko takie sobie zwyczajne jaja. Ludzka pomyłka lub inny pomorek. Jak wspomniałam w komentarzu do ostatniego wpisu, nagle okazało się, że dostęp do konta mego firmowego ma jakiś zupełnie obcy facet.

Wchodzi człowiek dumny i blady w konto (firmowe!) swoje, a tu nagle zonk, w spisie posiadaczy karty do konta rzeczonego figuruje pan, o którym w życiu nie słyszałam, nie widziałam i do wczoraj nie miałam pojęcia o jego istnieniu. No to co, zanotowałam sobie namiary na pana i poszłam użerać się do banku.

Nie wiem kto w ING Banku Śląskim wpadł na taki genialny pomysł, ale kiedyś we Wrocławiu było sobie mrowie a mrowie niewielkich placówek wspomnianego banku. Ot, jedno biurko dla pani od załatwiania kredytów i otwierania rachunków oraz jedno biurko za szybką dla pani od kasy. Ale poważny bank nie składa się z licznych drobnych placówek, poważny bank musi poważnie wyglądać i mieć odpowiednią siedzibę. No to odpicowali budynek w samym centrum miasta przy ul. Szewskiej, całkiem całkiem to wygląda włącznie z nowoczesnymi rzeźbami przedstawiającymi egipskich wojowników płci obojga, ale taka scentralizowana siedziba ma jeden zasadniczy feler.

Otóż, za biurkiem od kredytów dalej siedzi jedna pani (w porywach do dwóch pracownic) i w okienku kasowym również nie widziałam więcej niż dwóch pań na raz. Ok, w międzyczasie rozwinęła się bankowość internetowa, ale czasem trzeba się pofatygować do oddziału osobiście. I mimo iż panie z banku są kompetentne i zasadniczo znają się na swojej robocie to niestety, odkąd siedziba ING jest w budynku przy ul. Szewskiej, nie zdarzyło mi się spędzić w placówce mniej niż 40 minut.

Poszłam zatem do banku, odczekałam swoje w kolejce do biureczka, przedstawiłam sytuację, pani mocno się zdziwiła, nieco zestresowała, zawołała na konsultację koleżankę i wspólnie uradziły, że panu siedzącemu prawem kaduka na moim rachunku kartę się usunie i po krzyku. 20 minut później pani rzekła, że już wszystko jest ok, przepraszam i do widzenia.

Z wrodzonej nieufności zajrzałam dziś na rachunek, pan widnieje przy nim dalej, acz z opcją „karta zablokowana”. Póki mam na koncie pustki to jestem w stanie odczekać dzień czy dwa, może wszystko wróci do normy. Ale nie chciałabym, by ktoś poza mną miał dostęp do mojej kasy.
Z czego płynie morał, przeklikujcie na wszelki wypadek konta swoje, bo różne ciekawostki można w nich znaleźć.

Przy okazji ogłaszam zupełnie prywatny, błyskawiczny konkursik- co zrobić z ludziem, który sprzedaje mi na allegrowej aukcji towar, a po otrzymaniu pieniążków kontakt urywa totalnie? Ludź mieszka nie tak znów daleko (jakieś 50 km od Wrocławia), więc w imię zasad pofatygować się do niego można, tyle że benzyna wyniesie mnie drożej niż ta cała zabawa była warta. Z drugiej strony- no właśnie. W imię zasad.
Ludziowi nikt chyba nie powiedział, że wkurzanie Skorpionic to nie jest najszczęśliwszy pomysł…

8 komentarzy »

  1. komentarz: by RAFi 21.12.2006 00:46  

    Wyrwać chwasta.

  2. komentarz: by Asia 21.12.2006 01:44  

    RAFi od dziś mówię Ci „Boguś” :D

  3. komentarz: by mi:) 21.12.2006 15:47  

    hm, sprzdaj kontakt do niego na allegro. na pewno ktos bedzie mial blisko, a Ty jeszcze zarobisz:))) a z tym kontem to BARDZO dziwna sprawa. Moze zamknij i zaloz nowe?

  4. komentarz: by Asia 21.12.2006 20:43  

    mi:) nie rób mi tego… mam serdecznie dość zamykania, otwierania i wypełniania ;)

  5. komentarz: by Diabełek 21.12.2006 21:10  

    Aż takie jaja? Ciarki mnie przeszły. Na Twoim miejscu zlikwidował bym takie konto, które narażone jest na coś podobnego. Nie ma sensu dochodzić czy to wina niekompetentnej osoby, kombinatora, oprogramowania czy tez kogoś/czegoś innego. Wyobraź sobie, że jak już rozpoczniesz działalność i zacznie się ona całkiem nieźle rozwijać (czego Ci życzę), a na koncie będzie dokonywane wiele transakcji w ciągu dnia, to musisz mieć pewność, że nic Ci w dzień lub w nocy nie będzie wyciekać z konta. Czy po tym numerze będziesz miała taką pewność?
    Też prowadzę działalność. Mam ją trochę zdywersyfikowaną. Jednak około 80% jest związana z internetem. Tak więc z autopsji mogę polecić Inteligo, zarówno jako konto firmowe jak też prywatne. Największym plusem, jest duża ilość oddziałów PKO BP. Twoi potencjalni klienci docenią to, że nawet w najmniejszej miejscowości będą mogli przelać pieniądze bez prowizji, a kasa wpłynie na Twoje konto w tym samym dniu.
    Jako uzupełnienie polecam też mBank, gdyż dość dużo internautów poza Inteligo ma też konta w tym banku.
    Ponadto we Wrocławiu jest bardzo dużo bankomatów PKO BP (prywtne konto Inteligo) i BZWBK (mBank), gdzie bez prowizji możesz wypłacać pieniądze. To tak dla Twojej wygody.
    Nie ma potrzeby też jechać do banku i czekać w kolejce na założenie konta.
    Zerknij na:
    http://superkredyt.systempartnerski.pl/

    Pozdrawiam z piekielnego Wrocławia:)
    Diabełek;)

  6. komentarz: by Asia 21.12.2006 22:53  

    piekielnie gorąco dziękuję za sugestie :D
    Się nad Lucasem zastanawiałam, bo sorry, ale molocha pt PKO BP omijam jak najszerszym łukiem… ;)

  7. komentarz: by Kiki 22.12.2006 12:31  

    Przez parę lat miałam konto w PKO BP a już ponad 3 lata temu założyłam w BZ WBK bo miałam dość kolejek do okienek i do bankomatu. Właściwie wszystie operacje wykonuje przez internet i nie narzekam.

  8. komentarz: by Asia 27.12.2006 23:05  

    do BZ WBK też przekonać się nie dam, bo moi rodzice mają tam konto. Przez internet to może i jest dobry dostęp, nie wnikam, ale wiem co się tam dzieje przy okienkach ;)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>