pożyczone życzenia
Można życzyć choremu zdrowia, biednemu kasy, samotnemu miłości a bezrobotnemu pracy, ale to w sumie trochę jak wyrazy szczerego współczucia. Można życzyć wesołych i wszelkiej pomyślności, ale to jak żarcie w MacDonaldzie…
Bo życzenia to nie jest prosta sprawa i szkoda, że tak niewielu ludzi się do nich przykłada, czego najlepszym dowodem jest fakt, że z roku na rok coraz trudniej kupić kartkę bez wyrąbanego już na niej mdławego tekstu.
Pewnie, że można zawsze życzyć spełnienia marzeń, ale niektórzy to mają TAKIE marzenia, że ja bym chyba ręki nie przyłożyła. Zwłaszcza spełnienia wszelkich marzeń albo czego sobie zapragniesz to śliska sprawa. Żebyście wiedzieli np. co ja mam za zachcianki…
Można próbować sensorycznie: pachnącej choinki, lukrowanych pierników, wyśmienitego karpia i barszczu pełnego szczęśliwych uszek, ale jak trafisz na osobnika ze sztucznym drapakiem, sernikiem, szczupakiem i zupką grzybową, to jak kulą w płot. Że nie wspomnę o biedakach na diecie bezglutenowej albo alergikach…
Jak jesteś elektrociepłownią to można życzyć mroźnej zimy, a jak bankiem to szalonych wakacji na Jamajce. Szpital położniczy, fabryka lodów i producenci kasków na rowery też zawsze mogą przy licznym potomstwie, gorącym lecie i bezpiecznej drodze jeszcze o swój interes zadbać. Ale przedsiębiorcom pogrzebowym ani prywatnym klinikom to już nie zazdroszczę… zdrowia życzyć to ostatnia hipokryzja.
Ja już w tym roku usłyszałam serdeczne życzenia, żeby woda w Bałtyku była ciepła (jestem morsem i chwila zastanowienia wystarczy, aby zrozumieć, że ja chyba właśnie raczej muszę lubić zimną…), żebym się wreszcie ustatkowała (wrrrrr…), żebym się pięła po szczeblach kariery (kiedy ja z każdej drabiny zmykam, gdzie się da) i inne takie bardzo trafione…
Więc nie dziwić się proszę, że pogryzając łupane do makowca orzechy, które ponoć pobudzają te małe szare, wymyślam co tu komu mogę od serca do serca nalać.
A że pora się zbliża, żeby i naszym Drogim Czytelnikom, Sympatykom i Blogowiczom zaprzyjaźnionym życzenia jakieś wyskrobać, żeby każdy z Was naprawdę poczuł się wyjątkowo, ciepło i bardzo świątecznie , i żeby jakaś się radość w sercach Waszych rozlała leniwie, a od niej optymizm Wam jakiś buchnął na rok cały następny, to Wam powiem tyle:
A niech Was Święta pochłoną!!!!
Komentarz: autor Błażej 23.12.2006 23:49
Świąt Bożego Narodzenia szczęśliwych i radosnych
Do stajenki przyszły dwa osły, trzej królowie prawie wprowadzeni w błąd pojawiają się nie wiadomo skąd, koń zastukał swymi kopytami nic się nie stało jesteście już z nami, A w tym czasie baranek zagląda na sąsiada ganek, i przyczłapały także wielbłądy z jednym i dwoma garbami, jakich zwierząt i kogo dzisiaj nie ma z nami, zapytała Maria uśmiechnięta, A czego teraz Tobie brakuje wyszeptał mąż czule, za chwilę, gdy spełnione łzy opływać Cię będą jak radości miód, narodzi się nasze dziecko cud…
Aby życzenia miały morał wyniosły:)
Komentarz: autor mi:) 27.12.2006 11:50
no i spłoszyłaś towarzystwo, teraz będą się bali Ci zyczyć czegokolwiek:) ja z racji tego, że spóźniona przychodzę jedynie z “nadzieją”, więc mam nadzieję, że miło spędziłaś świata, dostałaś sama trafione nie tylko życzenia, ale i prezenty:)