31 Stycznia 2007
Dziś pierwsza część wpisu będzie z gatunku tych politycznych, więc osoby znudzone lub zniesmaczone tą tematyką proszone są o przejście od razu do drugiej połowy notki. Ponieważ jak niektórym wiadomo od jakiegoś czasu w mojej pracy muszę się zajmować ekonomicznymi zagadnieniami. A w naszym pięknym kraju ekonomia i polityka idą niestety łeb w łeb. (więcej…)
31 Stycznia 2007
Nie trzeba być osiemnastoletnim junakiem w kraju powszechnej służby wojskowej, aby odkryć swoje powołanie pewnego pięknego dnia. Każdemu coś tam musi być gdzieś zapisane, bo to niepodobna żeby się całe życie męczyć… (więcej…)
29 Stycznia 2007
Jest takie miejsce na ziemi/ gdzie inaczej płynie czas/ a tłum wkurzonych klientów/ chóralnie woła mać, mać, mać… (więcej…)
26 Stycznia 2007
Freedom of choice znaczy, że każdy z globalizacji wybrać może co mu pasuje: śniadanko w Mac?u, sushi na podwieczorek, czeskie piwko na meczyk, corridę z wiejską krową, masaż gorącymi głazami, miłość francuską, sjestę… (więcej…)
26 Stycznia 2007
No cóż, mimo trzeciego krzyżyka na karku nadal zdarza mi się zaskoczyć samą siebie. Ostatnio w ramach zajęć studenckich siedzę i słucham muzyki klasycznej. I ona fajna jest. A umówmy się, takie wyznanie w ustach/klawiaturze/ osoby, która od -nastu lat nie słucha nic lżejszego od hard rocka to jest coś. (więcej…)
23 Stycznia 2007
Łyknęłam gładko ostatnia pomorską wieść, że jakiś Kaszuba chce zakładać partię dla swojaków. Po kaszebsku niet kumam więc i tak mnie nie będą agitować, tabakę mogę niuchać bezpartyjnie. Ale ością mi staje w gardle Polska Partia Kobiet… (więcej…)
21 Stycznia 2007
Stwierdzeniem, że moda na PRL zatacza coraz szersze kręgi Ameryki nie odkryję. Mamy lokale stylizowane na epokę, mamy imprezy w klimacie minionym, tylko czekać aż czołowi projektanci zaczną wykorzystywać w kreacjach krój nieśmiertelnych dżinsów “Odra” lub wdzięcznie falbaniastych apelowych bluzeczek. Ostatnio w nurt wpisało się “Moje gotowanie“. (więcej…)
20 Stycznia 2007
to cię wzmocni - powiadają. Powinnam czuć się mega wzmocniona. Hmmm… Może to przychodzi z czasem, bo póki co mi słabo… (więcej…)
19 Stycznia 2007
… jest za oknem. Właśnie przez kwadrans podziwiałam kołyszący się billboard (a taki solidny się wydawał…), tańczącą latarnię i poświęcenie właścicieli piesków którzy ze swymi czterołapymi towarzyszami w najbardziej hardcorowych momentach wychodzili na spacer. (więcej…)
17 Stycznia 2007
Zanim przejdę do sedna, przynam się do kolejnego sukcesu blondynki pt. “poszłam biegać na plażę z telefonem… (więcej…)