testosteron.czkawka
Poszłam jeszcze raz na „Testosteron” , tym razem nieco „zmontowana”i mało się nie udławiłam
To naprawdę rzadkość, żebym drugi raz z rzędu lazła na ten sam film, ale warto było zdecydowanie, już choćby ze względu na gimnastykę mięśni gładkich. Tym razem jednak wypełzły też pewne refleksje, co może być kolejnym dowodem na metafizyczny wpływ alkoholu na ludzi.
Primo, o kobiecej naturze, która pokrętna wielce, bo w przeciwieństwie do chłopów, którym zawsze o jedno (sedno) chodzi, my – wedle filmowego przesłania – chodzimy do łóżka z nimi z rozmaitych pobudek. Mówię „my”, ale włos mi się jeży, bo nigdy w życiu nie dałam i nie dałabym się z bałamucić z innego powodu niż dla miłości lub dla zabawy. A tutaj proszę jakiś straszny materializm nagle się objawia – że ważne są pieniądze, bryka, sława… Że chcemy dywaników i kiecek od nich, że ściemniamy w związku z tym nagminnie, że kupić nas można, jednym słowem.
Wstyd po prostu, siostrunie.
Do tego dochodzi hipokryzja okropna, bo mi tu jakieś nimfy w pracy opowiadają, że film beznadziejny („z czego ty się cieszysz??? że cię od prostytutek wyzywają???) i że nie mogą znieść jak papież (Adamczyk) „sukami” rzuca… Jeeeezuuu, czy poczucie humoru ginie u emancypantek, czy to też jakiś hormon straszny mózgowie zalewa??? I jeszcze usłyszałam, że to właśnie dobrze o nas świadczy, że nie latamy w pościel dla seksu tylko dla „celów wyższych”, bo jesteśmy bardziej od nich wyrafinowane… Zgrozo.
Jak tak sobie o tym myślę, nawet na trzeźwo, to jestem wdzięczna losowi, że mnie nie kusi, żeby się w kobietach zakochiwać, tylko wręcz przeciwnie, bo chyba bym nie dożyła trzydziestki. A że jeszcze są faceci, co nawet gotować lepiej umieją to już naprawdę ja się nie dziwię, że tyle się o gejach ostatnio mówi publicznie. Kto by chciał takie jędze???
komentarz: by BabaJaga 17.03.2007 00:04
No to już wiem na jaki film wybiorę się w najbliższym czasie
) Pozdrawiam i zapisuję sobie Ciebie u siebie
http://ogrody-duszy.blog.onet.pl/
komentarz: by gagatka 17.03.2007 10:02
BabaJaga No własnie spotkałam kolejna kobitę, co ją ten „film obraził”…. więc jak jesteś obraźliwa to może ostrożnie
komentarz: by sedona 17.03.2007 18:28
Muszę to koniecznie zobaczyć
komentarz: by Werka 18.03.2007 00:28
Byłam też na tym filmie.Ubawiłam się, a jakże. Jeżeli ten film miałby mnie urazić to co powiedzieć o politykach, czy sławetnym ojcu dyrektorze …… . Toż to oni dowolnie „moim łonem” rozporządzają dając mi nakazy, zakazy, strasząc, grożąc…. Czy to nie jest obraźliwe?
A film był po prostu komiczny i taki jaki oczekiwałam.
komentarz: by gagatka 18.03.2007 10:42
sedona Czekam na wrażenia
Werka no buźka normalnie wielka za poczucie humoru i zdrowe podejście do dyrektorów!
komentarz: by mi:) 19.03.2007 16:45
mi film podobał się bardzo, choc uważam że był raczej smutny w swoim cynizmie, a do opisanych kobiet nigdy się nie zaliczałam, zaliczać sie nie mam zamiaru i po cichu wierzę, że jednak Gagatek jest więcej wśrod nas:) mi:)
komentarz: by gagatka 19.03.2007 19:54
mi
no w razie czego są jeszcze mi:) więc biedy wielkiej nie ma!
komentarz: by Indianin 16.02.2009 14:17
testosteron to cała prawda o kobietach