20 Marca 2007

kpina nie tygrys…

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 07:11

Kocham koty. To znaczy niekoniecznie latam za podwórkowymi dachowcami z kubeczkami po jogurcie pełnymi resztek ani nie znosze do domu każdego małego piszczącego nieszczęścia…

Ale żywię olbrzymi rispekt dla kociej rodziny – uwielbiam grację kocich ruchów, ambiwalentne spojrzenie pt. „że niby co???”, połysk futra w słońcu, mruczenie, które znaczy rozkosz…

Miałam w życiu dwa koty. Czarnego wariata Maćka, co skakał po firanach rozpędziwszy się z końca mieszkania i przepadał za gotowanymi jajkami oraz nieco namolną Pigę, która zawsze gdzieś wpadała, skakała z balkonu do amantów i gryzła mnie po łydkach, gdy śpiewałam.

Same błogie wspomnienia i przyznam, że po każdym z kocurków coś mi w charakterze zostało… Jak to się człowiek przywiązuje!

Właśnie nawet zastanawiam się nad kolejnym, bo po emigracji brata mego do kraju Guinessa i rudych dziewuch, pusto się jakoś w domu zrobiło i nie ma się kim opiekować. Persa ani syjama nie biorę nawet pod uwagę, bo nie ma to jak poczciwy dachowiec, a fochów kocurzej arystokracji znosić nie będę ani kudłów z dywanu wyciągać też nie.

I tak sobie myśląc o tych kotkach trafiłam na temat nowego wynalazku made in USA, który zdjął mnie przerażeniem. Otóż niejaka stuknięta hodowczyni pod sześciedziątkę wymodziła genetycznego stworka pt. „Toyger” – że niby tygrys i zabawka. Śliczne to, nie zaprzeczam, ale pomysł zgoła koszmarny.

Namendlać w genach tych cudownych stworzeń, które od tysięcy lat podejrzewa się o skoligacenie z bóstwami, po to tylko, żeby sobie móc tygrysa pasiastego wytarmosić bez obawy, że ci rękę zeżre od razu??? Żeby sobie safari na kanapie urządzać???

Zrobili ich już ponoć jakieś 400 na całym świecie, a cena ma być bagatela 4tys. USD. Bo są śliczne, mądre, czułe i nawet wodę bardzo lubią. Szkoda jeszcze, że za kijami nie latają i trufli nie wyniuchują na zawołanie…

7 komentarzy »

  1. komentarz: by primavera 20.03.2007 10:17  

    Ja za kotami nie przepadam, delikatnie mówiąc, ale temu hamerykańskiemu wynalazkowi uroku odmówić nie mogę. No ma coś skubaniec takiego w oczach….

  2. komentarz: by Kiki 20.03.2007 14:08  

    A ja jakoś do kotów nie moge sie przekonać, zakodowane mam w podświadomości, że to fałszywe stworzonka. Kocham za to bez pamięci Arusię – syberian haski- bursztynowa. Moze dlatego, że ona kotów zupełnie nie toleruje i tak oto się upodobniłyśmy do siebie. Na temat kotów mamy zgodne zdanie i jest nam z tym dobrze.

  3. komentarz: by gagatka 20.03.2007 17:08  

    primavero ja myślę, że skubaniec ma wytrzeszcz jak sie w lustrze obejrzał :)

    Kiki no ludziska się dzielą na wielbicieli kotów, psów i rybek – z trojga najmniej rozumiem tych przyssanych do akwarium, bo czy ten rybek chociaż słowo rozumie???

  4. komentarz: by Asia 20.03.2007 17:22  

    Gagatko ja wielbicieli akwariów rozumiem od czasów Tres Amigos (taka śp. pizzeria w Toruniu). Jednym z elementów wyposażenia wnętrza było akwarium metr na półtora, a w akwarium pływała sobie rybka. Normalka. Teoretycznie. Bo skubana wpływała sobie zadkiem do różnych muszelek, miny robiła i w ogóle, w cyrku karierę by zrobiła. Przed akwarium zawsze było kilku fanów, a mnie i kumpeli nie raz pizza przez to bydlę skrzelaste przestygła, bo się zapatrzyłyśmy ;)

  5. komentarz: by BabaJaga 22.03.2007 07:45  

    Ja również uwielbiam koty. Wszystkie. Miałam ich 3: Kasię, Małego i… Maćka :) ) Teraz jestem właścicielką fretki. Pozdrawiam!

  6. komentarz: by gagatka 22.03.2007 12:46  

    BaboJago No właśnie też mnie intrygują te dziwne stworki: fretki, szynszyle… czy to w ogóle komunikatywne, do zaprzyjaźnienia?

  7. komentarz: by BabaJaga 23.03.2007 18:40  

    Fretki sa bardzo przyjacielskie, bardzo towarzyskie, bardzo wesołe… Ja się w nich zakochałam – jak w kotach :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>