16 Kwietnia 2007

I po przeprowadzce ;)

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 21:14

Mam coś ostatnio fazę na składanie sobie różnych uroczystych obietnic (od jutra nie piję, hehe). Że wezmę się za niemiecki, że będę się uczyła do sesji nie dwa dni przed egzaminem, że za prace zaliczeniowe wezmę się od jutra, a nie trzy dni przed terminem oddania. Nowe postanowienie ma ścisły związek z przeprowadzką.

Brzmi ono krótko: nadprogramowym sprzętom w domu mówimy stanowcze nie. Żadnych cholera lampek, poza tymi niezbędnie potrzebnymi, żadnych pierduśników sprezentowanych przez ukochaną ciocię, polecą z miejsca won za okno, trudno, najwyżej zranię ciotczyne uczucia.
Powiem więcej- jako niepoprawny i nałogowy mól książkowy i fan kubków wszelakich postanowiłam obejrzeć każdą knigę trzy razy z każdej strony i przypomnieć sobie te ciągane dziesiątki worków i kartonów, wyładowanych słowem drukowanym. Ale przynajmniej te trzydzieści metrów bieżących książek fajnie wygląda na regałach ;)

W nowym gniazdku już się zadomowiliśmy, kocie Potwory czują się wreszcie jak u siebie, co nie przeszkadza im spać radośnie na futerale od gitary elektrycznej Kochania mego.
Szkodnik też się zadomowił w nowych kątach, ma swój pokoik, z którego nas w razie złego humorku wywalać na zbity pysk próbuje. Przy okazji- utrzymywanie sterylnego porządku w szkodnikowym pokoju mija się z celem, szkoda nerwów i energii.

Na razie największym minusem przeprowadzki jest fakt, że oczywiście część szpargałów została poupychana w ikeowskie kartony i leży tam czekając na lepsze czasy, w których będziemy mieli parę godzin na dokonanie poważnej segregacji. I daje o sobie znać złośliwość rzeczy martwych, bowiem w tych szpargałach jest gdzieś kartka z zapisanym tematem jednej pracy na zaliczenie. Grrrrrrr.
Szukanie igły w stogu siana.

A propos, to chyba w Briefie ostatnim było, piękny przykład genialnej w swej prostocie reklamy Yahoo. Reklama przedstawia stog siana z wbitą w niego gigantyczną igłą… Normalnie w zachwyt wpadłam.

Jak już w reklamach jesteśmy, to kolejny plus wędruje do agencji obsługującej wrocławski oddział Saturna. O przebojach z otwarciem kolejnego pasażu handlowego było głośno (ogólnie- otwarli, najbardziej zdeterminowani klienci zrobili zakupy w Saturnie, publiczność szybko wyproszono, obiekt zamknięto, dokonuje się w nim poprawek i szlifuje ogólną wysoką formę) i rozgłoś ten kapitalnie wykorzystano na bilboardach. Mianowicie pojawiła się tam ta sama pani która reklamowała otwarcie Saturna, tym razem z tekstem „a właśnie że się nie zamknę!!”. I hasło „saturnowym zamykaczom mówimy stanowcze nie”.
Czy jakoś takoś. Prawda, że miodnie? Sympatyczna odmiana po ostatnim marazmie w polskich reklamach zewnętrznych, ale że dziać się będzie dobrze zasygnalizował już pewien bank ze swoją kampanią przedstawiającą zakapiorskich sąsiadów, dzielnicowych i dozorców.
No i idzie wiosna wraz z latem, zatem Converse wyskoczył ze swoimi przykuwającymi uwagę plakatami. Moim faworytem jest młoda para w tenisówkach ex equo z zakapiorem ;)

I ostatnia reklama za którą należą się brawa: przystanek autobusowy. Wielki czerwony napis „Linia zamknięta”. No więc nie ma bata, każdy pasażer zerknie chociaż raz, jaką to linię zamykają i dlaczego i od kiedy. Po wczytaniu się bliższym dowiadujemy się że chodzi o linię „żołądek- przełyk”, a w jej likwidacji wydatnie pomógł Ranigast. Albo Rennie :)

5 komentarzy »

  1. komentarz: by Katie 17.04.2007 11:31  

    a ja wciąż jestem w trakcie przeprowadzki – jakiś czwarty miesiąc ;) bo pierdolników wszelakich brać nie zamierzam, ale wizja segragacji jest bardzo, ale to bardzo przerażająca:)

  2. komentarz: by Asia 18.04.2007 13:21  

    Katie, te kartony z IKEI naprawdę są niegłupie. Fakt że nasi przyjaciele mają używanie, bo dotychczas to my kpiliśmy z urządzania sobie domów a’la katalog naszego ulubionego sklepu, ale co nam tam… A że prowizorka jak wiadomo jest najtrwalsza, to myślę że kartony na rozładunek jeszcze sobie poczekają. Chwilowo mam dość wszystkiego co ma związek z przeprowadzką ;)

  3. komentarz: by mi:) 19.04.2007 11:02  

    ja sie przeprowadzała już tyle razy, że nie wiem jak zniosę kolejny, a czeka mnie nie lada wyczynw przyszłym roku…

  4. komentarz: by Asia 19.04.2007 17:04  

    mi:) z serca radzę, zacznij już pakować w kartony te co mniej używane klamoty… ;)

  5. komentarz: by Olasz 20.04.2007 23:55  

    Pamietacie takie billboady z kroliczkiem, cola albo pepsi… Krolik nie zajac, nie ucieknie, gdy masz pięć3maczy”?
    3/4 Wroclawia sie zastanawialo o co chodzi :D

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>