twarze na bazarze
Dotarł w końcu pełnym swingiem do nadwiślańskich krańców cywilizacji europejskiej pomysł na opychanie swoich towarów konsumentom za pomocą TWARZY, albo jak kto woli, ambasadora marki.
Jeszcze do niedawna wskakiwanie na falę czyjeś popularności wśród gawiedzi ograniczało się wynajmowania gwiazdki do reklamówki – Małysz jadł bułkę i skakał na pocztę, chłopaki kopały piłkę pełni wdzięczności dla TPSy-sepsy, Wojewódzki zabawiał się z komórką a babcia Sophia wciągała makarony udając, że nie widzi różnicy między pasta al dente a polskie kluchy.
Tymczasem ostatnio przeglądając trzeci i dziesiąty magazyn dla kobit, widzę że wzorem wielkich zachodnich marketingowych pralni mózgu, które próbują wmówić nam, że zmarszczki, rzecz nabyta a wyglądać jak Andy MacDowell można dzięki słoikowi mazidła, komapnije zaczęły również rozglądać się za polskimi TWARZAMI.
Cielecka z gracją ubiera się w Jackpocie, co ładnie jej wychodzi, trzeba przyznać, Kręglicka obwiesza się klejnotami Apart, a Kayah zmieniła tandetne buty na prestiżowe kosmetyki Oceanica. Chodzą na eventy, eksponują się w obiektywach, mają być ikonami marek.
No i ja się tak właśnie zastanawiam, na ile to rzeczywiście działać może. Na pewno nie kupiłabym kremu dla Kayah, bo Oceanica i tak uwielbiam, a tu akurat nawet mi ta zbyt mocno opalona twarz jakoś zupełnie nie pasuje do świeżości i delikatności, którymi przesycone były poprzednie kampanie.
I jakkolwiek obejrzawszy reklamę szamponu, po którego użyciu włosy rosną do pasa gęste jak puszcza Amazonii i błyszczące jak tafla kryształowego jeziora, nieraz nieświadomie złapałam za magiczną będąc w drogerii, tak jakoś kurcze nie mogę sobie przypomnieć, żeby mnie kiedykolwiek skusiła jakaś znana gęba…
A Państwo coś leniwie się garną do pisania erotycznych strof – tymaczasem nagrody całkiem kuszące wciąż czekają!
komentarz: by primavera 16.05.2007 10:47
Cielecka została również twarzą AVONU, a ja doprawdy nie wiem czemu. Nie robi na mnie wrazenia jej wygląd, bo czyjaś uroda to rzecz gustu przeca, a w mój z jej wyborem nie utrafili. Jak sięgam pamięcią nie przypomnam sobie również by jakaś „gwiazda” skusiła mnie / zachęciła do kupna czegokolwiek.
komentarz: by Asia 16.05.2007 13:36
no i nie zapominajmy o wysypie znanych twarzy w reklamach banków- dał im przykład Kondrat, a teraz Jopek, Janda, dla każdego coś miłego
)
Że o idealnie dobranej Kasi Cichopęk w bieliźnie nie wspomnę (bo wspomniała o tym już Gagatka, o tutaj
komentarz: by lubka 17.05.2007 08:40
Niektóre twarze skutecznie mnie już… odstraszają
) Kasi Cichopek i Małgorzaty Kożuchowskiej nie mogę już oglądać! No i pewnie starość czeka mnie pomarszczona
) Buziaki
komentarz: by gagatka 17.05.2007 11:51
primavera no Cielecka zdaniem moich męskich znajomych jest wyjątkowo aseksualna więc to może byc rzeczywiście samobój!
Asiu No Kondrat to akurat muszę przyznać robie naprawdę dobre wrażenie!
Lubka No Kasia wypychające te staniki zdecydowanie nie bardzo jakoś…
komentarz: by mi:) 17.05.2007 12:13
mi wystarczy, żeby 14letnie modelki tak uwielbiane przez Vichy na przyklad nie zapewnialy, ze krem wygladzil im siejace sie gesto zmarszcki, a Brodzikowa calkiem pokryla siwe wlosy szamponem koloryzujacym czegos tam, bo efekt u mnie odwrotny od zmierzonego taka proba perswazji wywiera, a portfel mocno opiera sie przed wywalaniem pieniedzy na cos rownie idiotycznie reklamowane. poza tym oporna jesem na rekalmy wszelakie, bo owszem do sprobowania zachecic i moga, ale zadna mnie nie namowi do stalego stosowania czegos, czego sama na wlasnej skorzye nie przetestuje i nie stwierdze, ze naparwde jest dobre.
komentarz: by gagatka 17.05.2007 17:41
mi Pikacz musi być dumny z twojego oporu względem reklam:) I nigdy ci ręką nie zadrży przy półce w drogerii??? Podziwiam