gry wojenne
Proszę sobie wejść na jakiś portal dla babeczek, względnie otworzyć czasopismo dla piersiastych stworzeń na stronach „psychologia”, tudzież wyhaczyć w księgarni poradnik „jak uwieść w weekend”…
Wszędzie recepty jak przebiegle prowadzić grę zwaną Flirtem, jak mu w głowie totalnie zawrócić, roztoczyć wokół aurę tajemnicy pełną oparów pożadania, rozkochać go w sobie do nieprzytomności, względnie nawet szaleństwa.
Zachowaj więc kobito dystans pokerzysty i przenigdy nie pokazuj, jak ci na nim cholernie, cholernie zależy. Daj się prosić na kolanach o leniwy półuśmiech, mów niskim szeptem przez zęby, niczym kotka pręż ciało wymyślnie, muskając go zamierzonym przypadkiem. Perfumuj subtelnie nadgarstki i trzepocz jak motyl rzęsami, a usta składaj całuśnie jak do dzidzia do smoka. Pogrywaj beztrosko na strunie zwanej zazdrością, niech biedak wie, ilu się modli do twego zdjęcia przy porannej kawie…
I konia z rzędu daję, z połową królestwa, takiej, co to potrafi te sztuczki uprawiać, gdy serce pełne słodkiej jak miód rozkoszy zakochania, gdy ręce się wyrywają do badania tętna ofiary, gdy wszystko wyje w środku na myśl o godzinie rozłąki…
Czy którakolwiek bądź którykolwiek zdołał kiedyś tego potwora z lewej strony klaty namówić do takowych gierek? Czy komuś na zdrowie wyszło powstrzymanie się od rzucenia na szyję na rzecz obojętnego skinienia? Czy w ogóle jakiś kochanek bardziej pokochał, bo mu najpierw zmanipulowano mózgowie???
I kto to pisze wreszcie? Zdrewniałe ciotki-drapaki czy bezmóżdża żywione harlekinami? Gorzej, że ktoś to czyta, a potem pisze: Drogie „Cosmo”, dzięki Wam…
komentarz: by mi:) 23.05.2007 11:04
bardzo lubie niedopowiedzenia, gierki i kokieterie z samego poczatku zwiazku. ta taka niepewnosc.. niemniej jednak powinno to wszystko wyplywac z potrzeby duszy i ciala, a nie z 4 strony Claudii. Jakos sobie nie wyobrazam, zeby siedzac na przeciw niego wyleciec do alzienki, zeby zobaczyc co tam mialam w 16 punkcie zrobic, bo z wrazenia wszystko mi sie pomieszalo:)))
A co z moim bieliznianym pytaniem ? naparwdę nikt nic nie wie? jakaś afera była z tymi kostiumami czy co?:))
komentarz: by Asia 23.05.2007 23:28
a i owszem. z perspektywy czasu stwierdzam, że wyszło mi to na dobre
komentarz: by gagatka 27.05.2007 08:23
No czyli to ja jestem po prostu zbyt miękka
Idę trenować manewry!