30 Maja 2007

Ratuj się kto może

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 23:52

czyli bądź tu człowieku praworządny i próbuj jazdy rowerem po ulicach.
Spróbowałam, w drodze do pracy, przez jakieś 7 minut. Bez spisanego testamentu nie należy wyjeżdżać na wrocławskie drogi…

Rowerki w końcu zostały przygotowane do sezonu przez pana Krajka (we Wrocku człowiek- instytucja, gość który o rowerach wie chyba wszystko i który ewidentnie kocha robić to co robi), w związku z czym droga do pracy upływa miło, szybko i w miarę przyjemnie. Jeden podstawowy minus to drogi. Ścieżki rowerowe owszem, są, ale w ilościach stanowczo nie zadowalających. Nad Odrą jeszcze się tego dobra trochę znajdzie, natomiast w mieście zdecydowanie osoba która zajmowała się rozplanowaniem ścieżek rowerowych na co dzień porusza się samochodem.

Ścieżki idą bez ładu, bez składu, urywają się w połowie chodnika. Chodniki są albo za wąskie albo robią za miejsce parkingowe dla samochodów okolicznych mieszkańców. Ulice są wyłożone tą cholerną kostką brukową, która ślicznie wygląda na fotografiach robionych w odpowiednim słońcu, ale która grozi śmiercią i kalectwem na wypadek deszczu (no śliskie to draństwo jest jak nie przymierzając lodowisko na rynku) i która przez naszych drogich fachoffcóff ułożona zostaje w cudownie księżycowy krajobraz. Doprawdy, nie wiem co Wrocław by zrobił bez Niemców. Nie dość że kanalizację nam położyli (choć właśnie poniemieckie magistrale dwa razy pod rząd awarię zaliczyły… btw, ciekawostka, na ile lat działania były one obliczone…) to jeszcze poniemiecka kostka brukowa śmiało może pod względem trzymania poziomu konkurować ze współczesnym polskim asfaltem.

No, ale nie o tym chciałam. Jak już człowiek chce zachowywać się zgodnie z przepisami odpowiedniej ustawy poświęconej ruchowi drogowemu i wpakuje się z rowerem na ulicę to niech pamięta o tym że:
- jest użytkownikiem drogi trzeciej kategorii lub niżej. Znacznie niżej niż traktory, nieco niżej niż zaprzęgi konne, w sumie porównywalnie ze spotykanymi na co bardziej lokalnych drogach krasulami. Acz krasule dumni kierowcy samochodów osobowych zdają się traktować z nieco większą powagą, bowiem spotkanie bezpośrednie z łaciatym potworem do przyjemnych nie należy i mogłoby odłupać lakier, albo nie daj Boże wgnieść coś w ich wypieszczonym, ukochanym i wychuchanym sprzęciku

- z rowerem tego problemu nie ma, nawet jak się wbije w bok to jest szansa że wgniecenia będą mniejsze. Zatem rowerzysto drogi, jak jedziesz drogą główną i widzisz że z podporządkowanej szykuje się do włączenia do ruchu jakiś łepek to łapy na hamulce. Jak na razie jeden pan, słownie JEDEN poczekał grzecznie aż przejadę. Pozostali, nie przejmując się niczym śmigali mi przed samym nosem. Koszyczek se przy kierownicy zamontuję i kamienie polne wozić w nim będę. Jak jeden palant z drugim kamyczkiem takim oberwie to może się chwilę zastanowi.

- trzecia sprawa. Ścieżka dla rowerów służy spacerowiczom, w szczególności spacerowiczom z psami, z dzieckami i spacerowiczom uskuteczniającym falangę (taką jak na „300″ mogliśmy sobie obejrzeć, mniej więcej) w piękne majowe popołudnie. Zastosowanie dzwonka w 7 przypadkach na 10 rodzi przesympatyczne komentarze na temat tego, gdzie tak właściwie jest miejsce rowerzysty.

Cykliści (i masoni) wszystkich krajów łączcie się, to może w końcu wspólnymi siłami coś wywalczymy…

I uwaga, uwaga, uwaga, prosimy szare komórki zmobilizować bowiem na dniach kolejny konkursik ogłosimy. Z nagrodami przecudnej urody ;)

1 komentarz »

  1. komentarz: by ama 04.06.2007 22:46  

    We Włoszech są popularne motorynki. Wczoraj jedną w Zielonej Górze widziałam, a na niej kobietę. Coś mi się one małoseksowne wydają, jeśli już to jakimś skuterem bym śmignęła czy ścigaczem ale one ciężkie cholernie. Hmm, na razie pozostanę przy aucie, choć sporo rowerowych w ZG ostatnio przybyło. Rower nie ma bagażnika i gdzie ja bym torebkę włożyła? Na szyję czy w zęby?

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>