Biedne dzieci
Z okazji Dnia Dziecka chciałam życzyć wszystkim dużym i małym dzieciom olbrzymiej dozy uporu, wytrwałości i woli walki w obronie krainy bajek i fantazji..
Teletubisia już udupili. Średnio mi żal, bo jakoś nigdy nie mogłam zrozumieć idei tych skaczących piszczących stworów, nie bawiłam się w tubisia za młodu i nie miałam fantazji na temat fioletowego kombinezonu kosmity.
Ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero pierwszy krok. Zaczęli od nowoczesnej produkcji, na dodatek zdeprawowanej i przekłamanej BBC dla zagajenia tematu. Teraz pójdzie szturmem.
Czy Myszka Mickey nie jest pedałem? Ten głosik, doprawdy…
Czy smerfetka nie jest nimfomanką żyjącą w nierządzie w męskim haremie?
Czy leżenie na ziarnku grochu nie jest rodzajem praktyk rodem z seks-shopu?
Czy całowanie żaby to nie pedofilia? Jezuuu, a Dr. Doolittle?
Czy Jaś i Małgosia… chyba każdy słyszał te dowcipy…
Czy czerwony Kapturek to nie kryptoreklama antykoncepcji?
Siostrzeńcom kaczora Donalda to pewnie wyjątkowo darują… Jackowi i Plackowi może też. Zawsze lepsi złodzieje (księżyca) niż zboczeńcy.
Gorzej jak w ramach wykorzystywania unijnych funduszy popchną jednego z drugim urzędasa do szkoły i tam ktoś trafi na „Pan Tadeusza”… Znikną z miast i wsi ulice Mickiewicza, zerwiemy stosunki z zdeprawowanymi Litwinami, dadzą wam Zośkę w ogrodzie!!!
Więc póki jeszcze czas, póki rzeczniki gonią teletubisie chowajcie ludzie książki do sejfów, zaszywajcie w obicia kanap, wmurowywujcie w ściany… Dla dzieci waszych i naszych!
komentarz: by RAFi 05.06.2007 00:19
Amen.