laska od obrazka
Kolejna Enigmatyczna Lady w naszym salooonie przebojowych i upartych mieszkanek Wenus, które mierzą daleko poza tą maleńką galaktykę to Agata Nowicka… (więcej…)
Kolejna Enigmatyczna Lady w naszym salooonie przebojowych i upartych mieszkanek Wenus, które mierzą daleko poza tą maleńką galaktykę to Agata Nowicka… (więcej…)
Już sama nie wiem czy to efekt tego, iż manie dzieciaka robi się ‘trendi’ (dżezi/sexy/whatever) czy też po prostu nadszedł taki moment w życiu części naszych znajomych, ale sypnęło ostatnio wieściami o powiększaniu się zaprzyjaźnionych i zaznajomionych rodzin. (więcej…)
Sezon urlopowy mamy w pełni co można poznać chociażby po licznych kartkach z pozdrowieniami tudzież po sms’ach wysyłanych z najróżniejszych zakątków świata. (więcej…)
Moje życie podróżnicze zostało ze względów osobistych przyozdobione w tym roku 14-godzinnymi sesjami pociągowymi w kierunku południowym, ku piwolubnym sąsiadom. Zaczynam powoli pracować nad monumentalnym dziełem “pociągomachii”… (więcej…)
Brat mój drogi doszedł do wniosku jakiś czas temu, że 27 lat chodzenia samopas to wystarczy i czas się zaobrączkować. Ważki ten fakt miał miejsce w ostatnią sobotę. (więcej…)
Sporo ostatnio zamieszania w związku z akcją nawołującą do uwolnienia biednych skrępowanych piątków błagających zza krat biur o szybki wyjazd na łono natury, względnie wjazd na kanapę vis a vis TV… (więcej…)
W “Wysokich Obcasach” był niedawno tekst o charakternej babce, która na kilku stronach udowodniła, że balet wcale nie jest nudnym fachem. Mazurówna to osoba, która w branży rządziła jak chciała, choć jak na łabędzia z pamiętnego jeziora to miała zbyt duży biust i nazbyt oczami po bokach strzelała, że zacytuję jej własną wypowiedź. (więcej…)
Łapa w górę, kto się z tym zgadza? Żeby nie było nieporozumień, ja swoją rodzinkę lubię, niektórych kocham, cenię i szanuję, niektórych jakby ciut mniej, ale jeśli jeszcze raz dam się namówić na składkowy prezent przy tzw. Wielkiej Okazji możecie mnie zbiorowo ugryźć. Na przykład w ucho
(więcej…)
Obudziwszy się w towarzystwie szarych gnuśnych chmur, wiejących chłodem i antypatią od samego rana, poczułam rodzące się podświadomie życzenie: niech odwołają ten cholerny wyścig… (więcej…)