21 Sierpnia 2007

Życie w galerii

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 10:26

Rozmnażanie przez pączkowanie. Galerie, centra handlowe, tarasy, outlety, szoping mole… Co rozkopią pół miasta, to nowy gigant rośnie. Więcej szkła, więcej pięter, ścianka do wspinaczki, fontanna grająca, piętro restauracyjne, małpi gaj, kino dla mam. Konkurencja to w końcu to, co klienci lubią najbardziej…

Wiadomo, że lekko nie jest, bo kościoły od tego pustoszeją, a cały naród najemników musi harować w niedziele i święta. Krzywią się architekty i miłośnicy cichych starych uliczek. Ale jeszcze żadnego pustego centrum nie widziały me oczy, co dziwne, im więcej ich dokoła, tym większe tłumy w środku. Może to galerie nam podkręcają przyrost naturalny?

Ale fakt faktem, i tu sobie pozwolę na subiektywizm, że rąbią te molochy jak szkoły tysiąclecia za komuny – wszystko to takie same CH klony. I choć w 3mieście również pączkowanie trwa w najlepsze, ja wciąż za potrzebą latam do Klifa, bo jakoś najbardziej kameralnie i swojsko, bo przestrzeń najbardziej ludzka a oddech komercji nie zionie w kark.

Stary Browar w Poznaniu

Niewiele jednak jest miejsc na kształt Starego Browaru, o którym już pisałam w kontekście słynnej Lady Kulczykowej, która może tam, gdzie diabeł wysiada. BTW, nie wiem czy wszyscy odnotowali, że wysiadł jej także mąż, przez niektórych za diabła postrzegany zresztą. Znalazł sobie kochankę, dla której oszalał i oddał żonie kupę kasy, aby obrączkę zrzucić. Cena sukcesu i ciężkiej pracy. Dumna Grażyna pozostała ze swoim królestwem, gdzie komercja przenika się ze sztuką, high-lifem, innym oddechem miasta.

Jeżdżę sobie, jak wiadomo niektórym czytelnikom, po Europie rozprawiając o rewitalizacji, odnowie miast, żenieniu dorobku kultury z nowoczesnością. I wciąż myślę, że Browar to europejska już jakość, że aż miło sobie naprawdę wpaść do tego Poznania i zakupy zrobić nie gubiąc się w identycznych wnętrzach 134 ce-ha w Polsce. I tylko czy więcej trzeba kobit z ułańską fantazją i przebiciem czołgu, żeby jakoś tak więcej w tym wzorze pączkowania było nad Wisłą?

PS. Zapraszamy do konkursu imprezowego

1 komentarz »

  1. komentarz: by primavera 23.08.2007 13:11  

    jakos tak wczesna wiosna mialam okazje poimprezowac w Starym Browarze wlasnie, w Piano Barze ( czy jakos tak ) i musze przyznac, że impreza udana ( ale to zawsze kwestia towarzystwa ), i pomyślunek Lady Kulczyk robi wrażenie, na mnie nawet spore

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>