24 Września 2007

Zyski z monogamii

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 18:48

Wbrew temu, w co każdy ze szczęśliwie zakochanych chciałby wierzyć, mając w głowie wszystkie romantyczne historie z cyklu ?aż śmierć nas nie rozłączy?, gatunek ludzki przez naukowców uznany jest za poligamiczny.

Wedle naukowców, to właśnie poligamia doprowadziła do tak często zarzucanego kobietom podłego materializmu, czyli potocznie zwanego ?lecenia na kasę?. W większości społeczeństw, jako pradawny zdobywca i ?właściciel? stada, to mężczyzna jest zdecydowanie lepiej sytuowany, zaś szukając partnera, intstynkt macierzyński każe kobiecie, jako tej mniej zamożnej, wybierać najbogatszych osobników. I bardziej, drodzy panowie, chodzi tu o wyżywienie i wychowanie potomstwa, niż egoistyczne zachcianki kapryśnych pań.

Jednakże jak można dalej wyczytać w fachowej literaturze ( ?Dlaczego piękni ludzie mają więcej córek? by Alan S. Miller i Satoshi Kanazawa) na poligamii zyskują kobiety, podczas gdy większość mężczyzn, z czysto racjonalnych względów, powinna jednak trzymać się lojalnie jednej zaobrączkowanej partnerki. Bowiem wobec odwiecznej nierównej dystrybucji bogactwa dla żony lepiej jest dzielić się z inną tym zamożnym, niż na całe życie związać się wolnym, ale biedniejszym.

Dla faceta z kolei, monogamia oznacza znacznie większą szansę na znalezienie partnerki, nawet jeśli nie będzie to najlepsza partia w mieście. Ale zawsze lepszy wróbel w garści, niż kawalerski żywot pognębiony widokiem sąsiada zza płota, otoczonego wianuszkiem powabnych istot. I tego właśnie nie rozumieją ci wszyscy panowie, którym marzy się powrót do pradawnych zwyczajów poślubiania coraz to kolejnych dziewic. Dla tych mniej atrakcyjnych, zasobnych, niższych poligamia oznacza bowiem realną szansę na brak jakiejkolwiek chętnej.

Sprawa do przemyślenia ;)

9 komentarzy »

  1. komentarz: by Jajcuś 24.09.2007 19:56  

    I znowu niepotrzebne ograniczenia poligamii do poligynii. A gdzie równość płci?
    Gdy kobieta będzie mogła mieć wielu mężów (a nawet i żon, a co się dalej ograniczać), tak jak facet wiele żon (mężów), to do tego układu wróci symetria i pozycja faceta-monogamisty nie będzie taka beznadziejna. ;)
    Ale cóż jedyna u nas legalna monogamia wynika z przyjętych wzorców kulturowych, a jak się bierze jakąś alternatywę, to opartą na równie ograniczonych wzorcach obcych kultur… ;)

  2. komentarz: by gagatka 25.09.2007 06:11  

    Jajcuś Nie no sorry ale dla mnie to z jednym chłopem wystarczająco dużo kłopotów. Ile to by się kobieta musiała z tym piwem naganiać jakby miała kilku obsłużyć???

  3. komentarz: by Jajcuś 25.09.2007 08:41  

    gagatka: Co za problem? Inne żony by pomogły. ;-)

  4. komentarz: by adam 25.09.2007 10:18  

    Tyle, że kobiety z takich związków dostają „nieco” więcej niż mężczyzna. W końcu one zawsze będą pewne, że są rodzicem – matką – swojego dziecka. U mężczyzn jest nieco inaczej – nie zawsze mają pewność. I stąd bierze się, że facet jest „monogamiczny”…
    Polecam parę lektur z zakresu psychologii ewolucji – można się dowiedzieć więcej o tych „potworach”… kobietach.

  5. komentarz: by Faceless 25.09.2007 14:20  

    Ło matko… nie zniosłabym większej ilości skarpetek / koszul i bielizny do prania :-)

  6. komentarz: by olasz 25.09.2007 14:41  

    a to nie jest tak, ze ludzie, jak inne zwierzatka, w tym wypadku ssaki maja jeden cel – przedluzenie gatunku i w zwiazku z tym samce chca odbyc seks z mozliwie najwieksze liczba samic, coby sobie zapewnic jak najwieksza ew. ilosc potomstwa? Samice zas dbaja o to, zeby zdobyc zwgledy mozliwie najsilniejszego w danym momencie samca, zapewnic potomstwu i sobie opieke, terytorium etc.

  7. komentarz: by Patrys 25.09.2007 14:50  

    Wypraszam sobie, ja chcę odbyć stosunek z jak największą liczbą partnerek BEZ przedłużania gatunku ;)

  8. komentarz: by gagatka 25.09.2007 17:39  

    adam Mój drogi, jeśli pewność co do bycia rodzicem, jest tym czymś więcej to ja zapraszam do studiów nad uciążliwym żywotem posłusznej małżonki!

    Faceless No w przypadku kobiet te argumenty są bezsporne ;)

    Olasz No ja nie sądzę, żeby macho w ryczącej furze z tuzinem blondies myślał o swoim gatunku; raczej ego! A samice teraz też dbają o futra i awanse.

    Patrys W aptece mają na to lekarstwo ;) Tylko czy to nie jest już McSex z tą masówką?

  9. komentarz: by adam 25.09.2007 21:43  

    gagatka ta pewność to wszystko od kwestii przesłania kawałka siebie w przyszłość- genetycznej – poprzez spokój aż po kwestię finansową. Ja myślę, że żadna matka nie chciała by się dowiedzieć, że 30 lat temu poród jej się jedynie przyśnił… Ale co ja wiem, jestem jedynie zazdrosnym samczykiem.. pozdrawiam.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>