28 Września 2007

Dziewczyny wyruszają na łowy

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 20:43

Po tygodniu uczciwego zapieprzania czas w piątkowy wieczór odrobić czytelnicze zaległości. Za sprawą nieocenionych dziennikarzy GazWyb na pierwszy ogień poszedł Duży Format i Wysokie Obcasy. A w tych drugich, Hospody pomyłuj, reportaż o laskach, które zamiast grzecznie czekać na faceta same wybierają się na łowy.

Przedmiotem łowów są oczywiście męskie ciałka, zarówno te apetyczne jak i nieco zaniedbane, zaliczane dla sportu, dla sławy, dla zysku czasem. Sam tekst roi się od stereotypów, mimo iż w zamierzeniu miał zdaje się być rewolucyjnym. W końcu pokazuje dziewczyny, które łamią przyjęte zasady i śmiało wkraczają w rolę zarezerwowaną do niedawna dla mężczyzn.

Z pewną taką nadzieją zerknęłam na gazetowe forum, ale niestety, tym razem wypowiadający się nie stanęli na wysokości zadania (czy w sumie wręcz przeciwnie, podeszli do tekstu zbyt poważnie) i jak jeden mąż zjechali bohaterki artykułu. Przynajmniej przez pierwsze kilkanaście- kilkadziesiąt wypowiedzi, do dalszego zgłębiania forum jestem zasadniczo zniechęcona.
Opinia internautów była poniekąd słuszna, jedna z bohaterek – copywriterka – najwyraźniej cały polot intelektualny wykorzystuje w pracy, bowiem ‘po godzinach’ nie zadaje sobie trudu, aby jej wypowiedzi wyróżniały się z cytowanego tłumu.

No dobra, nad reportażem znęcać się za bardzo nie będę, kto chce niech przeczyta (ale niech nie ma później pretensji), aczkolwiek mam wrażenie, że temat można było lepiej wykorzystać.
Uproszczenia, szufladki, ahh, zła manipulantka, fe, boszz… normalnie założyłabym się, że tekst pochodzi z Claudii czy innej Olivii.

W każdym razie, robienie wielkiego halo z faktu, że jedna czy druga dziewczyna potrafi zorganizować sobie dzień, wieczór lub noc bez oglądania się na pomocne męskie ramię bądź życzliwą przyjaciółkę jest pewnym przegięciem. Podobnie kwestia aktywnego podrywania panów. Bohaterki tekstu działają bardziej agresywnie, bezpośrednio, tutaj wręcz nasuwa się pod klawiaturę stereotypowe „po męsku”, ale na litość bogów, czy ktokolwiek jeszcze wierzy w zapewnienia naszych praprababek, że potulnie czekały aż je pan i władca z tłumu dziewczyn wyłowić raczy i do ołtarza (bądź łóżka) zaciągnie? Babcie swoje sposoby miały, o czym przekonać się może uważny czytelnik „Przeminęło z wiatrem” ;)

Na koniec dodam, że widok dziewczyny która wybiera się do pubu/kina/kawiarni solo nie jest absolutnie niczym szokującym i nie znaczy automatycznie, że dziewczynie się nudzi i chętnie przeleciałaby jakiegoś pana. Może po prostu lubi pobyć sama?

1 komentarz »

  1. komentarz: by gagatka 29.09.2007 10:08  

    No ja się z koleżanką zgadzam co do joty – w sumie to część panów odpada ze zniechęcenia gdy widzą że księżniczka tylko biernie czeka i ani krzty inicjatywy nie wykaże. Ale po prawdzie to widziałam juz tak nachalne obrzydliwe babska polujące w dyskotekach na kolesi z portfelem, że wstyd się robi za te chromosomy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>