21 Października 2007

Awantura o piersi

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 07:59

„Możemy nie wyobrażać sobie, że nasze życie mogłoby być jeszcze bardziej skomplikowane. Kongres wyobraża sobie to łatwo” (Cullen Hightower).
Parlamenty i rządy dochodzą do perfekcji w jednej przynajmniej dziedzinie – zajmowania się nie swoimi sprawami.

Ja nie mam nic przeciwko, że oni tam majstrują przy konstytucji oraz kwotach połowowych dorszy, albo nawet przy stopie procentowej. Ale bardzo mi się nie podoba jak się biorą za manipulację moimi opcjami wyboru: antykoncepcji, płci partnera, rozrywek niedzielnych, objętości bikini…

Czasem jednak biedni ludzie na diecie wyjdą z niegłupim pomysłem promocji pozytywnych zachowań zamiast zakazów i utrudnień. Niegłupio jest zwłaszcza, gdy temat istotny, a wśród ludu pustką jakąś wieje.

reklama niepublikowana

W jednym z październikowych wydań „Marketingu przy Kawie” pojawił się ciekawy artykuł na temat historii amerykańskiej kampanii rządowej przekonującej kobiety do karmienia piersią. Wiemy bowiem, że karmią coraz mniej chętnie, a negatywnych skutków pozbawiania dzieci tego najcenniejszego eliksiru pełnego witaminy M jest coraz więcej.

Zrobili więc reklamy zionące lekką grozą z butelek z mlekiem modyfikowanym. Wiadomo czasem trzeba lać po łbie, żeby dotarło. Ale w USA biznes łapczywy nie śpi i producenci wiedzieli, gdzie nacisnąć, żeby im po zysku kampania nie pojechała.

W efekcie mamy takie sobie dziwne twory, które mają oddźwięk mierny (że to niby otyłość od deserków sztucznych), a mogą się wręcz najbardziej erotomanom spodobać.

ostateczna wersja

Pozostaje wiara w instynkt macierzyński, silniejszy od całkiem już niecenzurowanych reklamówek zupek i kaszek. No ale i tak to ogólnie fajnie, że się tematem ktoś zajął – ech, szczęśliwi ci, co nie mają lustracji…

1 komentarz »

  1. komentarz: by Jajcuś 21.10.2007 13:06  

    Taaa… tylko, że w tym USA, w wielu stanach (oczywiście nie chodzi o znaną z TV i kina Kalifornię, czy Nowy York), taka mamusia przyłapana na karmieniu piersią np. w parku, może mieć niezłe problemy, od wyklęcia przez lokalną społeczność, po jakieś oskarżenia o szerzenie pornografii. Czasami wolę jak nasi posłowie zajmują się lustracją, zamiast gonieniem Ameryki (bo jak już gonią, to zwykle w niewłaściwych dziedzinach)… ;-)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>