Kobiety biją!!!
Że piją to ludzkie - w końcu oczka lecą w rajstopach, olej się łatwo przypala a skarpetki same nie zbierają. Ale jak czytam w lokalnej prasie, że w zeszłym roku 10 tysięcy facetów szukało pomocy u panów policjantów przed babą z fochem i patelnią to spada na mnie głaz żenady…
Statystyki są coraz bardziej żenujące. Z roku na rok coraz więcej kruchych, delikatnych, stworzonych do nucenia słodkich kołysanek istot chwyta za ciężkie sprzęty i tłucze… mężów, dzieci, konkubentów stacjonarnych i zaocznych. Krew, sińce, obelgi, szyderstwa, szantaże. Czy ja kiedyś coś źle zrozumiałam w temacie “naszej broni kobiecej”???!!
Dobra, wiadomo, że to faceci leją w głównej w mierze i żona ze śliwką nad talerzem przesolonej zupy to zjawisko społecznie ewidentne niczym rozmiar XXXXL w Stanach. Ale to nie ten temat. Pytanie jest, co się u diabła dzieje, że MY zaczynamy się zachowywać jak prymitywne ganiane testosteronem typki? Że postanowiłyśmy zawalczyć o równouprawnienie w łajdactwie i zezwierzęceniu????
Czytam we wspomnianym artykule, że “uczeni tłumaczą…”. Bolesne doświadczenia z przeszłości, agresja w dzieciństwie, niemożność osiągnięcia satysfakcji seksualne lub przedwczesny wytrysk partnera(jak Boga kocham, tak wytłumaczył prof. Lew-Starowicz..)… W porządku, mamy powody…Tak jak ci biedni psychopaci co obdzierają małe dziewczynki ze skóry, bo ich nauczyciel biologii gnębił w podstawówce.
Ja się normalnie wstydzę. I brzydzę. Bo Kobieta ma prawo żyć, walczyć o swoje szczęście, bronić siebie i własnych dzieci. Ale Kobieta to piękno, łagodność, finezja, kokieteria, próżność, dobroć, słabość i delikatność. I naprawdę mamy w sobie taki arsenał tej całej magicznej damskiej broni, że lanie po pysku możemy zostawić facetom.
Komentarz: autor Jajcuś 29.10.2007 12:43
Gdy kobieta zaczyna robić karierę, ciężko pracuje, w dawniej typowo męskich dziedzinach, a w stresie nieraz większym niż mężczyźni, to normalne, że i ona coraz częściej wybucha… Taka cena równouprawnienia. Ale jednak chyba zawsze będzie to zjawisko o mniejszej skali niż męska przemoc, w końcu warunki fizyczne zwykle słabsze…
Komentarz: autor Ika 29.10.2007 18:36
“Ale Kobieta to piękno, łagodność, finezja, kokieteria, próżność, dobroć, słabość i delikatność. I naprawdę mamy w sobie taki arsenał tej całej magicznej damskiej broni, że lanie po pysku możemy zostawić facetom.”
Znaczy się możemy się po prostu rozpłakać bo to bardziej kobiece? To jest dopiero obrzydliwe i pozbawione sensu. Już wolę z gracją w pełni swego piękna lać śliczną łapką w pysk, przynajmniej skutek natychmiastowy
No ale ja do łagodnych się nie zaliczam…
Komentarz: autor gagatka 30.10.2007 19:25
Jajcuś To nie jest tłumaczenie. Z karierą da się żyć a na stres jest dobre mycie okien.
Ika Hmmm, no cóż historia też wojowniczymi kobietami naszpikowana, ale nikt mnie nie przekona że po tam piersi i serce dała opatrzność żebyśmy z prawego lały.
Komentarz: autor Ika 31.10.2007 09:22
Znaczy mam udusić faceta biustem? Bo nie bardzo rozumiem jak w chwili wściekłości mam go inaczej wykorzystać
A tak z innej beczki to piersi mamy podobno po to by wykarmić młode
Komentarz: autor pavell20 06.11.2007 05:38
Fajnym jezykiem piszesz, przyjemnie sie czyta… A co do treści - sam nie wiem czy jest to bardziej smieszne czy zenujace… W każdym razie nie ulega wątpliwosci ze “ofiary” to zniewieściałe łajzy imitujace facetów, bo rozumiem ze mozecie nas wykiwać, oszukać w w jakis subtelnych uczuciowych rozgrywkach ale pobić fizycznie - żenada. Trudno mi sobie wyobrazić zeby jakas kobieta z ktora sie spotkalem byla w stanie wyrzadzic mi krzywde, z politowaniem patrze na kursy samoobrony dla Kobiet, bo szczeze mowiac kobiety nie sa przystosowane do lania tak jak faceci, wiec jesli mimo to leja facetów… to zle zwiadczy o facetach, a jesli jeszcze ci panowie ida sie skarżyć to juz mamy tragifarse. W takich czasach zyjemy idiotycznych w ktorych umiera normalna zdrowa męskosc, i jak tak dalej pójdzie to bedziemy czytać artykuły o biednych zgwałconych przez niedobre kobiety męzczyznach
Komentarz: autor Rew 08.11.2007 23:55
pavell20 - Faktem jest, że coś się zmienia pod tym względem. Każdy ma swoje wyobrażenie tego, kim jest mężczyzna, ale wiadomo, że pewne cechy występować u mężczyzny muszą. Kryzys wg mnie polega na tym, że wielu facetów kiedy dorastało nie miało silnego wzorca ojca, toteż sami nie wiedzą, jacy powinni być.
Czy panie robią się agresywne? Nie ujął bym tego tak. Agresja zwykle wynika z problemów, więc można powiedzieć, że mają po prostu więcej problemów, są bardziej sfrustrowane. Zbyty duży stres? Możliwe. Zbyt dużo obowiązków i nie dbanie o siebie? Możliwe.