29 Listopada 2007
O twórczości Izabeli Sowy zdanie mam jak najlepsze. Wspaniała owocowa trylogia, z mocnymi bohaterkami i wyraziście zarysowanymi bohaterami czytała się właściwie sama. Mimo iż momentami tematyka robiła się mocno poważna. (więcej…)
29 Listopada 2007
Palma pierwszeństwa, dla precyzji.
Jest taki chodzący po babskich salonach i salonikach pogląd, że jak zostajesz matką to ci sie wszystko przewartościowuje i nagle sama dla siebie jesteś na drugim miejscu. Najważniejsze jest dziecko… (więcej…)
26 Listopada 2007
“Leżąc we wspólnym łóżku czujesz się naprawdę żonaty, dwoje ludzie broniących się razem jako jedność przeciwko światu. I każdej nocy spoczywasz w tej ciepłej fortecy”. … (więcej…)
25 Listopada 2007
Mimo postępującej informatyzacji urzędów, gwałtownego wypierania maszyn do pisania przez komputery czy wręcz laptopy papierkologia stosowana nadal trzyma się mocno, segregatory stoją na swoich miejscach a urzędnicy płci obojga nie za bardzo są zorientowani we własnym bałaganie. (więcej…)
24 Listopada 2007
Parking przed marketem, ja w ferworze walki z wyciąganiem z bagażnika okrutnie dużych przedmiotów i dwaj studenci. Przez ramię mignęli legitymacją uśmiechając się i pytając czy mogą zadać kilka pytań w ramach zlecenia, które wykonują dla pobliskiej apteki. (więcej…)
21 Listopada 2007
Znacie zabawę w różnice? Dwa obrazki, z pozoru takie same, trzeba znaleźć szczegóły, które je odróżniają. No więc zadanie: męska i żeńska toaleta. Dla leniwych gotowy zestaw odpowiedzi:… (więcej…)
19 Listopada 2007
Wyczytałam ostatnio w prasie, że entomolodzy (spece od robali) będę liczyć wielonożne stwory w Borach Tucholskich. W kościołach liczą wiernych i niewiernych uczęszczających, w jaskiniach nietoperze, a w polityce rzeczpospolite… (więcej…)
15 Listopada 2007
Jak to mawiano w czasach pana Kmicica, mea maxima culpa, trochę się nie odzywałam, ale działo się na froncie pracowniczym, oj działo. (więcej…)
14 Listopada 2007
Co robił pracownik w czasach PRL, jak zdarzyło mu się zachorować? Ano, szedł do lekarza, brał zwolnienie na tydzień albo i dwa i spokojnie się kurował. Co robi pracownik w początkach wieku XXI, w średnio-rozwiniętym kraju leżącym w centrum Europy? (więcej…)
14 Listopada 2007
Kto lata, ten wie, że w samolocie nie palimy, nie dzwonimy i nie przewozimy bomb. Dla bezpieczeństwa swojego i współpasażerów, nawet jeśli połowa z nich to członkowie Al-Kaidy. Tak się jakoś przyjęło - solidarność potencjalnych rozbitków. I byłoby miło i przyjemnie, gdyby ktoś nie wymyślił Airbusa 380… (więcej…)