Faceci a świnie
Znacie zabawę w różnice? Dwa obrazki, z pozoru takie same, trzeba znaleźć szczegóły, które je odróżniają. No więc zadanie: męska i żeńska toaleta. Dla leniwych gotowy zestaw odpowiedzi:…
pisuar, brudno, śmierdząco (to nawet widać
), powyrywane kurki, zafajdane lustro, pół urządzeń nie działa… no i znaczek trójkącik zamiast kółka.
Wiem, bo wchodzę do tego przybytku, gdy kobiety mają zbiorową epidemię zapalenia pęcherza.
Ostatnio jechałam w przedziale exxxxpressowej pięciogodzinnej „Słupii” z Warszawy do Gdańska z czterema facetami. Dwóch było całkiem normalnych, jakby nie z tej toalety.
Trzeci był członkiem ruchu walki z chusteczkami do nosa. Bulgotał, siąkał, zasysał i charczał. Po pół godziny miałam w gardle trzustkę, jelito grube i wyrostek, a wizja przełknięcia śniadania oddaliła się o kilka dni.
Czwarty, ugarniturowany „dżentelmen” w rozmiarze XXXXXL przez cały czas coś podjadał. Nie żebym ja mu żałowała – miejsca na siedzeniu albo żarcia, ale facet dołożył fonię godną poprzednika. Chrumkał, ciamkał, oblizywał głośno tłuste paluchy jadące na dwa metry czipsami z bekonem i cebulą.
W duecie pobili wszystkie świńskie orkiestry.
I proszę nie powoływać się, drodzy panowie, na tamtych normalnych dwóch. Statystyka 50% jest przejmująca. I mnie naprawdę nie chodzi o artystyczne dekorowanie wnętrz skarpetkami – tą sztukę wraz modernizmem kontempluję w zadumie starając się dostrzec ukryte piękno. Ale na litość boską, krztyna kultury wystarczy żeby na dwóch nogach wyjść z chlewa…
komentarz: by RAFi 21.11.2007 10:02
Droga Gagatko, dla kontrastu mógłbym zestawić zachowania kobiet niegodne człowieka.
Ale do przytoczonych powyższych przykładów pasuje scena w pociągu w „Dniu Świra”. =)
komentarz: by gagatka 21.11.2007 14:50
Drogi RAFi ależ proszę bardzo, kontrast mile widziany! Proszę tylko o podanie u jakiegoż to odetka płci niewieściej obserwuje się tego typu zachowania…
Ja jakoś często miewam dni świra, może coś w tym jest?
komentarz: by RAFi 21.11.2007 15:09
Ależ Droga Gagatko, Twój post jest bardzo tragikomiczny i niech takim pozostanie. Nie będę psuł jego stylu przez moje kontrasty. Powyższe sytuacje, to niestety day-by-day w przypadku podróżowania środkami lokomocji ze stajni PyKyPy.
Trudno się nie zgodzić, że wielu ze współpasażerów zachowuje się tak, jak u siebie w domu. Przecież co to, na co komu ten cały savoir-vivre?
komentarz: by Jajcuś 22.11.2007 09:47
Hmmm… a z moich obserwacji wynika, że to kobiety specjalizują się np. w zasrywaniu desek klozetowych. W „swoich” kibelkach (w domu, czy w pracy) rzeczywiście mają ładnie i czysto (nawet o wymianę brakujących kurków zadbają), ale w toaletach nieco bardziej publicznych to IMHO w kobiety syfie się specjalizują. Faceci po prostu każdy kibel traktują tak samo.
No i faceci, z oczywistych względów, raczej nie zostawiają zużytych podpasek, czy tamponów w kabinach, ani nie zatykają nimi kibli.
komentarz: by mi:) 22.11.2007 12:38
muszę zgodzić się z Jajcusiem jeśli chodzi o toalety publiczne. W klubach, pubuach i innych ACH zawsze nadwyręzam pęcherz, bo zoladek wywija mi sie na lewa strone na mysl, o wizycie w damskiej toalecie. jesli chodzi o meskie to nie wiem. zazwyczaj nie bywam. i chyba nie chce.
komentarz: by Rew 22.11.2007 20:12
Każdy człowiek ma swoje poczucie estetyki. Sądzę, że pewne zasady trzeba trzymać – przecież w pewnym momencie wszyscy doprowadzilibyśmy się do tzw. szewskiej pasji
Wg mnie panowie rzeczywiście pod tym względem tracą, ale panie nie pozostają dłużne.. Każda płeć ma swoje mocne i słabe strony
komentarz: by Fa-acet 23.11.2007 11:13
Droga G.! Współczuję Tobie i podobnie odczuwającym kobietom. (Myślę jednak, że nie jest to pół globu, jak chce statystyka). Jeśli chodzi o chlew, to kobiety i mężczyźni równo go zasiedlają. Faceci otwarcie go zasmradzają, kobiety też śmierdzą, tylko dzięki milionom godzin i złotych (czasem ze wspólnych budżetów) na pachnidła ten smród jest stonowany. Nie wierzysz? Wejdź do domów starych kobiet, szpitali, psychiatryków… Powiem więcej – nie chełp się z tego że pachniesz lepiej niż mężczyzna, bo gdyby mężczyzna był kobietą, to by pachniał tak samo, a Ty będąc nim, śmierdziała tak samo. Myślę, że masz problemy psychiczne, brak akceptacji ze strony panów i rzutujesz na nich swoje obrzydzenie do siebie (nie chodzi o zapach, lecz o fałszywą moralność. Pozdrawiam Acet
komentarz: by Maku 25.11.2007 00:31
Droga Agatko: jaki środek lokomocji,tacy współpasażerowie:)a tak poważnie:faceci są różni, nie generalizujmy