Jak to funguje ? czyli czeskie początki
Na początku oznajmiam uroczyście, że osiadłam po drugiej stronie lustra i od tej pory będę pisać dla Was z czeskiej Wysoczyzny. Poza wyciskającym ostatnią łzę z oczu językiem jest tu trochę jak w Krainie Czarów, trochę PRL-owo i trochę swojsko. W sumie mieszanka całkiem przyjemna ? …
Los był na tyle uprzejmy, że obdarował nas mieszkaniem ? zdezelowanym i brudnym co prawda, ale własnym i całkiem sporym jak na parę młodzieńców. Całe życie wydawało mi się, że nie ma nic piękniejszego niż samemu uwić sobie swoje pierwsze gniazdko więc z entuzjazmem zipiącego Wezuwiusza zabrałam się do odnawiania kuchni, kobiecego przyczółka w domowej wojnie płci.
Po siedmiokrotnym umyciu zapyziałej, śmierdzącej kiełbasą lodówki, zdarciu paznkoci na oblepionych starym zjełczałym frytkowym tłuszczem ścian oraz osiągnięcia maksymalnego nasycenia chemią łazienkową wulkan przeszedł w stan pomrukiwania. Postanowiłam wymalowac szafki kuchenne, ale nawet pięć warstw farby nie przyniosło wymarzonego rezultatu – wciąż brakuje im lat świetlnych do snobistycznego vintage?u. Przygotowałam więc zmianę strategii ? co się nie zamaluje to się zaklei. Waham się między czerwonymi makami a winnym gronem.
Z pozytywnych doświadczeń, jest coś wspaniałego w chodzeniu po IKEI i prowadzeniu romantycznej dyskusji nad wyższością pościeli satynowej nad tą z krepy. Serce ściska, gdy ogląda się z lubym dzbanki zastanawiając się, że czy 1,3 l starczy na popołudniową herbatkę i gdy trzeba dokonać kompromisu między odpowiednim kształtem łyżki do zupy (on), a urodą uchwytów (ja).
Suma sumarum, słowiańskie siedlisko nabrało barw (morelowo-błękitnych) i Pan krupnik pogodził się z sąsiedztwem Pani beherovki. Nie ma to jak stuknąć sobie szklaneczką po ciężkiej pracy.
komentarz: by Franko 10.01.2008 19:44
To może jakieś foteczki?
komentarz: by anoriell 11.01.2008 00:09
Tak, zdecydowanie wstaw jakieś fotki. Najlepiej kiedy już wybierzecie tą łyżkę i zakleisz kuchnię roślinkami
komentarz: by gagatka 12.01.2008 08:39
Full fotoserwis wkrótce – włącznie z moimi własnoręcznie udziabdzianymi szafkami kuchennymi