23 Stycznia 2008

pan wszystkonajlepiejwiedzący

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 23:35

Uhh, jak ja kocham uniwersyteckich wykładowców, których misją jest wskazanie studentowi, gdzie jego miejsce we wszechświecie…

Mamy teraz przepały z jednym takim typem. Typ wkurzył się, że studenci nie zaglądali do niego na konsultacje w semestrze, masowo nachodząc go tuż przed sesją i tak jakby pokazuje nam, kto tu rządzi. Ok, pewnie że fajnie, jakby miał tłumek studentów przed pokojem swym regularnie od początku października. Tyle że to są studia zaoczne. W większości dla osób pracujących. Dyżury wyznaczane są naturalnie w środku dnia i w środku tygodnia, bo jakże inaczej. Fatygowanie się do takiego pana/ pani raz w tygodniu w godzinach pracy skutkuje wyczerpaniem limitu urlopowego podczas roku akademickiego, względnie nieprzyjemnościami w robocie. O tym że ma się niezaliczone zajęcia część studentów dowiedziała się w ostatni weekend.

Pan wszystkonajlepiejwiedzący jest ponadto zdania, że studenci to banda leniwych nierobów. W związku z czym ostatnio przez godzinę konsultacji przepytał jedną osobę. Bo nie będzie przecież zmieniał swoich przyzwyczajeń żeby studentom zrobić dobrze, nie? Na korytarzu czekało dalszych 25-30 i gość widział, że czekają tłumy, bo się na dyżur kapkę spóźnił. Najbliższych konsultacji nie będzie, bo na uczelni wtorek jest czwartkiem. Będą jeszcze jedne w lutym, dokładnie w dniu, w którym mija termin oddania protokołu do dziekanatu. Tutaj ukłon w stronę rzeczonego pana, który tego dnia zrobi najprawdopodobniej podwójne sesyjne konsultacje, co przekłada się na niewątpliwą przyjemność obcowania z ukochanymi studenckimi matołkami przez bite cztery godziny. Optymistycznie zakładając, zdąży sprawdzić wiedzę 8-10 osób. Pesymistycznie- ok 5. W kolejce jak już wspominałam czeka nas nieco więcej.
Więc szykuje nam się praktyczne ćwiczenie z historii najnowszej (komitet kolejkowy? spanie pod sklepem tfu! wydziałem, ze śpiworem, termosikiem i z kanapkami z jajem na twardo?) ewentualnie twarda walka o miejsce w pierwszej kolejkowej piątce. Ewentualnie szykowanie kasencji na powtarzanie kursu.

z frontu walki o wpis pozdrawia Wasz korespondent wojenny A.

2 komentarzy »

  1. komentarz: by lisard 24.01.2008 14:12  

    hahahah jakby czytala o paniskach z mojej uczelni ale pewnie wszedzie tak jest;)pozdrawiam i zycze determinacji:))))

  2. komentarz: by Asia 24.01.2008 22:50  

    co nas nie zabije, to nas wzmocni :)
    również dużo sił, powodzenia i szczęścia życzę :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>