na schodach upokorzenia
Jak chodziłam do podstawówki to dla wszystkich nieuków nauczyciele mieli w zanadrzu dwa teksty, do aplikacji wedle płci nieuka: Jak się jełopie nie będziesz uczyć to w przyszłości będziesz rowy kopać / klatki schodowe myć…
Od razu z góry przyznam, że kujon był ze mnie straszny, średnia 6,0 i tego typu wygłupy, więc tym bardziej mycie schodów wzbudzało w młodocianym umyśle pogardę. A jeszcze jak sobie naocznie zaobserwowałam osiedlowe panie w komunistycznych szlafroczkach przemysłowych, machające szmatą po okropnych klatkach w wieżowcach, gdzie Franek z trzeciego sika po ścianach jak wraca pijany, a ośmiolatki palą pety, to już nic tylko totalny wstręt.
I teraz proszę dziś rano wystąpiłam na schody z wielką miotłą, narobiłam tumanów kurzu, a potem z wiadrem i ścierą te schody pucowałam. I z każdym schodkiem miałam w głowie te tępe zośki, które miały sprzątać klatki, a pewnie się fortuny dorobiły na przyklejaniu paniusiom tipsów. Może jakby w mojej podstawówce wiedzieli, że w Czechach to sąsiedzi robią sami podział sprzątania klatki i co tydzień każdy musi latać ze szmatą, to by mi trochę szacunku dla profesji czyściciela korytarzy publicznych wpoili.
Na paśmie frustracji wrzucę jeszcze coś pepiczkom. Że Polki kobiety gustowne i z klasą, to cały świat wie. Do Francuzek nam brakuje pół nieba i 2 tony szyku, ale i tak robimy dobrą robotę. Ale to co się tu dzieje… Styl dominujący: polarowo-sofixowy (jak ktoś jeszcze pamięta te tandetne śniegowce). Czy spacer, czy zakupy, czy spotkanie za stołem świątecznym, wszyscy w starych polarach i turystycznych buciorach…
Nie martwcie się jednak, żywcem mnie nie wezmą!
Komentarz: autor belle 18.02.2008 14:40
Tak trzymaj! Broń honoru Polek, bo wszędzie na świecie się nami zachwycają. Co prawda duża część Polek, które ostatnio wyjechały na Wyspy trochę tę opinię psuje niestety, ale jak ktoś zna inne Polki to zdania i tak nie zmienia.
I nie daj się tym polarkom i sofixom!!!
Komentarz: autor Franko 18.02.2008 18:14
Ten Franek to jest taki zabieg poetycki czy też ktoś konkretny? Bo jeśli pierwsze, to ja zapytuje: dlaczego właśnie Franek?
Komentarz: autor Jajcuś 18.02.2008 19:59
Co złego w ulubionym polarze i turystycznych butach?! Wygoda przede wszystkim.
Komentarz: autor gagatka 18.02.2008 21:21
belle A niechby mnie w piwie topili nie dam… ciała
Franko Ok, sprawa familijna… mój dziadek był Franek i straszny pijus, choć nie wiem czy po klatkach sikał… Ale na wszelki wypadek zastrzegam że zbieżność postaci przypadkowa
Jajcuś A czy Pan przypadkiem myśli, że kobity to szpilki i stringi noszą dla wygody???
Komentarz: autor primavera 20.02.2008 12:21
Ja tam z sąsiadką korytarz zamiatam / myję ( w zalezności od pory roku i stopnia zabrudzenia ) co tydzień zamiennie. Bez gadania, bez kłótni, bez ceregieli. A budynek przedwojenny, z fasady pożal sie boże niemalże rudera, ale brudowi na korytarzu stanowczo mówie: NIE