20 Lutego 2008

wrocławski park wodny

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 00:10

No niestety, mimo starań naszych włodarzy, nadal sto lat za Murzynami jesteśmy. W kwestii jakości wrocławskich dróg to nawet i ze dwieście (chociaż planowany remont ulicy Krakowskiej może co nieco zmienić w tych ustaleniach), a szlag mnie przede wszystkim trafia w temacie basenów.

Miasto liczy sobie dobrze ponad pół miliona mieszkańców, doliczając studentów i osoby niezameldowane we Wro dobilibyśmy pewnie do ośmiu setek (tysiący, naturalnie). I takie miasto nie może sobie pozwolić na utrzymanie zadowalającej liczby basenów przyzwoitej jakości. Jest teatralka, wybudowana jeszcze “za Niemca”. Jest kilka innych ośrodków, w których wolne miejsca owszem są, bladym świtem (7 rano) lub późnym wieczorem (22-23). Jak się ma na stanie małe dziecko, z którym człowiek chętnie by w rzeczonych basenach poszalał to sorry Winnetou, ale obie opcje odpadają.
Pojawia się ewentualność z której od czasu do czasu korzystamy, mianowicie wyprawy na pływalnie w Brzegu, choć i o Oleśnicy słyszałam sporo dobrego. Plusy- mniej ludzi, a czas stracony na dojazd porównywalny z czasem dotarcia np. na Redeco.

No ale wszystko miało się zmienić w momencie oddania do użytku wrocławskiego parku wodnego. Metropolia w końcu musi mieć swój aquapark, czyż nie? Wozili się z nim miesiącami, w zasadzie do teraz chyba za bardzo nie wiadomo, do kogo on tak właściwie należy, miasto mówi jedno, firma która zajmowała sie budową drugie, a wrocławianie przejeżdżając obok ośrodka mogli sobie podziwiać fantazyjne pomarańczowe zjeżdżalnie.
Aż nastał ten dzień szczęśliwy i wrocławski park wodny otworzył swe podwoje przed szeroką publicznością. Niestety, kilka dni przed otwarciem podali do publicznej wiadomości ceny biletów. Jako przedstawicielka klasy o-mało-co-średniej stwierdzam, że najwyraźniej ktoś do pustego baseniku wleciał, nieszczęściem spadając na główkę. Bilet rodzinny w weekend na cały dzień to wydatek rzędu 150 PLN. Dziękuję, postoję. Być może za jakiś czas dotrze do mnie, że ta cena wcale nie jest tak wygórowana, tym bardziej że sądząc po relacjach ludzi oraz po tym co na swojej stronie mają na brak atrakcji narzekać nie można. Być może za jakiś czas właściciele uznają, że kilka osób pływających na basenie to trochę za mało, by inwestycja się zwróciła i ceny zostaną ustalone w relacjach odpowiadających wrocławskim zarobkom.
Publika była podobnego zdania, bowiem w odróżnieniu od scen dantejskich, rozgrywanych przed otwieranymi galeriami handlowymi, tłumów w naszym pięknym aquaparku nie było. Być może rzeczywiście nie wiedzieli o wielkim otwarciu, bilboardów na mieście nie przyuważyłam, ale gazwyb lokalny informował o zdarzeniu dość obszernie. No nic, póki co pozostaje pomarzyć o wakacjach pod palmami ;)

Komentarze »

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>