27 Lutego 2008

„Once” czyli spełnione marzenia

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 08:56

W ramach nowo nabytego czeskiego obowiązku patriotycznego obejrzeliśmy ostatnio z lubym musical „Once” z pepiczkową aktorką, który właśnie zagarnął złotego ludka o imieniu Oscar…

Nie wiem czy to pyszne czeskie wino (poświęcę temu oddzielny wątek bo sprawa niesłychana, proszę pana!), czy jakaś ciepło-przytulana atmosfera pokojowa, ale film nam się spodobał niezmiernie.

Niby żadna wielka fabuła, love story czeskiej emigrantki i irlandzkiego ulicznego grajka, ale klimat wciągający, urocze dialogi i ożywcza świeżość spojrzenia kamerzysty, który zarabia jedna setną stawki hollywoodzkiej. No i ta snująca się po komorach i przedsionkach melodia, która podbiła członków Akademii Pandemii i filmów wszelakich.

Po rozdaniu oskarów w Czechach wielkie święto, jak u nas gdy Boruc obroni bramkę, sto wywiadów i biografii dwudziestoletniego dziewczęcia, które jako nastolatka zwiało z bloku socrealu szukać szczęścia z muzyczną kapelą z Irlandii. Grali, śpiewali, koncertowali, film nakręcili o swoim romansie… i jakoś tak całkiem przypadkiem się w sobie zakochali!

A jak komuś jeszcze się w piersi nie rozmroziło i dusza nie uleciała ku brzegom sinej świtezi wody niech sobie jeszcze obejrzy, co to dwudziestoletnie dziewczę powiedziało holywoodzkim bubkom:

„fair play to those who dare to dream and don?t give up.”
Jezu, jak ja bym tą Marketkę wycałowała!!!

2 komentarzy »

  1. komentarz: by Maverick 27.02.2008 15:10  

    We’re sorry, this video is no longer available. :(

  2. komentarz: by gagatka 27.02.2008 18:02  

    Już available :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>