astrolog prawdę nam powie
Przy weekendzie niezastąpiona Gazeta Wybiorcza promuje artykuł o rosnącym wpływie astrologii i tarota na życie naszych rodaków.
Jak się okazuje, stare mickiewiczowskie deklaracje o lekceważącym podejściu do mędrca szkiełka i oka w XXI wieku nadal mają rację bytu. Jeśli wierzyć słowu pisanemu, to coraz więcej biznesmenów karierę planuje w oparciu o karty tarota. Mamy wiek XXI, jak by ktoś zapomniał. Część religii, jako nieprzystający do obecnych czasów rekwizyt powędrowała do lamusa, część wykorzystywana jest pod kątem etnograficznej ciekawostki, natomiast astrologiczne przepowiednie cieszą się coraz większym powodzeniem. Luzik.
O tym że można tarot traktować poważnie dowiedziałam się kilka lat temu. Moja przyjaciółka była bowiem zafascynowana możliwością rozmowy poprzez karty, odkrywania potencjalnej przyszłości i ogólnie, mocno się w klimat wczuwała. Tarot jej zdaniem zasługiwał na pełen szacunek, jak się zresztą z czasem okazało, miał także wpływ na karierę piszącej te słowa. Mianowicie, przymierzałyśmy się wówczas z przyjaciółką do wyboru promotora pracy magisterskiej, zastanawiając się pomiędzy sympatyczną panią doktor habilitowaną a równie sympatycznym panem profesorem, których łączyła praca na UMK a dzieliły zasadniczo zainteresowania naukowe. Ja optowałam za panią, ale kumpela przekonała mnie do pana – powodem, wyjawionym po latach były właśnie karty tarota, które kumpeli nakazały się w istotnej kwestii trzymać z dala od kobiety. Luzik.
Przykład nr dwa – blogiem roku w kategorii blogów profesjonalnych został, prowadzony na serwisie zarządzanym przez poważny portal Bankier.pl, blog „Fusy, czyli surfing na falach Eliota„. Analizy astrologiczne, astrologiczne abecadło dotyczące nie przyszłości świata, a tak analitycznej dziedziny jak gospodarka. Panowie wejść na bloga swego trochę mieli, ponoć ich przypuszczenia miały proporcjonalnie porównywalną ilość trafień jak analizy specjalistów.
Przykład numer trzy to wspomniany na wstępie artykuł. O proroctwach Nostradamusa wypowiadać się nie będę, ale wpisanie tego nazwiska w googla gwarantuje dobrych kilkaset tysięcy wyników.
A jak z tym u Was? jesteście zdania że „coś jest na rzeczy” czy kwitujecie zagadnienie pogardliwym wzruszeniem ramion?
komentarz: by weecioo 29.04.2008 13:46
Wróżby są dobre dla „mientkich chłopaczków coby nie potrafili ubić nawet ściora w beczce”, kiedy nie potrafią poradzić z rzeczywstością „as is”. I dla tych, co nie potrafią za swoje z rzeczywistością boje wziąć na siebie odpowiedzialności. Amen