Konkurs matrymonialny: rozwiązanie
Zacznę od tego, że właśnie wróciłam z Sycylii, a ze ślubem ma to tyle wspólnego, że głupim acz typowym dla blondynek zbiegiem okoliczności znalazłam się w pobliżu zaślubin mafijnych…
Bielizny nie widziałam, toastu mogę się domyślać (niech was kule mijają..) zaś jedzenie na pewno było upojne, w końcu to skąpana w pomidorach Sycylia. Pomysł jednak był bosski: Dolina Świątyń w Agrigento, miejsce, gdzie czas zatrzymał się dwa tysiące lat temu, olbrzymie kolumny ozłocone zachodzącym słońcem i widok na szafirowe morze, a pośrodku oni: czarna ognista włoszka w sukni bez ramion i mafioso w garniturze, jaki Bóg stworzył dla facetów. Aż mi się ryczeć zachciało, że mnie mafia nie bierze
Wracając do naszego konkursu i bardzo niebanalnych pomysłów, ogłaszam zwycięzców, którzy otrzymają od e-lady bony na zakup bielizny ( niekoniecznie ślubnej
)
Ewellka za prawidłową reakcję na święto piłki nożnej, która dowodzi, że mamy jeszcze szansę spłodzić graczy z prawdziwego zdarzenia.
Anita za hollywodzki polot i odwagę (hamburgery)
marcin za bieliznę z rybackiej sieci i sprośne przyśpiewki.
Gratulacje stokrotne – z takich małżeństw będzie wiele fajerwerków!
Ze zwycięzcami skontaktujemy się mailowo!
komentarz: by Pawel 29.06.2008 22:10
O kurcze, ‘kolumnami ozloconymi zachodzacym sloncem’ rozlozylas mnie na lopatki
nie wiem kim jestes, nie wiem jak wygladasz i szczerze chyba nie do konca ma to znaczenie, ale albo zasubskrybuje twojego RSS’a albo dowiem sie ktora czesc sycylii odwiedzasz i w boskim garniturze poprosze Cie o reke
Pozdrawiam cieplo i gratuluje udanego bloga
komentarz: by gagatka 05.07.2008 09:41
Pawle tym komentarzem to ty mnie rozłożyłeś na łopatki… wciąż jestem wolna, gdyby co