w kategorii najlepsiejszego prodcenta sukienek
na sezon letni 2008 bezdyskusyjnie wygrywa Promod. Ponieważ z przyczyn mi bliżej nieznanych zapragnęło mi się czegoś powłóczystego, powiewnego, przewiewnego i kobiecego ruszyłam w rajd po galeriach handlowych.
W galeriach jak już wspomniałam kibiców zatrzęsienie. Siedzą, oglądają relacje, biorą udział w turniejach, molestują o autograf Radzia Majdana, grają w piłkarzyki, sodoma i gomora pełnym ryjem.
A pomiędzy kibolami, stuk stuk na szpileczkach pomykają panie wspomnianych kibiców. Podejrzewam że procedura jest stała: misiaczku, to ja pójdę do tych sklepów poprzymierzać buty/ suknie/ bluzki, a ty tu sobie posiedź, bo po co masz ze mną biegać… Tylko kartę daj ![]()
O bucikach będzie przy innej okazji, o bluzeczkach może też (kocham Camaieu miłością odwzajemnioną), natomiast problem sukienek jak już wyżej wspomniałam stał się problemem istotnym. Tradycyjna rundka po tradycyjnych sklepach przyniosła Promodowi bezapelacyjne zwycięstwo. W moim własnym, jak najbardziej subiektywnym rankingu. O H&M zahaczyłam przy okazji kupowania Szkodnikowi sukienki, w dziale dla dzieci owszem, jest trochę obiecującego towaru (pod warunkiem że naszym ukochanym kolorem jest różowy, w porywach do seledynowego i słomiano- żółtego), na półkach dla większych dziewczynek nic mnie na kolana nie rzuciło. Cubus - tak samo. Sukienki moim zdaniem marne, gorsze mają chyba tylko spodnie w tym sezonie. Za to bluzeczki całkiem, całkiem, i kolorystycznie mocno wakacyjnie na ich wieszakach się zrobiło, i gradacja kolorów całkiem przyjemna dla oka… Ale jako się już rzekło, łowy były sukienkowe. KappAhl też mnie nie zachwycił, nie żeby miał brzydkie ciuszki, co to to nie, ale nie było to to, co tygryski lubią najbardziej. Camaieu jako się rzekło bezkonkurencyjny jest w bluzeczkach, o Orsaya nie zahaczyłam, bowiem po drodze napatoczył się Promod.
Weszłam, skuszona zresztą romantyczną sukienką wiszącą sobie spokojnie na wystawie. Sukienka była BIAŁA, a ci co mnie znają wiedzą jak mi blisko do tego uniwersalnego koloru, ale i tak mnie zaciekawiło. W środku tradycyjnie, nie wiadomo za bardzo na czym wpierw oko zawiesić i co do przymierzalni zawlec. Co firma ma ogólnie w ofercie można sobie przejrzeć na ich stronie internetowej, mnie natomiast niczym tego osiołka z bajki hrabiego Fredry chwyciły za serce dwie sukienki. Obie mają jedną cechę wspólną: są dłuuuugie. Aż do samej ziemi. Sukieneczka numer jeden kojarzy się jakoś ekologicznie, zapewne za sprawą kolorystyki. Brązy i pomarańcze to kolory które - zaraz po wszechobecnej czerni - trafiają się w sporych ilościach w garderobie wyżej podpisanej. Sama sukienka nosi się mam wrażenie fajnie, wizyta w przymierzalni odhaczona na plus, ale nie kupiłam, bo: Sukieneczka numer dwa. W kolorze białym, oliwkowym lub śliwkowym. Najbardziej mi się ta śliwka właśnie. Też długie, też powłóczyste, też dobrze leży. Problem w tym, że na karcie mam środki wystarczające na zakup jednej spośród przedstawionych kandydatek.
I monetą chyba se rzucę, bo jak dawno, nie mogę się zdecydować
Komentarz: autor mahadewi 20.06.2008 06:53
numer dwa, numer dwa bezapelacyjnie !!!!! przesliczna jest… ^^
Komentarz: autor Maverick 20.06.2008 09:19
IMVHO - sukienunia numer dwa.
Komentarz: autor Asia 20.06.2008 10:21
skoro tak mówicie…
za sukienką nr dwa mam jeszcze kolejne dwa głosy ze świata rzeczywistego… hmm….
Komentarz: autor Asia 20.06.2008 17:27
kupiona
Komentarz: autor Nefretete 22.06.2008 22:56
spóźnione, ale
“Dwójke, dwójke wybierz Panie” =))))
Aśku- zarąbista sukienka
Co do oferty letniej tegoz sezonu Promod bije na łopatki każdy sklep- ciuszki maja wypasione- i spodnie i sukienki a może szczególnie sukienki
[ powiem, że i ja skusiłam sie na 2 sukieneczki z Promodu, białe zwiewne, przed kolano-co prawda teraz wyglądają na mnie, jakby naciągnąć ów cuda na kabana sporych rozmiarów, ale motywacja jest
no i Szkodnik nowy pojawi sie na świecie to i zleci tu i ówdzie
]
Ogólnie w moim rankingu ubraniowym, mimo zmienionych chwilowo gabarytów- zwycięża bezapelacyjnie Orsay- za bluzeczki
i Promod za sukienki oraz spodnie
Natomiast dla mniejszych Szkodników polecam Zare
tak tak moi drodzy- Zara ma rewelacyjna ofertę sukienkową dla najmłodszych
HaM- zszedł na psy- mam nadzieję, że chwilowo- dzieckowy był o niebo lepszy w zeszłym sezonie, ciuszki jakościowo kiepskie no i nie wiadomo czy to na nogę czy rękę
jedynie poziom trzyma dział z bielizną
Camaieu- może nie ma miłości aż tak wielkiej jak Pani Redaktor
ale trzeba przyznać, że można u nich znaleźć ciekawe rzeczy
Udanych łowów wszystkich życzę- już za moment wyprzedaże