jeśli na siłownię/ fitness, to tylko teraz
Mobilizując pourlopowe leniwe rzesze nadobnych pań spieszę donieść, że jeśli miałyście w planach zapisanie się na siłownię/ aerobik / fitness, to teraz jest najlepszy czas na realizację tego arcychwalebnego postanowienia.
Mianowicie, życie klubu fitness/ siłowni toczy się w zasadzie cyklicznie. Szał ciał i uprzęży, przejawiający się między innymi w obleganiu wyżej wymienionego przybytku pojawia się po raz pierwszy na przełomie listopada i grudnia. Idą Święta, idzie Sylwester, karnawałowe imprezy, wypada błysnąć zgrabnym dekoltem, figurą i w ogóle wpędzić w kompleksy i ciężką depresję ewentualne rywalki. Więc w przedsylwestrowych tygodniach ciężko się na zajęcia zapisać, dziewczyny tłoczą się na karimatach, a przy ćwiczeniach na ramiona trzeba się pilnować, żeby sąsiadce oka przypadkiem nie wybić. Jak się już rozmachamy.
Potem po Sylwestrze chwila spokoju i swobodnego oddechu, po czym zbliża się wielkimi krokami wiosna/ lato i znów chęć pokazania się w letnich strojach wygrywa z wrodzonym lenistwem. Efekt? na zajęcia zapisujemy się z wyprzedzeniem trzytygodniowym, oblężenie sali maksymalne (rekordowo naliczyłam kiedyś 17 osób podczas ATC plus instruktorka). Zajefajnie.
Ale wracając do adremu, to teraz na fitnesie jest totalna plaża. Uczestniczek u nas średnio 4, może 5. W porywach do 7. Nikogo z kwitkiem nie odprawiają, można sobie w spokoju potestować kolejne formy aktywności ruchowej, do czego nieustannie was zachęcamy. Amen.
komentarz: by ;) 24.08.2008 10:14
a mozna za friko w zaciszu domowy kiedy sie chce i jak sie chce chyba ze ktos chce sobie instruktora poogladac albo mu laske zrobic i jeszcze zaplacic
komentarz: by Asia 24.08.2008 12:49
teoretycznie można. W praktyce: w klubie jest więcej miejsca, są na miejscu potrzebne akcesoria (hantelki w domu się znajdą, ale ‘motylki’, stepy i insze cuda już niekoniecznie), jest wielkie lustro w ktorym dobrze widać jak się ćwiczy, jest instruktorka która poprawi co się źle robi. Nie wspominając o tym, że w zaciszu domowym trudno się zmobilizować