28 Sierpnia 2008

Wspólna wizja???

autor: gagatka, dział: Kobiety szepczą..., godz. 08:54

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że kochać to nie znaczy patrzeć na siebie, ale patrzeć w tym samym kierunku. I każdy związek który wyszedł z kokona pierwszego zaślepienia prędzej czy później poczuje mądrości tej brzemię.

Tutaj pozwolę sobie na mały ekshibicjonizm psychologiczny, ale że już mnie oskarżano o plażowy w kontekście toplessu, myślę że zniosę to bez uszczerbku. Otóż osobiście zawsze trapiła mnie moja własna wizja - znaczy gdzie zmierzam, jaki obrazek widzę za lat kilka…naście, na co się godzę w życiu, a czemu mówię liberum veto.

Bo z jednej strony, jak większości babek, dostaję co jakiś czas na mózgowy ekran slajd wesołych psotnych dzieciaków, zakochanego dumnego męża, grillowania w ogrodzie z przyjaciółmi i własnej grządki truskawek. Ale, że od dziecka wszelkie formalności i role spędzały mi sen z powiek - zwłaszcza składka na ZUS, stały etat i umowa z telefonia komórkową - jakoś to uporządkowane życie gryzie mnie strasznie. A jeszcze jak sobie pomyślę, że żona to najlepsza ofiara oszustw, zdrady i wykorzystywania, to już sama myśl o jakichkolwiek oświadczynach paraliżuje mi wszystkie członki.

No ale co jeśli ukochany - nad życie, morze i czekoladę - ma inne zapatrywania i chce wariantu porządnego??? Co jeśli wizje swoje rozwija skrycie i nagle któregoś dnia dostanie ode mnie obuchem???

Nie wytrzymałam i zapytałam. W końcu, ponoć komunikacja kluczem do sukcesu. Powiedział, że nigdy nie chciał telewizora, chałupy i dwójki dzieci. Ufffffff…. się wyrwało z młodej piersi.

Czy związek jednak musi paść, gdy wizje się rozjeżdżają?
Jak długo możemy żyć razem patrząc w innych kierunkach?

Liczba komentarzy: 5 »

  1. Komentarz: autor ama 28.08.2008 12:14  

    Jeśli wizje są rozjechane prędzej czy później odbije się to na życiu codziennym gdyż!! ponieważ!! nasza podświadomość wie lepiej od nas samych co nam w duszy gra. Niespełniając marzeń, potrzeb umieramy za życia, energia z nas uchodzi i wigorek gaśnie… bo kompromis jest za duży i z krzywdą dla nas. No chybaże jesteśmy na tyle samarytanami, że bycie dla kogoś przysypując własne bądź co bądź potrzeby i marzenia czyni nas szczęśliwymi, ale o to bym nie posądzała już ani nowoczesnych kobiet ani tymbardziej Gagatki. Choć może się mylę.

  2. Komentarz: autor gagatka 28.08.2008 16:49  

    Ama Uuuuuu… Mądrością życiową zatchnęło! Czy to wrodzone, czy życie nauczyło? Ja się obawiam, że większości kobiet to ten kompromis musi kluską w gardle stanąć, żeby się nauczyły.
    Czasem sama sobie się dziwię, na ile się zagadzam rzeczy, który niegdyś były nie do pomyślenia.

  3. Komentarz: autor ama 29.08.2008 13:46  

    Poniekąd doświadczeniem, poniekąd głęboką analizą związków dookoła i przemyśleń, których miewam w nadmiarze. Bo gdy ja już naprzełykałam kompomajsów garść całą i nauczyłam się z nimi żyć okazało się, że z kompromisami w drugą stronę jest trudniej, a życie chłoszcze, oj chłoszcze i nie pyta czy mam na to ochote. Nie smakuje wierz mi bilansik wówczas po czasie, kiedy to spodziewasz się wsparcia a tu ZONK…
    Kompromisy rozumiem ale fifty-fifty a nie tylko jednostronnie. Poza tym wspólnie przy osobnych wizjach się uda tylko wtedy kiedy jest naprawdę bombastycznie.
    Tylko co by było jeśli On dzieci nie chce, a się trafi bobasek jak to czasem bywa. Po 30-tce trudno mówić o wpadce… Mamie w szczególności :] Heheh

  4. Komentarz: autor gagatka 30.08.2008 16:34  

    Ama Jeeeeezu, o tym bobasku to proszę przy mnie nawet nie wspominać… Naturalnie, wszystko by krachło, bo jestem przeciwniczką zmuszania kogokolwiek do rodzicielstwa. Tffffuuu, tfuuuu, odpukać!

  5. Komentarz: autor ama 31.08.2008 20:52  

    Nie miałam na myśli zmusznia, ale zwykły LOS. To że tabletki a nawet spirale stuprecentowej szansy na BRAK dziatków nie dają i los czasem lubi spłatać zwyczajowego figla, że można się dziwić tygodniami JAK TO MOŻLIWE, ale chyba druga połowa wie skąd się dzieci biorą?

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>