18 Września 2008

Z cyklu: koszmarki feministyczne

autor: gagatka, dział: Kobiety szepczą..., WWW sieci, godz. 08:22

Ci którzy szczęśliwie mniej lub bardziej żyją w parach, małżeństwach i rodzinach pewnie nie wiedzą, że świat Yin-Yang zmierza ku totalnej zagładzie, seksterminacji itd. Kolejne dowody na podparcie tej teorii pochodzą z serwisu ludziarnia.pl

Pomysł z założenia jest prosty i jakże szlachetny – ułatwić milionom zagubionych w świecie niezrozumienia singli i samotników znalezienie bratniej duszy. Podejmują się tego panie socjolożki, które za drobną szlachetną opłatą wykorzystają swoją astronomiczną wiedzę i powiedzą ci z kim się umówić.

„Nasza propozycja jest optymalna dla ludzi mających ?ograniczone możliwości poznawcze? – taaaaa…. Jeśli ktoś chce mi powiedzieć, że bolączką na to, że nie potrafimy już podejść i zagadnąć albo przyłączyć się do jakiejś grupy społecznej – majsterkowiczów, wielbicieli świnek morskich albo młodych matek-joginek, jest opłacanie Biura (bo tak się panie zwą) do znalezienia przyjaciela, to ja dziękuję za taką socjologię. Niechybnie za dwie dekady będziemy bandą klikających debilów porównujących numery IP zamiast patrzenia głęboko w oczy.

I tu kolejny wątek, związany z przyszłością, wyzierający z ludziarni.pl. Nie wiem czy to forma manifestu światopoglądowego, ale panie socjolożki prezentują fragment książki Tomasza Szlendaka „Architektonika romansu”. Istota tekstu pt. „Mężczyźni z fajansu” to światła wróżba:

Mężczyźni są jak porcelana. Kobiety w czasie rewolucji seksualnej poczyniły, niczym przysłowiowe słonie, ogromne spustoszenia w jej składzie, w efekcie czego skorupy z potłuczonych dżentelmenów nie są już dziś nikomu potrzebne. Przyszłość, przynajmniej ta najbliższa, powinna zatem należeć do świetnie zbudowanych mężczyzn, których mięśnie nie będą przydatne do niczego, prócz damskiej satysfakcji i przyjemności.

Ajajajajajaj…..I jeszcze:

„Zdarzyć się zatem może, iż kobiety, dysponując odpowiednimi zasobami, będą chować swoich mężczyzn w domu, niczym ulubione, pluszowe maskotki. Może niektóre z tych maskotek nauczą się gotować, sprzątać i prać, a dzięki temu przetrwają trochę dłużej…”

No pewnie, czemu nie, wszyscy wiemy jak fajnie się Machulskiemu udała taka filmowa apokalipsa. Poszłabym dalej, bo wiadomo, że facet do sprzątania się nadaje jak widelec do zupy, inaczej mówiąc, jest to d… Niech więc domem zajmują się Chinki i Ukrainki, a facetów trenujmy, ładujmy viagrą i trzymajmy w stajniach dla ogierów.

Ja nie wiem jak koleżanki, ale ja jestem dość wyemancypowana – magister, głosuję, mam konto w banku i własną opinię na temat energii atomowej, ale nawet jakbym zrobiła jeszcze trzy doktoraty, zgarnęła Nobla, kilka baniek i nauczyła się prowadzić jak facet to serdecznie dziękuję za takie wizje. Bo z kim wtedy iść w dzikie góry, z kim spacerować pod rękę po zachodzi słońca, z kim wychowywać dzieci i budować dom? Ja popieram wielce miłość damsko-damską, ale na Boga my byśmy same ten świat doprowadziły do ruiny. I Kopernik wcale nie była kobietą!

3 komentarzy »

  1. komentarz: by mi:) 18.09.2008 13:13  

    wiszja przerazajaca ale chyba malo realza, bo czy ktoras z nas chcialaby miec na stanie taka maskotke? szczerze w to watpie:)

  2. komentarz: by jaft 19.09.2008 16:03  

    Nnnno, chyba nie do końca tak same – panowie przynajmniej musieli się na to zgodzić, jeśli nie pomogli w niczym. Mojemu na ten przykład – mam takie wrażenie niekiedy – bardzo na rękę od czasu do czasu być płcią miętką ;-)

  3. komentarz: by optymista.net 19.09.2008 17:34  

    imho kobiet nie sposób oceniać. Pan Tomasz bawi się tu w Don Kichota. Co do facetów, to ewidentnie tracą fason – dekada po dekadzie obniżają sobie poprzeczkę i dlatego Socjolożki mogą spać spokojnie.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>