24 Września 2008

Ja w sprawie czarodzieja…

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 09:23

Asia pisała niedawno o prasowym wizerunku kobiet, z którego wyłazi baba ze ścierą i szczotą. Ale w swoim tekście wspomniała też o szukaniu piękna w sobie poprzez… akty

Tak się składa, że przed kilkoma tygodniami byłam na urodzinach u koleżanki i ta właśnie przyniosła ze sobą swój największy prezent od siebie dla siebie: album o formacie A3 pełen wspaniałych fotografii. Dziewczyna jest wielce sympatyczna, ale szczerze mówiąc, całkowicie bez seksapilu. Nawet nieśmiało nie kusi kobiecością - ot, taki wesoły chudziak z trochę surową, kościstą twarzą.

A tu na tych zdjęciach… po prostu piękno wcielone. I wcale nie że make-up czy retusz; raczej wydobycie na zewnątrz tego całego żeńskiego ja. Opuszczone ramiączko odkrywające małą, ale kształtną pierś; subtelna linia pośladków w półcieniu, pełny blasku płaski brzuszek… Patrzyłam jak oniemiała, urzeczona, prawie zakochana! ;)

Artykuł “Trzy Akty”, o którym pisze Asia, to świetny dowód na to jak bardzo nam tego potrzeba - przyjaznego spojrzenia, muśnięcia fleszem, pokazania swego wdzięku. Pokazania, a może raczej zobaczenia na własne oczy. W lustrze widzimy wszystko za duże, za małe, krzywe, nie do taktu. W artystycznej fotografii odnajdujemy piękno. Czy to mistyfikacja? Nie sądzę. Raczej odpowiedni kąt spojrzenia.

Oczywiście, kwestia artyzmu to także problem znalezienia dla siebie dobrego “emploi”. Koleżance pasowały poetyckie klimaty zacienionych postindustrialnych wnętrz, innej będzie pasować skórzane bikini, mnie pewnie sadzawka ogrodowa ;) … A co by pasowało do Ciebie (kobieto :))?

Liczba komentarzy: 5 »

  1. Komentarz: autor Asia 24.09.2008 10:48  

    to ja tylko dodam, że pomysł sprawiania sobie (bądź ukochanej) prezentu w postaci sesji zdjęciowej, której owocem jest piękna galeria pięknych aktów jest coraz popularniejszy. Kilka koleżanek pokazywało swoje fotki- mmmm…. ;)

  2. Komentarz: autor Jajcuś 24.09.2008 14:02  

    Czemu mnie koleżanki takich fotek nie pokazują? :-( ;)

    A serio mówiąc, to chętnie bym zobaczył własną żonkę na takiej sesji… Oj, gdybym sam miał dość talentu fotograficznego…

  3. Komentarz: autor Asia 24.09.2008 19:12  

    Jajcuś, zafunduj żonie sesję. U profesjonalisty ;)

  4. Komentarz: autor Jajcuś 24.09.2008 20:45  

    Asia: Trzeba by najpierw _odpowiedniego_ profesjonalistę znaleźć. Przecież nie wystawię gdzieś ogłoszenia “szukam kogoś kto zrobi mojej żonie nagie fotki” ;-) i nie sprowadzę jakiegoś obcego faceta mówiąc “Iwonko, rozbierz się przed tym panem” ;-)
    Mocne nadwyrężenie naszego budżetu przez zamówienie jakiegoś sławnego fotografika też raczej odpada — pomysł może fajny, ale nie aż tak, żeby się rujnować i z innych rozrywek rezygnować ;)

  5. Komentarz: autor gagatka 29.09.2008 13:52  

    No to ja się przyznam że właśnie mój prywatny fotograf, niesamowicie zresztą zdolny, właśnie mi taka serię strzelił - zabawa była przednia a finał do przewidzenia :)

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>