22 Października 2008

Jak dbamy o siebie?

autor: Asia, dział: Kobiety szepczą..., godz. 19:44

Na zaprzyjaźnionym forum wypłynął jakiś czas temu temat fascynujący. Mianowicie, uczestniczki owej listy zaczęły rozmowę o tym, jakie to drobne przyjemności umilają im codzienność. Wyniki nie są budujące, niestety.
Pozwolicie drodzy moi, że linkiem na ten raz rzucać nie będę, bowiem forum jest raczej z gatunku tych prywatnych. Ale do adremu przechodząc, okazuje się, że stereotyp Matki Polski poświęcającej się na ołtarzu rodziny jest jak najbardziej aktualny.
Najczęstszą odpowiedzią było bowiem „wcale o siebie nie dbam”. Bo nie mam czasu, bo nie mam pieniędzy, bo mąż/ dziecko/ praca mają pierwszeństwo, a wieczorem na pysk padam.
Mowę mi troszkę odjęło.
A gdzie zdrowo pojmowany egoizm? a gdzie starania podejmowane względem samej siebie? gdzie troska o zdrowie psychiczne i dobre samopoczucie?

Okazuje się, że współczesne dziewczyny powielają bezbłędnie zachowania swoich matek. Kupowanie sobie ciuchów lub kosmetyków gorszej jakości to norma. Kupowanie ukochanemu dżinsów w sklepie a sobie kurtki w lumpeksie to też norma. Oszczędzanie przede wszystkim na własnych przyjemnościach jawi się praktyką niemal powszechną. Zapieprzanie na pełen etat w pracy, następnie zapieprzanie na drugi etat w domu (gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie). Książek nie kupują, nie czytają, filmów nie oglądają, na spotkania przy kawie czasu niet. Nie mówiąc już o ekscesach typu wyprawa do SPA, regularne wyprawy na basen czy na fitness. O hobby strach wspomnieć.

I to wszystko – uogólniając oczywiście – staje się udziałem dziewczyn w wieku mniej więcej lat 30. Z dzieckiem jednym albo dwoma, mężem, parę lat po ślubie, z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym.

A wyżej podpisana rzecze egoistycznie: po moim trupie.
Być może w narodzie jest tradycyjna skłonność do poświęceń. Odrabiajcie ją zatem za mnie. Cierpcie za miliony, skoro imię wasze jest Milijon, a ja w tym czasie pójdę sobie na fitness nóżką pomachać.
Z nadzieją, że blogowiczki przywrócą mi wiarę w kobietę pozdrawiam serdecznie ;)
(ok, na listę egoistycznie nastawionych pozytywnych matek polek wpisuję Nefretete, która doczekać się nie może, aż na ukochany swój motocykl wsiądzie).

9 komentarzy »

  1. komentarz: by gagatka 23.10.2008 08:19  

    Shiiiiiiitttt – mi się wyrwało. Aż tak jest źle???
    Ale i po moim trupie Asiu :) Wiwat na cześć machania nóżką; właśnie lecę do fryzjera i na solarium.

  2. komentarz: by Ika 23.10.2008 08:43  

    Hmmm… Kwestia priorytetów. Przy napiętym budżecie rodzinnym maksymalną głupotą byłoby wydawać pieniądze na fryzjera (można się uczesać samemu) czy kosmetyczkę (samemu też się da) jak alternatywą jest dzieciak latający bez butów lub w za małej kurtce.
    Sama chodzę po 5 lat w jednych butach i kurtce, do fryzjera jak pójdę to za 10 zł, SPA mnie nie pociąga, na fitness by mnie nikt za skarby świata nie namówił. Kasę z „nadwyżki” wolę wydać na „zabawki” (obiektyw, laptop, nowy serwerek itp) które cokolwiek sensownego wniosą niż tylko i wyłącznie na siebie (kupowanie ciuchów, jakieś tam kosmetyczki itp. kompletnie nie sprawiają mi przyjemności).
    Jedno co mi zostaje to maksymalny hopel z przerzutką na punkcie koni i cotygodniowe jazdy. Tego nie oddam. A bez reszty da się żyć i chodzić przez rok w tych samych spodniach ;-)

  3. komentarz: by Jajcuś 23.10.2008 08:58  

    Ika: Z tego wychodzi, że my tacy biedni, że na buty nie starcza… Co sobie ludzie o mnie pomyślą? Że na rodzinę zarobić nie umiem?… :-(
    ;-)

  4. komentarz: by Ika 23.10.2008 09:11  

    Eeee… ten pierwszy akapit był tak ogólnie ;-)
    A prawda jest taka, że ja kocham moje stare buty i każda wymówka jest dobra, żeby sobie nowych nie kupić ;-P

  5. komentarz: by mi:) 23.10.2008 10:48  

    mi też mowę odjęło. faktem jest, że kobiety są znacznie bardziej skłonne do poświęcen niz jakikolwiek inny gatunek i zgodze się, ze nie zawsze tą skłonność udaje się zahamowac co i mi się czasem (wstyd przyznac) zdarza. ale, zeby nic? zeby wszystko w imie kogos innego? na pewno chodzi o 30??? o wiek dojrzalej kobiecosci? TEN wiek? tym razem ciezko nawet zwalic na płec niezbyt piekną skoro same się tak chetnie pozbywam mozliwosci czerpania przyjemnosci z urokow zycia. smutne. bardzo smutne. no coż.. przynajmniej wyjasnilo mi sie czemu aż tyle czytam:) ktos musi,a ja najwyrazniej nadrabiam za kilka zaganianych mam.

  6. komentarz: by inowi 25.10.2008 17:28  

    I po moim (trupie)! ;)
    Pozdrawiam

  7. komentarz: by Nefretete 28.10.2008 11:27  

    Jako świeżo upieczona Matka Polka jestem aż nadto egoistyczna, ale bardzo dobrze mi z tym :)
    Nie lecę na 1 kwękniecie swojego dziecka tylko dalej maluje ‘oko’ tuszem, nie rezygnuję z fitnessu co 2 dzień, bo sprawia mi to przyjemność- dziecko z tatą nie umrze, a wręcz przeciwnie, jak mama specjalnie dłuuuzej będzie wracać do domu to i zostanie wykapane i ululane do snu :)
    Spacer z dzieckiem- jak najbardziej, najlepiej zahaczając o kawiarnie, gdzie mogę napić się mojej ulubionej latte. I guzik mnie to obchodzi, że patrzą się na mnie jak na wariatkę, bo zasiadam z kawą, książką w jednej dłoni i z bujającym wózkiem w drugiej :) moje małe przyjemności a potrafią poprawić nastrój.

    Dlaczego będąc matka mam o siebie nie dbać? bo mam już dziecko? i to tym samym wytrąca mnie z obiegu?

    Mam wrażenie, że przyczyna tkwi tylko w dobrej organizacji swojego czasu i chęci.
    Bo finanse ok- też się liczą, ale od razu nie musimy lecieć do Instytutu Kanebo, aby zrobić sobie maseczkę na ręce.

  8. komentarz: by Nefretete 28.10.2008 11:32  

    Asia- motocykl będzie =) ale najpierw prawko i wybór enduro , super moto czy plastik?? Ot, mam zagwozdkę =)

  9. komentarz: by gufo 19.11.2008 21:08  

    ależ, w imię dobrze pojętego egozimu, jasne, niech tata ulula i wykapie, a jak na „Twojej” zmianie coś się wydarzy, to… w koncu niech się przespi z tym do rana,( z kupą w majtasach znaczy się) nie umrze, przeciwnie, zahartuje się.. itd.
    aaa no i jeszcze ye małę przyjemnosci, ” co poprawiają nastrój, czemu tylko latte, my Ladies i do pubu i do klubu z dzieckiem przy cycu…!!! a jak, a co? i do solarium…. a tak naprawdę, to załosna jesteś i wielka pozerka

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>