24 Października 2008

29

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 08:50

W poniedziałek mi trzaśnie. Pierwszy raz na obczyźnie, ostatni raz jako dwudziestolatce. Horyzont widzę wielki acz wzburzony…

Jak kończyłam 25 to mnie terror ściskał w gardle, że już taka stara, a wciąż fiu-bździu w głowie. Jak mi stawiali świeczek 27, to coś dusiło mózgowie, że wedle planu z przedszkola miałam już mieć męża i dziecko w drodze. 29 przychodzi zadziwiająco spokojnie, ale z wydźwiękiem.

Bycia trzydziestolatką się nie boję (kremik pod oczy 35+ dostałam już rok temu, więc zdołałam sobie przyswoić cyferkę). Piszą ludzie mądre, że dla kobiety to apogeum i same cuda, więc nie czuję się w obowiązku przejmować. Wręcz przeciwnie rozwinęłam teorię, że 30-35 to będzie mój najlepszy życiowy performance. Mam też taką koncepcję, za którą mnie uszlachtują starsze i młodsze, że 17 może piękne, ale skrzydeł człowiek jeszcze rozwinął ( bo mu nauczyciele, rodzice i własna niedojrzałość nad głową wiszą), zaś 40 choć wspaniałe, to skrzydła już nie te same (bóle w krzyżu, kryzysy, dzieci wybijające okna sąsiadom).

Teraz zaś skrzydłami mogę sobie pomachać. Jak dobrze polecę to i ta czterdziestka będzie fajna, jak się sfrajeruję to będę smętnie kolejne kalendarze wyrzucać z poczuciem, że utopiłam ptaszka. I jak się boję tragicznie scenariusza „praca + dom + dzieci +siatki z zakupami”, tak chyba tą rodzinę warto by jednak zmontować, żeby mieć po co wstawać dekad kilka następnych.

I tutaj mnie chwyta strach, bo kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. Anonse matrymonialne, banki spermy i porady psychologa odpadają. Wiara, że samo się ułoży jakaś naiwna się zdaje, bo los własny kuć ponoć trzeba. Gdzie, z kim, jak??? Przepis na męża mam już opracowany: uczciwy partner, najlepszy przyjaciel, ognisty kochanek. Ale czy z tego nie będzie zakalca? I czy takie cuda ktoś wypieka z przydatnością do spożycia całkiem długą???

PS. Życzenia urodzinowe jakieś niebanalne proszę. „Wszystkiego najlepszego” się nie sprawdza w przyrodzie.

9 komentarzy »

  1. komentarz: by Wenus 24.10.2008 18:49  

    Droga Gagatko, a ja już od 15 lat jestem na obczyźnie… Jesteś Skorpionkiem i na pewno masz dobrą intuicję, więc, podejmując rózne życiowe wybory, słuchaj przede wszystkim własnego serca. ;-) Nie załamuj się, że wciąż jesteś sama, – to wkrótce się zmieni, zobaczysz! Tylko bądź uważna i nie przejdź obok swojego Szczęścia. ;-)
    Trzymaj się cieplutko.
    Życzliwa Wenus.

  2. komentarz: by inowi 25.10.2008 17:22  

    No to życzę, by jednak zakalca nie było. Bo przepis i mój ulubiony ;)
    Pozdrawiam

  3. komentarz: by Asia 26.10.2008 23:22  

    mimo wszystko, wszystkiego najlepsiejszego, Gagatko ;)

  4. komentarz: by Kiki 27.10.2008 08:35  

    Życzę Ci, oby Twoje życie było piękniejsze od marzeń a na emigracji trwasz najpewniej dla wielkiej młości, więc niech tak zostanie na wieki.

  5. komentarz: by Radek 27.10.2008 10:52  

    Gagatko – najlepsze zyczenia!! :-)

  6. komentarz: by gagatka 27.10.2008 13:10  

    Dziękuję ślicznie :)
    PS. do Wenus – dementuję plotki jakobym była 1) sama 2) załamana!!!

  7. komentarz: by RAFi 27.10.2008 21:14  

    Najlepszego. Buziak. :)

  8. komentarz: by Nefretete 28.10.2008 11:31  

    Udanego wypieku Gagatko =) Zakalca na pewno nie będzie, nie w Twoim przypadku=)

  9. komentarz: by ama 29.10.2008 17:08  

    Romansów gorących, moc emocji, gęstych spotkań z ludźmi, głębokich spojrzeń w duszę własną i satysfakcji z wszystkich powyższych życzę :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>