na nowy rok
Odrywając się na moment od sylwestrowych przygotowań rzec chciałam, iż z Gagatką i jej ostatnim wpisem po części się zgadzam, ale zasadniczo nie mam nic przeciwko sylwestrowym ekscesom.
Pozwolicie, że nie będę się wdawała w szczegóły, ale bywały sylwestry podczas których działo się, oj działo… Aczkolwiek nabożeństwa do wielkich balów, przebierania się w ekskluzywne szaty i tańców na stole nie mam za grosz, to jednak do ‘sylwka’ mam jakiś tam sentyment. Może dlatego, że jakoś tam do cyferek się przywiązuję i ta cezura między kolejnymi latami jest zauważalna? może dlatego, że jest to całkiem miła okazja by spotkać się ze znajomymi, z którymi jak rok długi zejść się nie możemy?
Sylwestry w górach, lasach czy na zimowych polach, z szampanem w garści (bądź z herbatką z prądem w termosiku) mają swój niezaprzeczalny urok, sylwestry w domowych pieleszach, z kotami podejmującymi niezmiennie próby zgarnięcia ze stołu czegoś dobrego również fajne są. Faktem też jest, że od pewnego czasu warunkiem spokojnej zabawy jest ‘sprzedanie’ Szkodnika dziadkom, bowiem dziadkowie do sylwestrowych szaleństw serca za bardzo nie mają, natomiast chętnie – jak twierdzą – pobawią się z wnuczką wściekle różowymi kucykami. Słowo daję, pijaństwo i swobodna zabawa jest znacznie utrudniona, gdy człowiekowi coś w tyle głowy miga, że jutro pewne urocze stworzenie będzie bezlitośnie domagać się herbatki, śniadania i bajek od 6.40 rano.
W każdym razie, jak już wspominałam, Sylwester jest okazją do sentymentalnego stwierdzenia, że coś się kończy, coś się zaczyna. Jaki był ten rok 2008? nie najgorszy, chociaż początek zapowiadał się fatalnie, a jesienno- zimowe tygodnie doprowadzały nas momentami do obłędu. Pracowniczego, zazwyczaj.
Czego sobie na nowy rok życzyć? w kwestii rodzinnej tego co zawsze
a w kwestii pracowej- żeby nasz Wielki Plan wypalił. Pierwszy raz w życiu zdarzyło nam się z Kochaniem postawić niemal wszystko na jedną kartę, więc jak się nie uda to będzie cieeeniutko. Ale my mamy nadzieję, że będzie po naszej myśli i za to o północy będziem trzymać kciuki. Wy też potrzymajcie, choć przez moment
I niech Wam się spełni w nowym roku wszystko to, czego naprawdę naprawdę wam trzeba, ale też niech się spełniają takie małe, kolorowe marzenia, bez których świat byłby znacznie bardziej szary.