Jak zmontować małżeństwo? KONKURS
Małżeństwo pozostaje dla mnie jednym z największych fenomenów rasy ludzkiej, zaraz obok masowej histerii oraz przyjaźni między kobietą a mężczyzną. Jak to jest, że dwie osoby z odmiennych ponoć planet, podlegające PMS-om, meno/andropauzom, testosteronowi i innym takim, zamiast korzystać z wolności, niezależności i braku skrępowania żyją czasem we współzależności szczęśliwie, nierzadko kilka dekad????
Recept jest pewnie wiele: jedni się kochają miłością jak z Mickiewicza, stapiają w jedną osobę i dzielą wszystko, także problemy; inni dają sobie tyle niezależności, że obrączki ich nie ograniczają. Pewnie są tacy, którzy postawili na przyjaźń i respekt i mają świetnie funkcjonującą firmę z dwuosobowym zarządem oraz tacy, którzy spełniają się totalnie w roli pan-władca i niewolnica Isaura latająca po piwo i kasety wideo. Może niektórzy umieją sobie cudownie wybaczać: humory, słabości, zdrady, może innym pomaga karząca ręka księdza, który rozwodów nie uznaje.
Czytałam również, że małżeństwa tworzą się również siłą rozpędu – jesteśmy ze sobą 5 lat, trzydziestka na karku, zegar biologiczny i nękająca rodzina… czemu by się nie hajtnąć? Albo jeszcze tragiczniej, z rozsądku: krzywa nie jest, biodra ma płodne a on furę i niezłą kasę. To bym jednak wolała pozostawić na marginesie, bo dusza romantyczna i tego typu przekrętów nie uznaje.
Jako jednak osoba całkiem zielona, niezdolna nawet napisać sobie anonsu matrymonialnego (wciąż nie wiem czy murzyn czy brad pitt, sportowy terrorysta czy wyluzowany wesołek, pożądliwy kochanek czy troskliwy tatuś) ogłaszam konkurs na prawdziwe (autentyczne, na faktach, bez ściemy) historie udanych małżeństw, koniecznie z receptą!
Najciekawszą i najmądrzejszą opublikujemy w Walentynkowym cyklu o miłości, zaś autor otrzyma upominek od e-lady w postaci bonu na bieliznę o wartości 50 PLN! Opowieści przesyłać proszę na adres: e-lady@e-lady.pl do 10 lutego 2009. . W temacie maila piszemy: KONKURS. Dla porządku regulaminowego, przesłanie wiadomości jest równoznaczne ze zgodą na publikację i przeniesieniem praw autorskich na www.e-lady.pl.
Jak nikt nic nie napisze, to ogłosimy schyłek romantyzmu i zbliżającą się zagładę rasy ludzkiej.
komentarz: by mahadewi 21.01.2009 12:13
Ja wiem czy w ogole jest jakas recepta? W koncu kazdego kreci co innego

Chyba tylko czas jest tu takim „srodkiem pomocniczym”. Jak sie patrzy wstecz, i wie z cala stanowczoscia, ze calego czasu spedzonego z ta druga osoba nie zamieniloby sie na czas z kimkolwiek innym, i ze w przyszlosci dalej sie tego chce – no to chyba zwiazek jest udany
A wtedy to juz wszystko jedno czy sie podpisuje akt w USC/kosciele, sklada ofiare bogini Kali, czy po prostu razem mieszka.
Ot i moje madrosci..
komentarz: by Ewka 21.01.2009 15:55
Autentyczną i zawsze sprawdzającą się receptą na udany związek jest nie mijający z czasem wzajemny szacunek do tej drugiej osoby, nawet podczas ostrych kłótni oraz nieustanne ciągłe zabieganie o drugą osobę ,tak jak na początku związku. Nie jest to łatwe przyznaje,ale zwraca się z czasem z dwukrotną siłą! I Bardzo umacnia związek:) Kolejną receptą są wspólne zainteresowania i posiadanie w drugiej połówce przyjaciela, osoby której się bezgranicznie ufa i nie zawraca sobie głowy nieuzasadnionymi podejrzeniami ,gdyż zazdrość nawet najlepszy związek może zepsuć. Jakby się zastanowić dłużej to co by właściwie zostało ,gdy okres fascynacji drugą osobą by się skończył ,a z biegiem lat uroda straciła dawny blask? Pozostanie nasz charakter , to jak się ze sobą dogadujemy i to ,że mamy o czym ze sobą rozmawiać( jakieś wspólne zainteresowania). Jeśli ktoś nas pokochał za naszą duszę ,nasz charakter, to ,że uwielbia spędzać z nami czas i traktuje nas jak najlepszego przyjaciela , a nie głównie za atrybuty zewnętrzne to taki związek przetrwa. Jak zauważyłam wiele związkow, a nawet i małżeństw jest tworzonych ze złych pobudek ,typu np. któs nie chce być sam; chce się dowartościować będąc z atrakcyjną osobą; chce o kims zapomnieć; mimo iż miłość wygasła to ciagnie nadal związek z własnej wygody bądź nie chce zranić tej drugiej osoby; wybiera osobę z pozycją ,pieniędzmi ,myśląc że to da mu(jej) szczęście zamiast osoby którą naprawdę kocha, myli pożądanie z miłością itp. Takie związki prędzej czy później się kończą . Ale też z drugiej strony nawet te idealnie dobrane pary z głupich pobudek się rozstają. Czasem głupia, niszcząca zazdrość bądź zaprzestanie zabiegania o drugą osobę powodują ,że związek się kończy. My jesteśmy z moich mężem od 10 lat razem i kochamy sie tak jak na początku naszego związku. Co miesiąc organizujemy sobie dwudniowe, romantyczne wypady, sami ,bez dzieci ,aby móc się sobą nacieszyć i przypomnieć jak to było kiedy byliśmy sami. Na codzień też okazujemy sobie jak bardzo się kochamy ,chociażby przez zostawianie sobie słodkich bądź pikantniejszych karteczek wsadzanych np do śniadania do pracy. Na zakupach też staramy się myślec o drugiej osobie i kupić choć mały drobiazg ,za którym druga osoba przepada. Staramy się też nieustannie zaskakiwać i jak do tej pory nie nudzimy sie ze sobą. Najwazniejsze jest jednak to ,że mój mąż jest osobą z którą uwielbiam spędzać czas, to z nim zawsze najlepiej się bawię. I to jemu zawsze zwierzam się ze wszystkiego, nie mam przed nim żadnych tajemnic.On przede mną też nie ma;) Jestesmy swoimi najlepszymi przyjaciółmi i nie wyobrażamy sobie bez siebie życia;)
komentarz: by anitka19 21.01.2009 16:11
moja kolezanka przez rok wychowywala synka wraz z jego ojcem ale brak zaufania ich poróżnil i sie rozstali. teraz sobie zaufali i znowu sa razem.Receptą na udane malzenstwo jest zaufanie!!!!! te ciagłe podejrzewania o zdrade zabijaja zwiazki w oczach. lepiej jest nawet wierzyc ze druga osoba jest ci wierna i zaufac jej poniewaz „czego oczy nie widza tego sercu nie żal”.
komentarz: by sobe 21.01.2009 16:22
Dla mnie ,aby związek mógł przetrwać dwie osoby muszą się dogadywać na kilku plaszczyznach: potrafić ze sobą rozmawiać, mieć uzupełniające się charaktery, muszą być wobec siebie lojalne ,zawsze szczere! oraz mieć udane życie sexualne:) Wiem z doświadczenia ,że idealne porozumienie „dusz”, nawet największa miłość bez spełnienia w sexie nie wypali ,tak jak i odwrotnie -wspaniały sex bez miłości i idealnego zgrania charakterów.Te dwie sprawy muszą isć ze sobą w parze ,inaczej związek z czasem się wypali pomimo największych chęci obu ze stron.
komentarz: by gagatka 22.01.2009 12:37
DRODZY PAŃSTWO !!!!
Odpowiedzi prosimy na maila – będziemy publikować najlepszą receptę!!!
komentarz: by klara 22.01.2009 19:27
Udany związek to szereg ustępstw, radości ,wzajemnych wybaczeń i zrozumienia, ale z perspektywy przeżytych lat mogę podać kilka zasad, które naprawdę się sprawdzają
pozwalanie sobie nawazajem na chwile kiedy są realizowane zamiłowania i pasje partnera.
1) wzajemne zaufanie
2) wyrozumiałość
3) nie szperanie po kieszeniach współmałżonka ( po co trafić na coś niepotrzebnego i niepotrzebnie szarpać nerwy)
4) nie odbieranie komórki współmałżonka( stosować zasadę im mniej wiem tym jestem szczęsliwsza naprawde skuteczne)
5) poczucie wzajemnej odpowiedzialności za siebie
6) nie stosowanie cichych dni – to pogłebia problem ( rozmowa lepsza czy gorsza prowadzi do zgody)
7) bycie razem wszędzie gdzie to jest możliwe
To są rady dla młodych pań wchodzących w związki kobiety z 35 stażem małaeńskim.
Pozdrawiam wszystkie Panie , które wezmą do serca moje rady , a napewno ich związki przetrwają długie lata
komentarz: by inowi 25.01.2009 11:42
A my się rozpędzamy już 13 lat i nic ;/