15 Marca 2009

Nie mów hop…

autor: Asia, dział: Obrazki, godz. 23:01

Stara mądrość ludowa głosi, że nie należy mówić ‘hop’ zbyt wcześnie. Święte słowa, nie da się ukryć, bowiem po raz kolejny przekonuję się, iż praprzodki nasze były bestyjami przezornymi i znającymi życie.
Otóż obiecuję sobie nigdy więcej nie zarzekać się, iż czegoś w życiu nie zrobię i do czegoś mnie wołami (przysłowiowymi) nie zaciągną.
Kończąc szkołę podstawową byłam o krok od radosnego spalenia na ogrodowym stosie podręczników oraz zeszytów do języka rosyjskiego. Przed działaniem tym powstrzymała mnie naturalnie wyłącznie troska o nasze biedne środowisko. W każdym razie przekonana święcie byłam, że edukację w zakresie ruskawo jazyka zakończyłam i z własnej i nieprzymuszonej woli więcej się za cholerstwo nie zabiorę. Tiaaaa….
Parę dni temu kupiłam sobie kurs języka rosyjskiego na płycie CD, wraz z książką oczywiście, a jak przyjdzie kasa dodatkowa to nierozważnie wydam ją na fiszki do rosyjskiego (czy już pisałam, że kocham wydawnictwo CzteryGłowy za pomysł z fiszkami?). Skąd mi się to nagłe uczucie wzięło pojęcia nie mam, ogólnie talentem wrodzonym do nauki obcych języków nie grzeszę, wytrwałością we wkuwaniu słówek kolejnych również, od zawsze lepiej mówiło mi się po niemiecku (musi co krew niemieckich przodków dochodzi do głosu), angielski na zdrowy rozum jest powszechniejszy, pożyteczniejszy, a od poziomu C2 jeszcze mnie trochę dzieli. Ot, cała sensowna argumentacja na nic. W słuchawkach ostatnio króluje Okudżawa, względnie w charakterze przerywnika zespół Lube, a ja zachwycam się pięknem języka rosyjskiego. Świat się kończy.
Na marginesie, Lube – mimo iż kiczowate i rosyjskie do bólu – pojawia się coraz częściej we współczesnej prozie polskiej. Szwaja, Magda Kozak to dwie autorki, które w powieść swą twórczość grupy wmontowały.

Kończąc studia również sobie obiecałam, że do cholernych kodeksów z własnej i nieprzymuszonej woli nie zajrzę. Zajrzałam całkiem niedawno. Nie miało to najmniejszego związku z pracą mą, nie była to też działalność stricte hobbystyczna. Najwyraźniej po tych kilku latach udało mi się wykombinować w jaką lukę można by się tu wbić, żeby te pięć lat nie poszło tak totalnie na zmarnowanie, powoli chyba przechodzi mi też niechęć do wydziału prawa. Powiem więcej, gdzieś tam w mroku rysuje mi się nawet podyplomówka.

I na tym temat zarzekań zakończę, bowiem przychodzi mi na myśl jeszcze jedno „po moim trupie”, a naprawdę w tym akurat względzie poglądy mi się nie zmieniły.

PS. Jeszcze jedno mi się przypomniało – zajrzałam do bloga Caroliny i tak jak Autorka obiecałam sobie, nigdy więcej marmurkowych ciuchów. Hmmm….

5 komentarzy »

  1. komentarz: by anoriell 16.03.2009 01:15  

    Co to są marmurkowe ciuchy?

    P.S. Przykleiła się Wam do bloga obrzydliwa reklama latająca po ekranie. Fuj!

  2. komentarz: by gagatka 16.03.2009 12:49  

    podyplomówka???!!! Masz kryzys Asieńko???
    Mnie się w mroku rysuje mycie okien, ale to nie groźne dla życia.

  3. komentarz: by Asia 16.03.2009 20:58  

    anoriell: marmurki to takie śliczności dżinsy, kurtki z dżinsu, takież kamizelki i koszule. Pod koniec lat 80. jak się człowiek wbił w marmurki od stóp do głów to był gość i rządził na osiedlu. A, ten dżins był oczywiście czymś traktowany, w efekcie czego nabierał charakterystycznego kolorku…
    Gagatko, no nie da się ukryć. W dodatku tę podyplomówkę to ja se na szacownej jagiellonce wynalazłam.Tylko wiosna może nas uratować ;)

  4. komentarz: by Nefretet 16.03.2009 22:12  

    Marmurki??? Asiuuuuuu proszę Cię, toż to było straszne- tak jak prawie cała moda lat 80-tych :D

    Odnośnie jerzyków- to się nazywa LEŃ :P P a nie brak predyspozycji :P :) ))))) wiem co mówię :)

  5. komentarz: by Asia 16.03.2009 22:35  

    Moda lat osiemdziesiątych była wspaniała i porażała niepodrabialnym urokiem. Nie znasz się, Nef ;)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>