26 Marca 2009

Chciałby kulatą, cycatą, smukłą boginkę

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 09:51

Znowu rasa męska się zdyskryminowała. Czytam sobie francuską „Marie Claire” a tam się sześciu baranów wypowiada o idealnej kobiecie…

Mają od 30 do 50-tki i oczyma wyobraźni widzę ich łysiejące czapki, kluchowate brzuchy, nudne osobowości i kiepskie poczucie humoru. Czemu jestem taka wredna, skoro nie idzie o feminizm? Łysi mówią o ideale kobiety:

Jest wysoka (1,70 – 1,75), zawsze młodsza (2 do 10 lat!), szczupła ale nie za chuda, z pięknymi piersiami, nie za dużymi i nie za małymi, z okrągłymi pośladkami i kształtnymi biodrami, ale bez wałeczka tłuszczu, z wspaniałymi oczami, ale bez makijażu… jak Sharon Stone albo Monica Bellucci Tak sobie jadą na całego…

Na szczęście w komentach kilka osób, mniemam kobiecych, pisze co to za paranoja, że jeden z drugim, z założenia płci BRZYDKIEJ, się naogląda okładek i rozkładówek i potem plecie jak baran, że marzy mu się Bellucci.

No niby co mi szkodzi, że sobie ktoś pomarzy? Niby nic, tylko to wszystko zajeżdża jakąś okropną schizofrenią. Bo oni sobie tak plotą, choć 9-ciu na 10 na widok Stone’wej posikało by się w majtki i tyle. Bo babki to czytają, robi im się gorąco, że jakiś bankowiec Antek, lat 39, brzmi jak ich mąż, śni o kulatej, cycatej, bez grama tłuszczu i albo wpadają w kompleksy, albo rzucają się w wir diet, botoksów, liposukcji.

Oni wtedy, że im baby poszalały, że nie chcą seksu uprawiać, czują się niedocenieni i rżną sekretarkę. Dalej to już nie będę pisać…

Poszedłbyś jeden z drugim po rozum do głowy, uświadomił sobie, że kobieta to płeć z założenia piękna. Że miałbyś je kochać wszystkie za to, że w ogóle mają piersi, pośladki, pochwy, i nic im w kroku nie lata ani pod nosem nie rośnie. I wtedy to babki by to czytały, były by szczęśliwe jak sto diabłów, piękniały by w oczach, same by się do seksu rwały, a ta sekretarka to byłaby nie z niskich pobudek depresji samczej, ale z powszechnej miłości do kobiet zerżnięta.

2 komentarzy »

  1. komentarz: by kruszyzna 26.03.2009 22:42  

    W drugą stronę jest to samo. Napatrzy sie taka na Brada Pita czy innego adonisa, poczyta to i owo i potem mówi, że facet: powinien być wygolony na klacie, muskularny, przystojny, mieć świetną pracę, świetny samochód, górę pieniędzy oczywiście i cos tam jeszcze. A oprócz tego jednocześnie macho i romantyk, zimny drań i gorący kochanek, milczący i rozmowny itp. Szukają takich okazów, szukają i są rozczarowane, bo takich nie ma. I tak to nam się rozjeżdża. Mężczyźni marzą o nieistniejących kobietach, kobiety o nierealnych mężczyznach. Zostaje polecić jednym i drugim zaopatrzenie się w Barbie i Kena.

  2. komentarz: by gagatka 27.03.2009 10:07  

    kruszyzno Tym razem się nie do końca zgodzę i daję głowę, że jakby spytać kilka babek o idealnego, to nie mówiłyby bzdur o klacie tylko, że ma być czuły, wrażliwy, mieć poczucie humoru i dużo cierpliwości, a najważniejsze to że ma być po prostu w nich mega zakochany. Tak się jakoś składa, że sexy facet to i pół-Włoch z sześciopakiem, i neurotyczna chudzinka z zabójczym uśmiechem, i starszawy dżentelmen z roziskrzonym spojrzeniem.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>