biblia reklamożerców
Zdaje się, że mamy dobre wieści dla wielbicieli reklam - wydawnictwo Delta najwyraźniej się zlitowało i wznowiło “Reklamę - uśmiechnięte ścierwo” Toscaniego.
Wnioski te wysnuwam na podstawie allegro mojego ulubionego, bowiem w zasadzie z dnia na dzień pojawiła się ta książka w obfitości ogromnej. Wcześniej dorwać tę pozycję można było, owszem, pod warunkiem że człowiek był w stanie wyłożyć jakieś 150-200 złotych. Przy całej mojej miłości do książek wydaje mi się to kwotą zbyt wygórowaną (podobnie jak cena w jakiej po Allegro śmiga Campbell - dwie stówy za “Bohatera o tysiącu twarzy” to gruba przesada). Ale na totalnym marginesie dodam, że ostatnio zaczynają wznawiać książki, o które ludzie biją się na Allegro - wznowili Feynmanna, wznowili “Moje drzewko pomarańczowe” (i przy okazji “Chodź, obudzimy słońce”, choć pod mniej romantycznym tytułem), wznowili w końcu i “Reklamę” Toscaniego.
“Reklama - uśmiechnięte ścierwo” leży sobie obecnie u kilku sprzedawców w cenie dwudziestu paru złotych. Podejrzewam, że ludzie którzy wygrali ostatnie licytacje po cenach nieco szalonych plują sobie obecnie w brodę. A może nie? może przyjemność posiadania tejże pozycji na swojej półce plus opcja, że jest to książka z roku 1997 na przykład nieco im wrażenie to osładza?
Mniejsza. Dwa zdania jeszcze na temat tego, kto zacz O. Toscani.
Pamiętacie reklamy Benettona? te kontrowersyjne, zdejmowane z billbordów po kilku dniach, czasem po kilku godzinach, czasem w ogóle na billboardy nie wpuszczone? Reklamę z księdzem całującym zakonnicę? (która zresztą widnieje na okładce książki) No to właśnie Toscani jest autorem tych prac.
Polecam.
Książkę można kupić też na zapas - jak to mawiają pośrednicy nieruchomości: jest to doskonała inwestycja, obstawiam bowiem że za kilka lat, gdy wyczerpie się dodruk, książka znów będzie bardzo poszukiwaną pozycją.
Komentarz: autor gagatka 20.04.2009 10:12
uhhhh, kupuję
Benetton powinien był postawić Toscaniemu pomnik ze złota - ta kampania to był hit.
Komentarz: autor katti 29.04.2009 19:58
Hit? Kontrowersja zawsze budzi zainteresowanie… np reklamy Playa… nie porównywalne, ale od razu pomnik Toscaniemu?
Komentarz: autor Asia 29.04.2009 22:30
Ok. Kupiłam, czytam i przyznaję, że po Toscanim widać upływ czasu. W połowie lat dziewięćdziesiątych to było faktycznie objawienie (jaaaa… ależ on im dołożył…), teraz mam do całości jakoś większy dystans.
Ot, kolejny tytuł zaliczający się do grona książek, które nawet jeśli przeczyta się w młodości, to pod żadnym pozorem nie należy po nie sięgać po dziesięciu latach.